– mówi dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP. wyjaśnił.
Akcja potrwa od godziny 6.00 do 22.00, a służbę patrolową w tym czasie będzie pełnić około 5 tys. funkcjonariuszy. Wiadomo, że policjanci będą szczególnie uczuleni na kierowców, którzy w czasie jazdy korzystają z telefonów komórkowych nie używając zestawów głośnomówiących lub słuchawkowych. dodaje przedstawiciel KGP.
Z policyjnych statystyk wynika, że problem telefonów przy uchu prowadzącego auto jest ciągle niebezpieczny, a mundurowi zatrzymują za takie wykroczenie prawie 100 tys. kierowców rocznie.
podkreśla Kobryś z KGP. – wskazuje.
Warto zaznaczyć, że podczas działań "Telefony" liczba wykroczeń ujawnionych w związku z "nielegalnym" korzystaniem z telefonu komórkowego jest prawie dziewięciokrotnie większa (ponad 2500 wykroczeń) niż w dni bez takiej akcji. Przypominamy, że za rozmowę przez telefon bez zestawu w trakcie kierowania grozi 200 zł mandatu i 5 punktów karnych.
wylicza przedstawiciel KGP.
Nie tylko wzrok policjanta
Na potrzeby akcji w ruch pójdzie m.in. 200 amerykańskich laserowych mierników LTI 20/20 TruCam. Sprzęt ma wbudowaną kamerę oraz ekran, na którym można odtworzyć nagranie. Właśnie te urządzenia - poza pomiarem prędkości - potrafią czasami zajrzeć do auta i udokumentować rozmowę przez telefon, lub jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Wśród wielu nieoznakowanych radiowozów za drogach pojawią się też BMW serii 3 z napędem na cztery koła. Policjanci w bawarskich autach używają wideorejestratorów Videorapid 2a polskiej firmy Zdrad – w przypadku kamery zamontowanej z tyłu te urządzenia także "widzą", co w trakcie jazdy robi namierzony kierowca.
Rozmowa przez zestaw głośnomówiący jest niebezpieczna
Z szacunków Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) wynika, że używanie telefonu komórkowego w czasie jazdy może być przyczyną nawet co czwartego wypadku na polskich drogach.
– mówi dziennik.pl Mikołaj Krupiński z ITS. – – wskazuje.
W ocenie eksperta osoba trzymająca w ręku telefon nie ma możliwości pewnego chwycenia kierownicy, zmieniania biegów i używania kierunkowskazów. Dodatkowo jest rozproszona, reaguje znacznie wolniej i z opóźnieniem podejmuje decyzje. – – zaznacza Krupiński.
Przedstawiciel ITS przypomina, że rozmowa przez telefon spowalnia koncentracje i reakcje. Dodatkowo pisanie wiadomości tekstowych wymaga od kierującego skupienia się na ekranie smartfona. A oderwanie wzroku od trasy tylko na kilka sekund, w zależności od prędkości, oznacza, że nie mamy kontroli nad tym co dzieje się przed pojazdem. Prowadzącemu auto trudniej też zachować bezpieczną odległość na drodze i hamować.
stwierdza Krupiński.
O tym, jak groźne może być korzystanie z telefonu komórkowego w czasie jazdy, mogą świadczyć również badania prowadzone na zlecenie koncernu Ford. Wynika z nich, że jedna na cztery młode osoby z Europy robi sobie "selfie" podczas prowadzenia auta; niemal połowa ankietowanych przyznaje się do korzystania podczas jazdy ze smartfona w celu zrobienia zdjęcia.
Akcja "Edward", czyli dzień bez ofiar na drogach
Po całodniowym namierzaniu kierowców z telefonem przy uchu policja zajmie się kolejną akcją. Już 19 września (środa) ruszy projekt Edward (European Day Without Road Death), czyi Europejski Dzień Bez Ofiar Śmiertelnych na Drogach.
zapowiada Kobryś.
Przedstawiciel KGP wyjaśnia, że celem TISPOL jest wykorzystanie projektu EDWARD do promowania bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz znaczący spadek liczby ofiar śmiertelnych i ciężko rannych na drogach Europy, a w dalszej perspektywie - na całym świecie.
mówi policjant i podkreśla, że największy wpływ na bezpieczeństwo mają kierowcy, którzy w mniej lub bardziej świadomy sposób, dopuszczają się zachowań zagrażających życiu innych użytkowników dróg.
Lista grzechów obejmuje m.in. przekraczanie limitów prędkości, jazda pod wpływem alkoholu i/lub narkotyków, jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, korzystanie z telefonu komórkowego, parkowanie na ścieżkach rowerowych, blokowanie przejść dla pieszych, czy ryzykowne manewry.
przypomina przedstawiciel KGP.
W trakcie akcji "Edward" policja również będzie korzystać z mierników prędkości i nieoznakowanych radiowozów.