Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy Seat Leon wjeżdża do Polski. To techniczna i stylistyczna rewolucja

30 stycznia 2020, 10:28
[aktualizacja 30 stycznia 2020, 20:36]
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Seat Leon
<p>Seat Leon</p>/fot. materiały prasowe
Seat Leon nowej, czwartej już generacji zadebiutował w mateczniku marki, czyli fabryce Martorell pod Barceloną. Producent należący do Grupy Volkswagen zainwestował 1,1 mld euro, by wynieść na tron nowego króla z Hiszpanii…

Seat Leon to najpopularniejszy model firmy od 1999 roku, o czym świadczy sprzedaż na poziomie 2,2 mln sztuk trzech poprzednich wcieleń. A apetyt rośnie w miarę jedzenia. Stąd nie powinna dziwić gigantyczna inwestycja ponad 1,1 mld euro w stworzenie następcy tronu. Umarł król, niech żyje król. Leon nowej generacji właśnie założył koronę i zaczyna pisać kolejny rozdział w historii hiszpańskiej marki. Na co mogą liczyć kierowcy?

seat-leon-12578839.jpg
Seat Leon/Jordi Sans

Wszystko zaczęło się w Barcelonie. Stolica Katalonii słynie nie tylko z pięknej architektury, historii, świetnego jedzenia i klimatu. Jest też natchnieniem dla ludzi sztuki. Nic więc dziwnego, że Seat przedstawia czwartą odsłonę Leona jako największy popis swoich stylistów. Smukła sylwetka auta powstała na platformie MQB Evo, którą już wykorzystują nowy Volkswagen Golf i Skoda Octavia 4. generacji.

seat-leon-12578874.jpg
Seat Leon

Nowy hiszpański kompakt tworzą modne dziś proporcje, czyli przewaga wyciągniętej maski i kabina przesunięta do tyłu. W wyglądzie Leon IV przemyca wiele cech charakterystycznych dla poprzedników. Karoseria to układ ostrych linii i przetłoczeń, które mają w efektowny sposób załamywać padające na lakier światło. Samochód zyskał na długości, ale stał się ciut węższy i niższy. W wersji pięciodrzwiowej od początku do końca ma 4368 mm (o 86 mm więcej w stosunku do poprzedniej generacji), 1800 mm szerokości (o 16 mm mniej) i 1456 mm wysokości (o 3 mm mniej). W wersji Sportstourer, czyli jako kombi Leon ma 4642 mm długości (o 93 mm więcej w stosunku do poprzedniej generacji), 1800 mm szerokości (o 16 mm mniej) i 1456 mm wysokości (o 3 mm mniej). Rozstaw osi w obu odmianach wynosi 2686 mm, czyli o 50 mm więcej niż w trzeciej generacji.

seat-leon-12578879.jpg
Seat Leon

Producent twierdzi, że każdy element nadwozia zaprojektowano od nowa i dopracowano aerodynamiczne, w efekcie współczynnik oporu powietrza Cx ścięto o 8 proc. w porównaniu do poprzedniej generacji. Dla kierowcy oznacza to oszczędne zużycie paliwa oraz lepszy komfort akustyczny w kabinie.

Wnętrze to świątynia minimalizmu. Już na pierwszy rzut oka widać, że największy ciężar położono tu na multimedia oraz łączność. Miejsce pracy kierowcy zdominowały dwa ekrany. Tuż przed oczami Leon chwali się zestawem wirtualnych wskaźników (10,25 cala) zamiast klasycznych zegarów. Standardowy system multimedialny to 8,25-calowy ekran, który można połączyć ze smartfonem. Najbardziej rozbudowany Navi System obejmuje 10-calowy ekran Retina z nawigacją 3D, funkcją sterowania głosem oraz rozpoznawania gestów. Dzięki fabrycznej karcie eSIM Leon pozostaje stale podłączony do internetu, omija korki czy pomaga zarezerwować stolik w restauracji, a w razie wypadku zapewnia łączność eCall (automatyczne połączenie ze służbami ratunkowymi). Producent przewidział też Apple CarPlay, Android Auto, ładowanie indukcyjne czy zdalny monitoring auta poprzez aplikację w smartfonie.

seat-leon-10-12578844.jpg
Seat Leon

Początkowo może dziwić brak przycisków i pokręteł, dlatego przyzwyczajenia będzie wymagać dotykowe sterowanie światłami, ogrzewaniem szyb czy klimatyzacją. To rozwiązania zaczerpnięte z Golfa VIII, a tam już po kilkudziesięciu kilometrach trasy testowej wiedzieliśmy, co i do czego służy… Ale samochód jest nie tylko atrakcyjnie zaprojektowany, przekonuje też praktycznością. Pojemność bagażnika w wersji 5-drzwiowej wynosi 380 litrów (identycznie jak w poprzedniej generacji i tyle samo co nowy Golf VIII), a w kombi Sportstourer – aż 617 l (czyli o 30 l więcej niż w starsze wcielenie).

seat-leon-ok-12578889.jpg
Seat Leon

Leon także jako hybryda

Na początku sprzedaży paleta silników benzynowych obejmie: trzycylindrowe 1.0 o mocy 90 i 110 KM (pracuje w oszczędnym cyklu Millera) oraz 1.5 (130 i 150 KM) z systemem odłączania połowy z czterech cylindrów. Jednostki od 110 KM tworzą 48-woltowy napęd eTSI mild-hybrid (łagodna hybryda; wspomaganie silnikiem elektrycznym). Oferta obejmuje też jednostkę 2.0 TSI/190 KM połączoną z dwusprzęgłową przekładnią DSG. Seat przewidział również dwa nowe turbodiesle 2.0 TDI (115 KM lub 150 KM).

seat-leon-12578859.jpg
Seat Leon

Czwarty Leon pojawi się też jako pełnowartościowa hybryda plug-in, czyli z możliwością ładowania z gniazdka. Inżynierowie zestawili tu jednostkę 1.4 TSI, silnik elektryczny, 6-biegowe DSG oraz akumulator litowo-jonowy o pojemności 13 kWh. Taka konfiguracja zaoferuje 204 KM i ok. 60 km zasięgu w trybie elektrycznym.

W Polsce nowego Leona 5d będzie można zamawiać w salonach Seata już w marcu, a wersję kombi od maja. Rywale? Toyota Corolla, Ford Focus, Opel Astra czy bliźniacze VW Golf i Skoda Octavia.

seat-leon-12578854.jpg
Seat Leon
seat-leon-11-12578849.jpg
Seat Leon

seat-leon-12578864.jpg
Seat Leon

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj