W jego ocenie mimo ogromnego nacisku na elektryfikację napędów silniki spalinowe będą nadal mieć przyszłość, szczególnie dla Mazdy. Przypomniał jednocześnie, że większość konkurencji zwraca uwagę na nieefektywność tych napędów.
- tłumaczył Halarewicz. Przypomniał, że kilka lat temu Mazda zaprezentowała swoją strategię w ramach której powstała technologia silników spalinowych Skyactiv, które zdaniem producenta zapewniają oszczędność paliwa i niską emisję CO2. Jednak przyznał, że rozwiązania tam zastosowane są "wciąż dalekie od idealnego silnika spalinowego".
- dodał.
Nowe rozwiązanie Mazdy polega na zastosowaniu w jednostce benzynowej zapłonu samoczynnego, w którym to zapłon specjalnej, bardzo ubogiej mieszanki paliwowo-powietrznej następować będzie pod wpływem kompresji w cylindrach. Podobnie funkcjonują silniki Diesla.
Zdaniem Halarewicza napędy Skyactiv X "będą miały emisje osiągane realnie przez samochody hybrydowe". Podkreślił jednocześnie, że pozytywnych wyników środowiskowych nie można osiągać jednostkami o niskiej pojemności. Tłumaczył, że "im mniejsza pojemność, tym większe ciśnienie i temperatura w silnikach Diesla i np. więcej (emisji) tlenków azotu".
dodał.
W jego ocenie nie można też skreślać silników Diesla. Szczególnie że samo wydobycie ropy nie jest bardzo obciążające dla środowiska pod względem emisji.
- ocenił Halarewicz. Dodał, że Mazda planuje kolejną generację diesli i nad nią pracuje. Jednak "doszliśmy do takiego momentu, kiedy musi nastąpić totalne przeprojektowanie silnika Diesla łącznie ze znalezieniem odpowiedzi na pytanie o optymalną pojemność tego silnika".
Halarewicz przypomniał również, że poza rozwojem nowych jednostek napędowych Mazda pracuje także nad paliwami przyszłości. Podkreślił że razem z firmą Euglena prowadzą w Hiroszimie badania nad biopaliwami z alg morskich, a także z oleju zużytego podczas gotowania. Według przedstawiciela japońskiego koncernu efektem tych prac będzie przedłużenie żywotności rynkowej silników spalinowych "i to o kilka dekad".
Na początku października Mazda zapowiedziała, że do 2030 roku będzie oferować tylko zelektryfikowane modele samochodów. 5 proc. z nich stanowić będą auta elektryczne. Firma wykorzysta też swoją technologię silników Wankla do przedłużania zasięgu w autach elektrycznych.