Wyniki nowego sondażu potwierdzają, że rozwój polskiej elektromobilności nabiera rozpędu, ale wciąż wymaga wsparcia. Podczas spotkania prasowego z udziałem ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego (PSR) oraz CONEBI (Europejska Konfederacja Przemysłu Rowerowego) przedstawiono wyniki badania "Użytkowanie rowerów elektrycznych i preferencje zakupowe" oraz założenia projektu obywatelskiego, który ma ułatwić Polakom dostęp do rowerów elektrycznych. Ale po kolei.

Reklama

Polskie Stowarzyszenie Rowerowe chcąc wesprzeć transformację transportową w kierunku elektromobilności, przygotowało projekt obywatelski, który pozwoli rozszerzyć zakres uruchamianych dopłat o rowery elektryczne. Popularyzacja tego ekologicznego środka transportu przyniesie wiele korzyści, zarówno dla środowiska jak i dla mieszkańców. Pozwoli także nazrównoważony rozwój miast poprzez wprowadzenie nowego modelu mobilności, w którym rowery wraz z komunikacją publiczną staną się kluczowymi i uprzywilejowanymi elementami transportu.

Rower elektryczny: wiele osób deklaruje chęć zakupu

Z sondażu wykonanego na zlecenie PSR wynika, że 10 proc. Polaków posiada już własny rower elektryczny, co stanowi wzrost o 5,2 punktu procentowego względem badania realizowanego w 2022 r. Jeszcze większy wzrost – o 8,5 punktu procentowego został odnotowany wśród odpowiedzi respondentów na pytanie o planowany zakup e-roweru – obecnie aż 46 proc. Polaków rozważa zakup elektryka dla siebie, członka rodziny lub osoby bliskiej.

Rower elektryczny / newspress.co.uk / Daimler AG - Global Communicatio

Zdaniem większości badanych (65 proc.) rowery elektryczne powinny być objęte programem dopłat. Aż 2/3 respondentów przyznaje, że niższa cena e-bike’ów skłoniłaby do ich zakupu. No a poza tym paliwo do aut spalinowych wciąż tanie nie jest, a Polacy umieją liczyć pieniądze: aż 55 proc. respondentów deklaruje chęć skorzystania z roweru elektrycznego właśnie z uwagi na wysokie ceny paliw (to o 5 punktów procentowych więcej niż w ubiegłym roku).

Rower elektryczny: szybsze przemieszczanie się, ekologia

Według ankietowanych rower elektryczny to przede wszystkim dobry wybór dla tych, którzy chcą docierać do celu szybciej i przemieszczać się sprawniej (43 proc.) oraz dla tych, którzy chcą troszczyć się o środowisko (42 proc.). Tak, wbrew pozorom, tacy ludzie też u nas są. I nie, nie musieli ich do tego przekonywać ci potworni "eko-terroryści" z Brukseli, a ryzyko zapłonu baterii, uprzedzając niektóre komentarze, jest znikome. Ogólne zalecenie jest jednak takie, by używać wyłącznie fabrycznych ładowarek i przestrzegać zaleceń producentów. Prawdopodobieństwo pożaru nie powinno być zatem większe niż np. w wypadku telefonu komórkowego.

Polacy są też świadomi zalet aktywnej mobilności – 62 proc. ankietowanych sądzi, że posiadanie roweru elektrycznego zmniejszyłoby częstotliwość podróży samochodem. Tyle samo respondentów uważa, że rower ma pozytywny wpływ na samopoczucie i kondycję. Na uwagę zasługuje fakt, że zdaniem większości (59 proc.) e-rower przyczynia się także do obniżenia wydatków gospodarstwa domowego na transport i mobilność.

Reklama

Zainteresowanie rowerami elektrycznym rośnie z roku na rok. Skalę popularności potwierdza zarówno nasz sondaż wśród konsumentów, jak i badanie, które przeprowadziliśmy wśród sklepów rowerowych. W sprzedaży widać jednoznaczny trend – wzrost zainteresowania rowerami elektrycznymi. Według pracowników i właścicieli sklepów czynnikiem decydującym o zakupie roweru elektrycznego jest cena. W dalszej kolejności klienci biorą pod uwagę pojemność baterii i zasięg roweru – mówi Mateusz Pytko, prezes Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego.

Rower elektryczny i programy dopłat w UE, Węgry oszalały

Obecnie w Europie funkcjonuje ponad 300 programów wsparcia zakupu rowerów elektrycznych, dzięki którym rowerzyści m.in. z: Węgier, Francji, Niemiec, Austrii, Portugalii, Grecji, Chorwacji czy Norwegii mogą korzystać z dofinansowań wynoszących od 400 do nawet 2500 euro.

Rower elektryczny Bird / Materiały prasowe

Może to niektórych zaskoczy, ale również znani z eurosceptycyzmu i postrzegani przez niektórych za konserwatywnych Węgrzy już swój program dopłat mają. I, co więcej, dość chętnie z niego korzystają. Jak mówi, Manuel Marsilio, general manager CONEBI, dzięki wdrożeniu dopłat w wysokości 240-400 euro (do 1800 zł) na Węgrzech w 2021 r. odnotowano skok sprzedanych e-bike’ów z 6 do 23 tys. sztuk.

W Niemczech firmy przy zakupie roweru typu e-cargo mogą liczyć na zwrot kosztów równy 25 proc. ceny (do maksymalnej kwoty 2500 euro). O dofinansowanie mogą ubiegać się także Austriacy – przy zakupie rowerów towarowych rabat może wynieść 150 euro, a oferowane przez rząd dofinansowanie – 850 euro. Natomiast węgierskie firmy i organizacje pozarządowe, zaopatrując się w elektryczny rower towarowy, mogą zaoszczędzić 1350 euro (maks. 50 proc. ceny).

Rower elektryczny i dopłaty: obywatelski projekt ustawy o dopłatach w Polsce

Aby polscy rowerzyści – realizujący indywidualne, jak i biznesowe cele – mogli skorzystać z programów wsparcia przy zakupie rowerów elektrycznych, niezbędne jest doprecyzowanie definicji "pojazdu elektrycznego" w obecnie obowiązującej ustawie – tak jak ma to miejsce w dyrektywie Unii Europejskiej. Proponowane przez Polskie Stowarzyszenie Rowerowe rozszerzenie pojęcia pozwoli na traktowanie e-rowerów na równi z innymi pojazdami elektrycznymi, spełniającymi jednakowe cele środowiskowe. Nie zmieni się natomiast definicja warunków technicznych dla e-roweru (np. moc maks., prędkość etc; patrz niżej).

Wprowadzenie rowerów elektrycznych do kategorii pojazdów elektrycznych sprawi, że dopłaty do nich będą dostępne tak jak w przypadku samochodów elektrycznych, co pozytywnie wpłynie na rozwój elektromobilności, a w efekcie zmniejszy poziom zanieczyszczenia powietrza i podniesie jakość życia mieszkańców.

Rower elektryczny: definicja według kodeksu

Obecnie w Polsce sprzedawanych jest ok. 1 mln rowerów rocznie, z czego te elektryczne – oficjalnie – stanowią ok. kilkadziesiąt tysięcy. Dla przypomnienia: według obecnie obowiązujących przepisów rower elektryczny – aby można się nim było poruszać po drogach publicznych – nie może mieć mocy wyższej niż 250 W, a po przekroczeniu prędkości 25 km/h wspomaganie elektryczne musi zostać odłączone. Nie można też mieć żadnej manetki od "gazu" – silnik elektryczny aktywowany jest poprzez nacisk na pedały.

Ale czy na takim rowerze można się zmęczyć? – zapytają zagorzali miłośnicy kolarstwa i triathlonu. Oczywiście, że tak, bo siłę wspomagania można zazwyczaj regulować, a często nawet – całkowicie silnik elektryczny odłączyć. Poza tym, jak ktoś jest szybki, to po przekroczeniu 25 km/h będzie zdany wyłącznie na siebie, a warto wspomnieć, że e-rower w wielu wypadkach jest cięższy od konwencjonalnego.

Rower elektryczny i ceny w Polsce? Jaka dopłata?

Ceny? Przeważnie zamykają się w przedziale od ok. kilku tysięcy do nawet 40-50 tys. zł, więc dopłaty na poziomie 20-25 proc. mogłyby już sporo dać.

Podpisy pod projektem obywatelskim w sprawie dopłat do rowerów elektrycznych można składać w największych sklepach rowerowych w całej Polsce oraz w warszawskiej siedzibie Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego. Informacje w tej sprawie są publikowane na profilu PSR na platformie LinkedIn. Lista miejsc, w których będzie można składać podpisy będzie sukcesywnie rozszerzana.