Dziennik Gazeta Prawana logo

Alfa Romeo 159 lepsza niż BMW? Sprawdzamy auto z ogłoszenia

5 czerwca 2023, 07:38
[aktualizacja 5 czerwca 2023, 07:38]
Ten tekst przeczytasz w 13 minut
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/dziennik.pl
Polacy uwielbiają marki niemieckie, uwielbiają też premium w dobrej cenie, ale jest i spora grupa takich kupujących, którzy chcą mieć jednak coś innego. Na przykład coś japońskiego, francuskiego koreańskiego lub włoskiego. I bardzo dobrze, wszak nie samym Audi czy BMW człowiek żyje – sprawdźmy więc, czy w cenie sensownego BMW serii 3 E90 da się kupić ładną Alfę Romeo 159, bo mimo upływu lat to przecież nadal jeden z ładniejszych modeli klasy średniej. Warto ryzykować?

Ostatnio wielokrotnie pisaliśmy o tym, że na rynku wtórnym rządzą samochody marek niemieckich. Tak wynika m.in. ze statystyk przygotowywanych co roku m.in. przez portal otomoto.pl, to widać np. na lawetach jadących do nas z Zachodu – najczęściej wyładowane są one głównie różnorakimi modelami Audi, BMW, Mercedesa i Opla, a gdzieś tam nieśmiało wygląda jakiś Peugeot, Renault, Honda czy Fiat. 

Tym razem więc i my – z pewną nieśmiałością – wybierzemy się na oględziny auta rodem z Włoch. Ale żeby nie rozmieniać się na drobne, pójdziemy od razu z grubej rury i nie będzie to żaden Fiat: nie, pod lupę weźmiemy popularną na naszym rynku wtórnym Alfę Romeo 159. Pokażcie nam ładniejszy model klasy średniej z tamtych lat... Właśnie. Ale po kolei.

Alfa Romeo 159: wyszukujemy używany samochód z ogłoszenia

Dziś, mniej więcej 18 lat po debiucie Alfy Romeo 159, ceny modelu na rynku wtórnym spadły już na tyle, że najgorsze egzemplarze oferowane są w cenie nawet poniżej 10 tys. zł. Większe pole do manewru daje budżet rzędu 15-20 tys. zł, ale w przypadku takich "159-ek" często po zakupie trzeba jeszcze sporo dołożyć. Aby więc zwiększyć szanse na utrafienie ładnego egzemplarza, celujemy w kwoty rzędu 25-30 tys. zł, skupiamy się na autach z polskiego salonu i na bezpiecznych silnikach.

image00036-37822264.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel

A za takowe uznajemy np. benzynowe 1.75 TBi (tu ceny potrafią być naprawdę solidne!) oraz diesla 2.0 JTDm – ten motor został pozbawiony większości wad poprzednika (1.9 JTDm) i był łączony z ręcznymi skrzyniami C635 i F40, w których problemy z łożyskami (trapiące przekładnię M32) w zasadzie nie występują. Poza tym 2.0 JTDm jest dość oszczędne i zapewnia adekwatne osiągi. A zatem: co może pójść nie tak?

Używana Alfa Romeo 159: weryfikujemy egzemplarz z ogłoszenia 

Na pierwszy rzut oka – niewiele. Wybrany przez nas egzemplarz kosztuje niecałe 27 tys. zł, ma dość atrakcyjny przebieg (149 tys. km) i silnik 2.0 JTDm pod maską. Na dodatek ta Alfa 159 pochodzi z polskiego salonu i może pochwalić się przyzwoitą specyfikacją (m.in. jasna tapicerka Alfatex, automatyczna klimatyzacja, nawigacja/multimedia w najnowszej oferowanej w tym modelu wersji) i stoi w komisie przy autoryzowanym dilerze Mazdy. Czyli ktoś miał dość kapryśnej "włoszki" i poszedł w japońską niezawodność? 

image00032-37822233.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel

Być może tak było, ale... być może nie. I Alfa wcale nie była kapryśna, lecz należało po prostu wymienić ją na nowsze auto. Tego się zapewne nie dowiemy, pewne jest natomiast to, że do komisu mamy blisko, więc jedziemy bez umawiania się – nawet gdyby auto zniknęło, dużo nie stracimy. A zatem, w drogę.

Używana Alfa Romeo 159: typowe usterki, opinie, oględziny

Na placu chwilowo nikogo nie ma, więc zaczynamy od oględzin karoserii. I już na "dzień dobry" przykra niespodzianka, bo o ile w egzemplarzach za 10 tys. zł rdza na końcówkach progów to w tym modelu w zasadzie norma, o tyle sztuka z końca produkcji (2010 r.) i na dodatek dość solidnie wyceniona dawała, w teorii, więcej nadziei na to, że będzie dobrze... No więc nie jest. Co więcej, jest mocno nieciekawie: oba progi "kwitną", do tego rdza zaczyna panoszyć się też na jednym z przednich błotników.

image00006-37822167.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00007-37822204.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel

Na domiar złego, prawa strona auta nosi ślady brzydkiej naprawy lakierniczej, zaś większość elementów blacharskich jest albo porysowana i powgniatana (np. maska), albo popękana (np. tylny zderzak). Logo na tylnej klapie, tradycyjnie dla modelu 159, jest zmatowiałe i poniszczone.

image00016-37822205.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel

Lepsze czasy pamiętają hamulce – i te przednie, i te tylne. Jeśli ktoś kupi ten egzemplarz, ten będzie musiał się szybko tematem zająć. Opony? Całoroczne marki Barum. Bieżnika jeszcze jest sporo, a i wiek ogumienia (4 lata) sprawia, że jeszcze co najmniej rok-dwa ten aspekt nie powinien wymagał uwagi.

