Opel insignia GSi to największa sensacja IX edycji Ogólnopolskich Targów Motoryzacyjnych i Biznesowych - Fleet Market 2017 zorganizowanych w Warszawie. Samochód pojawił się w Polsce po raz pierwszy -  tuż po jej niedawnym światowym debiucie na salonie we Frankfurcie. A wszystko po to by pokazać kierowcom i firmom flotowym, że jeden z najpopularniejszych samochodów firmowych może być ekscytujący…

Nowa insignia GSi różni się od cywilnej insigni grand sport nie tylko ostrzejszym wyglądem - srebrnymi lub lśniąco czarnymi kłami z przodu i podwójnym wydechem. Najważniejszy sekret kryje się pod skorupą - to zupełnie nowe podwozie. Inżynierowie zastosowali krótsze sprężyny, które obniżyły GSi o 10 mm. A sportowo sztywniejsze amortyzatory mają ograniczyć przechyły nadwozia.

Zza felg połyskują potężne hamulce Brembo z tarczami o średnicy 345 mm i czterotłoczkowymi zaciskami. Auto standardowo uzbrojono w mechatroniczne zawieszenie FlexRide. Dzięki temu kierowca może wybrać jedno z trzech ustawień: Standard, Tour lub Sport.

Tylko w wersji GSi dostępny jest tryb Competition - wystarczy dwukrotne kliknięcie przycisku ESP. Wprawnym kierowcom pozwala zwiększyć nadsterowność i wyłączyć kontrolę trakcji - na przykład, aby poprawić czas okrążenia na torze. 20-calowe alufelgi owinięto plasterkiem opony Michaelin Pilot Sport 4 S.

Auto jest też wyposażone w niespotykany w tej klasie układ napędu 4x4 Twinster. To rozwiązanie zamiast tylnego dyferencjału korzysta z dwóch sprzęgieł. Zmyślny patent zajmuje niewiele miejsca i potrafi tak żonglować momentem obrotowym by dopędzić koło po zewnętrznej stronie zakrętu. W trakcie pokonywania ślimaka więcej niutonometrów trafia na koło po zewnętrznej stronie łuku, wymuszając obrót auta wokół osi pionowej - GSi jest bardziej zwinne i pilnuje trakcji.

Dwa silniki do wyboru

Sercem insigni GSI może być turbobenzynowa 2-litrowa jednostka o mocy 260 KM (400 Nm), która współpracuje z nowym, ośmiobiegowym automatem. W tej konfiguracji GSi przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,3 sekundy i rozwija prędkość maksymalną 250 km/h (kombi Sports Tourer odpowiednio: 7,5 s i 245 km/h).

Co ciekawe, insignia GSi z benzynowym silnikiem okrążyła Północną Pętlę Nurburging szybciej niż mocniejsza insignia OPC poprzedniej generacji. Nowe auto miało czas lepszy nawet o 12 sekund.

- Stało się tak między innymi dlatego, że GSi jest o 160 kilogramów lżejsza od analogicznej insignii OPC z silnikiem 2.8 V6 Turbo. Jak sportowiec bez grama zbędnej tkanki tłuszczowej - powiedział Volker Strycek, dyrektor ds. samochodów wyczynowych i sportu samochodowego w Oplu.

Poprzednia generacja insigni OPC kryje pod maską jednostkę 2,8 V6 o mocy 325 KM (435 Nm momentu obrotowego). Od zera do 100 km/h samochód rozpędza się w ciągu 6 sekund. Maksymalna prędkość to 250 km/h.

Jako alternatywę dla 260-konnego benzynowca Opel przewidział mocnego turbodiesla. Dwulitrowy silnik wysokoprężny BiTurbo produkuje 210 KM i imponujący moment obrotowy 480 Nm (spalanie w cyklu mieszanym ok. 7 l/100 km). Tak uzbrojone auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,9 s i rozpędza się do maksymalnie 233 km/h (kombi Sports Tourer odpowiednio: 8 s i 231 km/h).

W środku na kierowcę czeka sportowy wystrój z czarną podsufitką i kubełkowe fotele z atestem AGR (Akcji na rzecz Zdrowych Pleców). Podobnie jak w zwykłej insignii mogą mieć wentylację, ogrzewanie i funkcję masażu oraz regulację bocznych segmentów.

Cena? Samochód dostępny w dwóch wariantach nadwozia

Opel insignia GSI z 260-konną jednostką benzynową kosztuje w Polsce od 168 tys. zł (kombi Sports Tourer od 173 tys. zł). Auto napędzane silnikiem Diesla o mocy 210 KM to wydatek od 177,5 tys. zł (kombi - 182,5 tys. zł).

33 lata tradycji GSi

Trzy literki GSi w latach 80. były zastrzeżone dla usportowionych, mocniejszych aut niemieckiej marki. Jako pierwsze pojawiły się modele manta GSi i kadett GSi (1.8/115 KM) w 1984 r. Cztery lata później 2-litrowy 16-zaworowy silnik DOHC pod maską kadetta 2.0 GSi generował 150 KM. Ta sama jednostka trafiła też do pierwszej astry, a w 1993 roku pojawiła się alternatywa w postaci 125-konnej astry 1.8 GSi.

Różne generacje corsy także były oferowane jako GSi, począwszy od corsy A (1988 r.) ze 100-konnym silnikiem, która dziś jest poszukiwanym klasykiem. Ostatnią (jak na razie) była corsa D wprowadzona w sierpniu 2012 roku. Czy nowa corsa stworzona pod skrzydłami PSA także dostanie logo GSi? To okaże się w 2019 roku, kiedy auto pojawi się na rynku.