Ursus ELVI zadebiutował w czasie targów przemysłowych w Hanowerze. Najnowsze dzieło polskiej spółki ma być elektrycznym autem dostawczym do 3,5 tony (w tej samej lidze gra produkowany we Wrześni volkswagen crafter). To już drugi ale znacznie większy model po pokazanym jesienią 2016 roku pierwszym samochodzie Ursusa "na prąd" (CZYTAJ WIĘCEJ>>).

Silnik elektryczny do nowego modelu Ursusa stworzy spółka Hipolit Cegielski-Poznań (HCP). Obie firmy już podpisały specjalną umowę.

- Nowy samochód będzie miał minimalną ładowność 1100 kg. Zasięg na jednym ładowaniu baterii to ok. 150 km. Prędkość maksymalna wyniesie 100 km/h. To wartości optymalne do użytkowania w miejskich warunkach - powiedział dziennik.pl Mariusz Lewandowski, rzecznik prasowy Ursus S.A. - Prasa z całej Europy bardzo ciepło przyjęła projekt ELVI - dodał

15 minut i akumulatory naładowane w 90 proc.

Inżynierowie HCP twierdzą, że energię zapewnią baterie litowo-jonowe z możliwością szybkiego ładowania do 90 proc. w czasie 15 min.

Do nowego elektrycznego Ursusa przewidziano dwa rozwiązania napędu. W przypadku pierwszego silnik będzie zamontowany centralnie i zapewni moc 60-70 kW. Drugi sposób to rozłożenie mocy na dwa silniki każdy o mocy 35 kW. Rozpatrywana jest też możliwość zabudowy silników w kołach.

- Napęd, którym dysponujemy to najnowocześniejsza technologia na świecie, wyprzedzająca rozwiązania oferowane przez konkurencję. Innowacyjne napędy z indukcyjnymi silnikami pięciofazowymi wyróżnia podwyższony moment obrotowy - jest o 15 proc. większy niż rozwiązania dostępne na rynku - stwierdził Wojciech Więcławek, prezes HCP.

Jego zdaniem rozwiązanie wielkopolskiej spółki wyróżnia też bezczujnikowe sterowanie silnikiem, które zapewnia ekstremalnie wysoką sprawność.

- Nasze napędy są mniejsze, a przez to lżejsze, przez co idealnie nadają się do zastosowania w pojazdach - ocenił i dodał, że HCP jest również producentem stacji do ładowania tego typu pojazdów.

Nowy Ursus w 2018 roku

- Chcemy uzyskać homologację tego auta i kontynuując wieloletnie tradycje w produkcji samochodów ciężarowych lubelskiej fabryki ruszyć z seryjną produkcją w 2018 roku. Wtedy też podamy cenę - powiedział nam Lewandowski.

Na podwoziu nowego Ursusa będzie można np. zbudować małą ciężarówkę (zabudowa skrzyniowa), chłodnię lub inny samochód użytkowy. Kabinę przewidziano dla trzech osób. Przynajmniej w fazie prototypu pokazanego w Hanowerze zrezygnowano z lusterek bocznych i zastąpiono je kamerami.

Dla kogo? Ursus spodziewa się, że nowym autem zainteresują się firmy kurierskie, poczta, służby komunalne czy hotele. Wysokość auta wyniesie ok. 2 m, tak by mógł wjechać na parking podziemny np. w centrum handlowym.

Karoseria pojazdu ELVI została wydrukowana w technologii SLA (stereolitografia), a proces trwał przeszło 720 godz. Takie tempo było możliwe dzięki zastosowaniu jednej z największych na świecie drukarek 3D w tej technologii. Zlecenie wykonała firma z Radomia. Ponoć to jeden z największych wydruków 3D dotychczas realizowanych w Polsce.

Merkel oglądała Ursusa?

Na stoisku polskiej spółki pojawiły się też kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Beata Szydło. Czy wsiadły do nowego elektrycznego ursusa ELVI? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że auto trzeba było "schować" ze względów bezpieczeństwa. A do wspólnego zdjęcia panie pozowały na tle wodorowego autobusu City Smile Fuel Cell Electric Bus.

W City Smile Fuel Cell Electric Bus wodór składowany jest w 8 butlach na dachu pojazdu. Ich pojemności to 35 kg. Pojazd spala około 7 kg na 100 km. Mieści 75 pasażerów, z czego 28 na miejscach siedzących (CZYTAJ WIĘCEJ>>).

Przypominamy, że Ursus ma w swojej aktualnej ofercie dwa elektryczne autobusy, Ursus City Smile oraz Ursus Ekovolt. W zakładach w Lublinie spółka może produkować około 100 autobusów. Jej władze chcą, by Ursus za trzy, cztery lata produkował rocznie kilkaset elektrycznych autobusów i trolejbusów.