Używana Alfa Romeo 159: po nowe auto to do salonu…

Pomiar powłoki lakierniczej potwierdza, że malowana była prawa strona, ale dobra wiadomość jest taka, że mamy tu głównie tzw. drugi lakier, czyli w zasadzie bez dużych ilości szpachli. W międzyczasie pojawia się miły pracownik komisu, który z rozpędu stwierdza, że cały lakier powinien być fabryczny, ale potem rzuca okiem w protokół z oględzin i potwierdza, że prawa strona Alfy była jednak naprawiana. – No, ale auto ma 13 lat, nie ma co wymagać cudów – rzuca dobrze znanym tekstem. Nie oczekujemy, ale uważamy, że przy tej cenie wywoławczej stan blacharski tego egzemplarza powinien być nieco lepszy. Po prostu.

image00021-37822169.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00014-37822201.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel

Trochę wkładu wymaga, nie ma się co oszukiwać – zgadza się sprzedawca. I od razu zapewnia, że cena jest tylko wywoławcza i że "na pewno coś się da z nią zrobić". Szczerze mówiąc, to nie ma innej opcji, jeśli to auto ma się w miarę sprawnie sprzedać. Ale wróćmy do oględzin – ponieważ pracownik komisu w międzyczasie przyniósł kluczyki, to zaglądamy do środka. A tam – też niewiele lepiej.

Używana Alfa Romeo 159: zapuszczone wnętrze

Wiadomo nie od dziś, że jasna tapicerka Alfatex wymaga uwagi, bo w przeciwnym razie po latach może wyglądać nieciekawie. I tak właśnie się stało tutaj: nie dość, że materiał jest zużyty, to jeszcze w wielu miejscach paskudnie poplamiony. Po wnętrzu widać, że ktoś tym autem po prostu jeździł i nie martwił się specjalnie jego stanem, a efekt jest taki, że jak na względnie niski przebieg ten egzemplarz nie wygląda przesadnie świeżo. Na plus: wyposażenie działa, na desce nie wyświetlają się żadne błędy. Poza spaloną żarówką mijania nie mamy w tym miejscu więcej uwag.

image00037-37822193.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00039-37822182.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel

Pytamy jeszcze jak z podwoziem, bo "159-ki" słyną przecież z rdzy na tzw. sankach przedniego zawieszenia – zachodzi ryzyko, że przy tak pordzewiałych progach i tu widok może być nie za ciekawy. – Nie ma problemu, jeśli podnośnik na naszym SKP jest wolny, możemy wjechać na stanowisko i obejrzeć podwozie – spieszy z odpowiedzią uprzejmy sprzedawca.

Używana Alfa Romeo 159: ładne podwozie

A ponieważ podnośnik jest wolny, to po dwóch minutach Alfa wisi już w powietrzu, a my czujnym okiem przyglądamy się podwoziu. Na początek dobra wiadomość: podłoga jest w zasadzie "czysta", a wspomniane sanki wyglądają tak świeżo, że albo ktoś je uprzednio zakonserwował, albo są już po wymianie. Rdzę widać gdzieniegdzie na elementach tylnej osi, lecz w 13-letnim samochodzie eksploatowanym w warunkach polskiej zimy to norma.

image00031-37822209.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00030-37822237.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel

Rzut oka między plastikowe osłony silnika zdradza, że gdzieś – zapewne między silnikiem a skrzynią – sączy się olej, ale ogólnie najlepsze wrażenie ten egzemplarz robi właśnie... od spodu. Co przy nadal miłych dla okach liniach nadwozia mówi w sumie wszystko o tej ofercie.

A zatem – kupować, czy nie? Jeśli chodzi o ten egzemplarz, to naszym zdaniem cena jest nieco przestrzelona, ale to chyba świeża oferta i rynek nie zdążył jej jeszcze zweryfikować, zresztą komis nie ukrywa, że w przypadku ceny pole do manewru jest. Pytanie, jak duże. Natomiast co do samego modelu – tak, Alfa 159 może być wciąż ciekawą alternatywą dla niemieckiej konkurencji, ale bezwzględnie należy szukać egzemplarzy w jak najlepszym stanie blacharskim. Tyle że za takie należy przeważnie dość solidnie zapłacić.

Używana Alfa Romeo 159: to znaleźliśmy (zdjęcia)

image00012-37822282.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00040-37822220.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00010-37822222.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00042-37822223.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00008-37822226.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00018-37822228.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00034-37822231.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00005-37822259.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00035-37822244.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00011-37822195.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00019-37822163.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
image00026-37822236.jpg
Weryfikujemy samochód z ogłoszenia: Alfa Romeo 159/Piotr Wróbel
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj