Budzący emocje zapis pojawił się w specyfikacjach istotnych warunków zamówienia w niektórych przetargach typu „projektuj i buduj”. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wymaga od generalnego wykonawcy, żeby obiekt inżynieryjny, który wyjdzie spod jego ręki, budził pozytywne odczucia odbioru estetycznego. Takie zapisy pojawiły się w kontraktach m.in. na obwodnicę Marek wzdłuż trasy S8 pod Warszawą i na S19 pod Rzeszowem.
- mówi DGP Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.
Wykonawcy podkreślają, że nie powinno się budować biznesu poprzez nieprecyzyjne zapisy – na zasadzie: jakoś się dogadamy. – powiedział nam Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabagu w Polsce.
- mówi adwokat Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. - ostrzega.
Rządowy inwestor twierdzi, że przez pojęcie estetyki rozumie ogólnie przyjętą staranność. – twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA
Dyrekcja twierdzi, że zapis o estetyce odnosi się przede wszystkim do sposobu wykonania betonu architektonicznego, który wcześniej był już z powodzeniem stosowany przez spółki budowlane np. na moście w Kwidzynie i południowej obwodnicy Gdańska. Ponadto zapis ma dotyczyć wymagań uwzględnionych szerzej w programie funkcjonalno-użytkowym, który powinien być podstawą przygotowania ofert w przetargu.
- mówi Jan Krynicki.
Sprawa jest przedmiotem sporu prawnego. Budimex i Mostostal Kraków w sprawie obwodnicy Marek zwróciły się do Krajowej Izby Odwoławczej. Wykonawcy twierdzą, że inwestor naruszył przepisy prawa zamówień publicznych. Protestują też przeciwko temu, że pod groźbą kar to oni – a nie inwestor – muszą odpowiadać za pozyskiwanie w terminie pozwoleń na budowę, oraz przeciwko temu, że niektóre działki potrzebne do budowy mają być przekazane już w jej trakcie. W tym przypadku KIO w piątek w całości oddaliła odwołania wykonawców. To jednak nie koniec, bo takich spraw będzie więcej.
To nie pierwszy przypadek eksperymentów w podejściu GDDKiA do estetyki. Jak się dowiedzieliśmy, Dyrekcja planuje konkurs w związku z remontem mostu Grota-Roweckiego w Warszawie, który właśnie w ramach modernizacji trasy S8 naprawia spółka Metrostav. Pomysł jest taki, żeby kierowcy zaproponowali kolorystykę elementów przeprawy, sposób iluminacji itd. Warszawski oddział GDDKiA bada w tej chwili, czy nie ma przeciwwskazań prawnych dla takiego rozwiązania i czy zgodzi się na to projektant.