Dziennik Gazeta Prawana logo

Jesteś piratem drogowym? Niemcy dopadną cię w Polsce

2 grudnia 2010, 10:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jesteś piratem drogowym? Niemcy dopadną cię w Polsce
AP
Ministrowie transportu krajów "27" mają uzgodnić nowy system wymiany danych, który umożliwi identyfikację i ściganie zagranicznych kierowców łamiących przepisy na drogach UE. Ma to położyć kres ich poczuciu bezkarności i ograniczyć liczbę wypadków.

"Mamy nadzieję, że jutro uda nam się przyjąć porozumienie" - powiedziała rzeczniczka KE ds. transportu Helen Kearns. Źródła dyplomatyczne podały, że po rozwianiu niemieckich zastrzeżeń formalnych jest zgoda krajów UE na nowe przepisy.

Obecnie kierowca, który przekroczy dozwoloną prędkość w innym państwie Unii Europejskiej, pozostaje, poza nielicznymi wyjątkami, bezkarny. System automatycznych radarów i kamer nie jest w stanie ustalić jego tożsamości. Podobnie jest w przypadku kontroli przez policję, która nie ma środków, by potwierdzić dane schwytanego na jeździe po pijanemu zagranicznego kierowcy i jego samochodu.

Ta bezkarność nie tylko niekorzystnie wpływa na bezpieczeństwo drogowe, ale także jest dyskryminująca w stosunku do krajowych sprawców wykroczeń, którzy ponoszą kary.

W nowym systemie belgijska policja będzie mogła zwrócić się o identyfikację np. polskiego kierowcy, który dostanie po polsku list z nakazem zapłacenia mandatu. "Otworzymy dla siebie nawzajem bazy danych o numerach rejestracyjnych" - powiedziała Kearns.

Zgodnie z propozycją KE będzie tak w przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości, jazdy pod wpływem alkoholu, jazdy bez zapiętych pasów bezpieczeństwa oraz przejechania na czerwonym świetle. Razem te cztery kategorie złamania prawa są powodem trzech czwartych wypadków śmiertelnych na drogach UE. W toku prac legislacyjnych doszły kolejne przewinienia: jazda pod wpływem narkotyków, jazda po pasie awaryjnym na autostradzie, korzystanie z telefonu komórkowego w czasie jazdy, jazda na motorze bez kasku.

W krajach, gdzie rozbudowany jest system automatycznych kontroli radarowych (np. Francja, Belgia, Wielka Brytania i Luksemburg) możliwość natychmiastowej identyfikacji zagranicznych kierowców łamiących prawo ma szansę wpłynąć na lepsze egzekwowanie mandatów, których obecnie nawet się nie wystawia, skoro nie wiadomo, pod czyj adres mają trafić. Belgii, która przewodniczy teraz UE, zależy na porozumieniu, bo jest to kraj licznie odwiedzany przez niemieckich, francuskich, holenderskich i polskich kierowców.

Dane dla poszczególnych krajów UE pokazują skalę problemu: we Francji zagraniczni kierowcy stanowią 5,1 proc. wszystkich użytkowników dróg, ale odpowiadają aż za 15 proc. przypadków przekroczenia prędkości. W niewielkim, tranzytowym Luksemburgu to odpowiednio 14 i 30 proc.
W Polsce odsetek zabitych na drogach należy do najwyższych w UE: co roku 120 osób na milion mieszkańców; gorzej jest tylko w Grecji i Rumunii. W dodatku liczba ofiar śmiertelnych spada powoli. W 2009 r. na drogach UE zginęło ponad 35 tys. osób. Główne powody to przekroczenie prędkości, jazda po pijanemu i niezapinanie pasów bezpieczeństwa.

Porozumienie polityczne, które ma być zawarte w czwartek, ma jeszcze zatwierdzić Parlament Europejski. Potem kraje będą miały dwa lata na wdrożenie przepisów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj