Do przypieczętowania tytułu komunikacyjnego lidera stolicy brakuje już tylko otwarcia II linii metra. Ratusz broni się przed podaniem oficjalnej daty, choć nie brakuje pogłosek, że pociągi pojadą nową trasą w drugiej połowie lutego.

Wciąż trwa weryfikacja dokumentów złożonych przez wykonawcę, a odpowiednie służby sprawdzają stacje i kolejne elementy systemu. Mamy przed sobą także dwa odbiory inwestorskie – stacji i wentylatorni przy Centrum Nauki Kopernik – tłumaczy Bartosz Milczarczyk, rzecznik urzędu Warszawy.

ZOBACZ TEŻ: Kiedy otwarcie drugiej linii metra? "Luty też jest w pierwszym kwartale">>>

Warszawa liderem

Miasto nie skupia się jednak wyłącznie na metrze i zamierza odmłodzić tabor autobusowy, obsługiwany już dziś wyłącznie przez pojazdy niskopodłogowe. Na przełomie stycznia i lutego do stolicy dostarczona zostanie partia 35 autobusów Solbus z napędem LNG. To finalizacja przetargu z 2013 r.

W maju Miejskie Zakłady Autobusowe pozyskają 10 nowych autobusów elektrycznych Solaris Urbino 12. Do końca 2016 r. operator chciałby mieć 30 takich maszyn. Według przedstawicieli spółki pojazdy w pierwszej kolejności zostaną skierowane do obsługi reprezentacyjnego Traktu Królewskiego. Ponadto w najbliższym czasie MZA planują przetargi na 20 autobusów 12-metrowych, 60 przegubowych i 10 elektrycznych. – Warszawa zrobiła ogromne postępy. Jakością taboru niskopodłogowego i wyposażeniem w klimatyzację już bije na głowę m.in. Pragę czy Budapeszt – zapewnia Aleksander Kierecki z portalu Infobus.pl.

Zmiany obejmą również stołeczne torowiska. Tramwaje Warszawskie wzbogacą się o 80 pojazdów Pesa (50 modeli 128N i 30 modeli 134N). To efekt realizacji trzech kontraktów podpisanych w latach 2013– –2014. Nowe tramwaje zastąpią część wagonów dostarczonych w latach 80. XX wieku.

Wrocław nie odpuszcza

Na bardzo duże zakupy wybiera się drugi w tabeli Wrocław, gdzie na przystankach autobusowych nie zobaczymy już oznaczeń kursów niskopodłogowych. Od tego roku taki standard zapewnią bowiem wszystkie pojazdy wrocławskiego MPK. W ub.r. spółka wycofała z floty najstarsze i najbardziej zużyte wozy, a w zamian pozyskała 57 nowych solarisów. W najbliższych miesiącach do muzeum odjedzie kolejnych 50 autobusów, a w ramach umowy z podwykonawcą (ITS Michalczewski) zastąpi je 69 nowych MAN-ów.

W stolicy Dolnego Śląska pojawi się także 6 nowych składów tramwajowych Pesa z rodziny Twist. 32-metrowe pojazdy kosztowały ok. 50 mln zł, na tory wyjadą w drugiej połowie 2015 r. Inwestycję zrealizowano z miejskiego portfela, ponieważ instytucje rozdzielające środki unijne nie podjęły jeszcze decyzji odnośnie do dofinansowania projektu. Jeśli ta będzie pozytywna, a wszystko na to wskazuje, samorząd nie wyklucza zakupu kolejnych maszyn.

Grupa pościgowa

Poznań przymierza się do modernizacji floty tramwajowej, której średni wiek wynosi 26 lat. – Do 2018 r., dzięki dopłatom unijnym, zakładamy wymianę 40 tramwajów. Przynajmniej pięć chcemy wymienić jeszcze w tym roku – deklaruje Iwona Gajdzińska, rzecznik poznańskiego MPK. Miasto ma także w planach wymianę kilkunastu autobusów w opcji zakupu lub dzierżawy.

Tempa nie zwalnia także grupa pościgowa. Kraków czeka na dostarczenie 36 nowoczesnych tramwajów Pesa 2014N Krakowiak. Będą to najdłuższe tramwaje w Polsce. Pierwsze pojazdy zostaną oddane do użytku w maju br. Całkowity koszt ich zakupu wyniósł 442,8 mln zł. Miasto myśli o poszerzeniu taboru autobusowego, który tytułuje najbardziej ekologicznym w Polsce. Dziś krakowskie MPK może się pochwalić 36 autobusami spełniającymi najwyższe europejskie normy dotyczące emisji zanieczyszczeń.

Łódź z kolei chciałaby w przyszłości oprzeć komunikację na tramwajach. W grudniu ub.r. łódzkie MPK podpisało z bydgoską Pesą umowę na dostawę 22 pojazdów szynowych typu Swing. Kosztowały 166 mln zł (40 proc. dofinansowania pochodziło ze środków UE). Trafią na tory jesienią. W zeszłym miesiącu na łódzkich ulicach pojawiło się także 40 nowych autobusów Mercedes Conecto, które MPK za 70 mln zł wynajęło na 8 lat od firmy EvoBus Polska.

W Gdańsku do pięciu nowych pes jazz duo, oddanych do użytku pod koniec 2014 r., dołączą wkrótce kolejne cztery. Koszt jednego składu wyniesie ok. 8,6 mln zł. Oprócz tego na torach pojawi się 16 ponad 20-letnich niemieckich tramwajów Duewag N8C. Zakład Komunikacji Miejskiej zakup używanego sprzętu tłumaczy ekonomią. – Jeden Duewag kosztował nas 41,2 tys. euro. Łatwo wyliczyć, że wszystkie były tańsze niż jedna pesa – tłumaczy Alicja Mongird, rzecznik ZKM w Gdańsku.

Ambitne plany ma także sąsiad zza miedzy – Gdynia. Należące do miasta spółki przewozowe rozstrzygnęły przetargi na zakup trzydziestu nowych 12-metrowych autobusów. Za 14 mln zł kupiono 15 MAN-ów lion’s city CNG, zasilanych sprężonym gazem ziemnym. Połowę kwoty stanowiło dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego. Z kolei za 12 mln zł nabyto 15 autobusów Solaris Urbino 12, zasilanych olejem napędowym, ale z silnikami spełniającymi najbardziej rygorystyczne normy czystości spalin Euro 6. Te pojazdy także zostały dofinansowane z RPO. Jeszcze w styczniu otwarte zostaną oferty na dziesięć nowych autobusów hybrydowych. Zakup ten sfinansuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Do eksploatacji trafią także dwa nowe trolejbusy Solaris Trollino 12.

Inni też mają plany

Inwestycji nie zabraknie także na Górnym Śląsku, w Szczecinie i w Toruniu. Tramwaje Śląskie poszerzą tabor o 12 nowych, trzyczłonowych pojazdów firmy Modertrans Poznań. Pierwsi pasażerowie skorzystają z nich jeszcze w pierwszej połowie br. Być może jeszcze w tym roku, a jak zapowiada PKM w Katowicach, na pewno do końca 2016 r. z ulic znikną legendarne ikarusy. Dziś operator ma 30 takich pojazdów. W Szczecinie wszyscy operatorzy są na etapie tworzenia planu wymiany taboru, a skalę zakupów uzależniają od funduszy europejskich. W ostatnim czasie inwestycje były skromne – pod koniec roku na szczecińskie ulice wyjechały trzy nowe autobusy MAN, a niebawem na torach pojawi się tramwaj Moderus Beta.

Gród Kopernika z kolei wzbogaci się w najbliższym roku o sześć nowych tramwajów. Wkrótce dołączą do nich kolejne. W ramach projektu „BiT City” w grudniu 2014 r. toruński MZK ogłosił przetarg na zakup kolejnych czterech pojazdów z opcją domówienia jeszcze dwóch. Na toruńskie ulice wyjedzie prawdopodobnie także 7 nowych autobusów.

Modernizacja transportu to priorytet wielu samorządów

Tramwajowa przyszłość aglomeracji

Założenia nowej unijnej perspektywy finansowej 2014–2020 sprawiają, że to tramwaje, a nie autobusy, będą w najbliższych latach głównym celem zakupów największych samorządów. Z ponad 80 mld euro, które Polska ma otrzymać z unijnego budżetu w ramach polityki spójności, aż 3 mld euro miasta będą mogły wykorzystać na rozwój sieci tramwajowych. Wydanie znacznej części tej kwoty, ok. 2,5 mld euro, jest już zaplanowane. Oprócz zmian w taborze najwięcej będzie kosztować modernizacja istniejących sieci oraz budowa nowych. Dzięki olbrzymim pieniądzom z Brukseli, niektóre miasta zaczną budowę sieci tramwajowej od zera. Tak stanie się w Jaworznie na Śląsku.

Ogromne nakłady na tramwaje Unia Europejska argumentuje tym, że pojazdy szynowe są bardziej ekologiczne, bardziej pojemne i nie korkują i tak już skrajnie zatłoczonych aglomeracji. Poza tym choć infrastruktura tramwajowa jest droższa w budowie, sama jej eksploatacja jest bardziej opłacalna. Unia przewiduje także wsparcie dla zakupów nowych autobusów. Obejmie ono jednak tylko pojazdy elektryczne, hybrydowe lub spalinowe spełniające najwyższe wymagania dotyczące emisji zanieczyszczeń Euro 6.