Dziennik Gazeta Prawana logo

Bramki na autostradach miały zniknąć, a się rozmnożą

24 marca 2015, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bramki do poboru opłat na autostradzie A1
Bramki do poboru opłat na autostradzie A1/Agencja Gazeta
Autostrada Wielkopolska idzie w ślady koncesjonariusza z A1 i zapowiada rozbudowę swoich bramek. Mimo że rząd mówi o systemie opłat elektronicznych.

Spółka Autostrada Wielkopolska SA (AWSA), zarządzająca odcinkiem autostrady A2 od Świecka do Konina, ma dość czekania na inicjatywę rządu w sprawie uwolnienia dróg od płatności manualnych. Zgodnie z ostatnimi sygnałami płynącymi z resortu infrastruktury i rozwoju stanie się to dopiero w 2018 r., choć i ta data jest niepewna (wcześniej była mowa o wdrożeniu systemu w 2016 i 2017 r.)  (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>). W ostatnich latach AWSA rozbudowała plac poboru opłat w Lądku, teraz przewiduje dalsze rozbudowy.

– potwierdza wiceprezes AWSA Andrzej Lewandowicz. Jeśli chodzi o korki przed bramkami, sytuacja na autostradzie A2 nie jest jeszcze tak zła, jak na A1 i A4. Po co więc inwestować w nowe? Co roku ruch na odcinkach płatnych przyrasta o 7–8 proc., a na obwodnicy Poznania nawet o kilkanaście procent. Tak więc wkrótce regularne korki mogą się pojawić także na A2.

Jest jeszcze jeden powód. Spółka wciąż nie może porozumieć się z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Andrzej Lewandowicz mówi, że już w 2010 r. AWSA proponowała GDDKiA elektroniczny system, który mógłby współpracować z systemem Kapscha, operatora e-myta na drogach państwowych (viaTOLL). –– twierdzi Andrzej Lewandowicz.

W 2012 r. AWSA przedstawiła GDDKiA kolejną ofertę zmodyfikowanego systemu: koncesjonariusz chciał interoperacyjności z viaTOLL. Wyznacznikiem rozliczeń miały być dotychczasowe doświadczenia wynikające z używania kart paliwowych. – – twierdzi AWSA.

GDDKiA utrzymuje, że podejmuje rozmowy z koncesjonariuszami dotyczące możliwości włączenia ich do powszechnego systemu elektronicznych płatności za przejazd. Spółki jednak tracą cierpliwość i inwestują w system bramkowy. Pełną parą trwa już budowa nowych bramek na autostradzie A1 z Torunia do Trójmiasta, którą zarządza GTC. Koncesjonariusz zdecydował się na ten krok, bo stracił nadzieję na dotrzymanie rządowych obietnic, a trasa pęka w szwach. Bramki mają powstać przed latem, mimo że to właśnie tutaj już w te wakacje miał ruszyć system elektroniczny (tak zapowiadała w ubiegłym roku ówczesna wicepremier Elżbieta Bieńkowska).

Nowe bramki pojawiłyby się także na prywatnym odcinku autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. Ale jest to niemożliwe, gdyż obok placu poboru opłat znajduje się teren lotniska Balice. Dlatego koncesjonariusz domaga się płatności elektronicznych. – – mówi Emil Wąsacz, prezes Stalexportu Autostrady. – – podkreśla.

Działania koncesjonariuszy to także rezultat przepychanek między GDDKiA i Kapschem co do kształtu przyszłego systemu na wszystkich autostradach. W zeszłym tygodniu Kapsch dość niespodziewanie uruchomił promocję na urządzenia pokładowe dla aut osobowych (viaAUTO). Zamierza w ten sposób sprzedać aż 150 tys. sztuk (obecnie na drogach używanych jest 19 tys.) po 70 zł zamiast dotychczasowych 135 zł. W cenie jest już doładowanie na przejazdy w wysokości 50 zł. Operator uruchomił też sprzedaż internetową. W miniony weekend kierowcy zamówili w sieci 150 takich urządzeń. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

GDDKiA nie kryje zaskoczenia tym działaniem, zwłaszcza że poprzednie promocje były współfinansowane przez resort infrastruktury, który rekompensował operatorowi niższą cenę urządzeń. Ale wtedy dotyczyło to najwyżej kilku tysięcy sztuk. – – informuje rzecznik Dyrekcji Jan Krynicki. W nieoficjalnych rozmowach urzędnicy twierdzą, że Kapsch chce wzmocnić swoją pozycję i tym samym zmusić rząd do uległości (austriacka spółka uważa, że nowy system powinien być wdrożony w oparciu o jej istniejącą infrastrukturę, rząd – niekoniecznie).

Kapsch odpiera te zarzuty. –– tłumaczy Krzysztof Gorzkowski z Kapscha. Nasz rozmówca potwierdza, że promocja „viaAUTO za pół ceny” jest w całości finansowana przez Kapscha. Jednocześnie zapewnia, że celem firmy nie jest przejęcie inicjatywy w rozmowach z rządem, lecz upłynnienie ruchu na placach poboru opłat. – – kwituje Gorzkowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj