Dziennik Gazeta Prawana logo

Światowy skandal przez silniki Volkswagena. Niemcom grozi gigantyczna kara. WIDEO

22 września 2015, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Martin Winterkorn
Martin Winterkorn/Volkswagen
Czarne chmury nad koncernem Volkswagen. Przez manipulacje pod lupę trafi przynajmniej 11 mln samochodów tego producenta. Czy gigantyczna kara pogrąży niemiecką firmę?

W USA wybuchła afera. To efekt skandalu, którego dopuścił się w Stanach Zjednoczonych niemiecki producent samochodów Volkswagen. Firma manipulowała danymi na temat emisji spalin aut z silnikiem Diesla przeznaczonych na amerykański rynek.

Władze USA uważają, że zawartość szkodliwych substancji w spalinach aut Volkswagena z silnikami TDI była nawet 40 razy wyższa niż mówiły o tym oficjalne dane. Aferą zainteresował się Biały Dom, który wyraził zaniepokojenie zaistniałą sytuacją, a amerykański Departament Sprawiedliwości zapowiedział dodatkowe testy, także innych modeli.

Waszyngton domaga się od Niemców wyjaśnień. W odpowiedzi Volkswagen wycofał ze sprzedaży w USA część swoich aut z silnikiem Diesla. Amerykańska Agencja Ochrony środowiska poinformowała z kolei, że niemieckiej firmie może grozić grzywna wynosząca nawet 18 miliardów dolarów. Sprawa ma również trafić pod obrady Kongresu.

Volkswagen na początku zaprzeczał tym doniesieniom, jeszcze przed tym jak trafiły one do mediów. Sprzedaż poszczególnych modeli tego producenta została również wstrzymana w Kanadzie.

Korea sprawdza

Także władze Korei Południowej rozpoczęły śledztwo mające ustalić poziom emisji zanieczyszczeń 3 modeli aut Volkswagena i Audi.

Jeśli sformułowane przez Amerykanów zarzuty potwierdzą się, południowokoreańskie ministerstwo ochrony środowiska planuje skontrolować wszystkie auta z silnikiem wysokoprężnym importowane z Niemiec. Na razie sprawdzona zostanie wiarygodność prezentowanych przez niemiecki koncern testów trzech modeli aut (VW jetta, golf i audi A3) wyprodukowanych w ciągu ostatnich 18 miesięcy.

Koreańskie władze nie wykluczają nawet wycofania aut z rynku, jeśli potwierdziłyby się zarzuty dotyczące celowego zaniżania poziomu emisji spalin w testach.

Niemcy kontrolują auta VW

Wcześniej niemiecki rząd zdecydował, że wszystkie jednostki Diesla Volkswagena przejdą testy spalania. Minister transportu Aleksadner Dobrindt poprosił Federalny Urząd Transportu, by przeprowadził jak najszybciej próby silników TDI we wszystkich VW.

Prezes Volkswagena Martin Winterkorn przyznał, że firma manipulowała danymi jakości spalin.

Amerykańska agencja uważa, że koncern stosował specjalne oprogramowanie, które podczas testów zmniejszało emisję szkodliwych substancji. Podczas codziennej jazdy emisja była jednak dużo wyższa. Amerykanie domagają się usunięcia nieuczciwego rozwiązania z niemal 500 tys. aut.

Volkswagen podał w oficjalnym komunikacie, że sprawa niewłaściwego oprogramowania może dotyczyć nawet 11 mln samochodów z silnikiem Diesla (jednostka TDI - EA 189).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj