Jeździł hulajnogą po autostradzie pod prąd, bo zabrakło mu paliwa w aucie

| Aktualizacja:

Policjanci z Sulęcina (Lubuskie) ustalili, kto jechał hulajnogą po lubuskim odcinku autostrady A2. Okazało się, że był to obywatel Litwy, który wybrał ten środek transportu, by dojechać do stacji po paliwo, którego zabrakło w jego busie – poinformował w poniedziałek rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

wróć do artykułu
  • ~Maniek
    (2019-09-18 23:45)
    Trzeba mieć troche oleju w głowie żeby sie poruszać elektryczną hulajnogą. Niektórzy szaleją czy łamią przepisy i to jest porażka. Ja swoją kungoo s1 pro z geekbuyingpl nie szarżuję, jeżdżę dla przyjemności a nie dla szpanu