Nissan Qashqai nowej generacji dotarł do Polski w wielkiej ciężarówce. Cenny ładunek zjechał z rampy zamaskowany. Kurtyna opadła dopiero za zamkniętymi drzwiami warszawskiego Studia Tęcza. Skąd tyle zamieszania? Skarb japońskiej marki w dwubarwnym nadwoziu jest jednym z ośmiu przeznaczonych do serii premierowych pokazów w Europie. Takie wyróżnienie pokazuje, że Japończycy uważają polski rynek za istotny dla ich biznesu. Szczególnie, że Qashqai nad Wisłą od lat jest najpopularniejszym modelem firmy z Jokohamy. A nowicjusz, który stanął w blasku reflektorów to wersja Tekna+ z silnikiem 1.3 DIG-T/158 KM, technologią mild hybrid, manualną skrzynią biegów i napędem na przód. Pierwsze wrażenia?

Reklama
Nissan Qashqai 2021 / Nissan
Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Qashqai to najpopularniejszy model Nissana na Starym Kontynencie. Dość powiedzieć, że do tej pory w Europie chętnych znalazło ponad 3 mln egzemplarzy aut obu generacji, a na całym świecie ponad 5 mln. Aktualne pokolenie, od debiutu w 2014 roku, sprzedało się w ponad milionie sztuk. Czas leci, dziś o palmę pierwszeństwa w klasie walczy ok. 26 modeli najróżniejszych producentów. Jednak japoński producent nie ma zamiaru tanio sprzedać skóry, stąd decyzja o wytoczeniu ciężkich dział. Nowy Qashqai rusza do boju... / dziennik.pl

Nowy Nissan Qashqai. Ten sam, ale jakby większy

Nowy Qashqai na żywo wygląda jakby przeskoczył o dwie klasy wyżej. Naprawdę jednak japoński SUV zachowując dotychczasowe proporcje urósł nieznacznie – wzdłuż o 3,5 cm, wszerz o 3,2 cm, na wysokość przybyło mu 2,5 cm. Rozstaw osi zwiększono o 2 cm. Optyczny awans to zasługa sztuczek stylistycznych. A tymi projektanci z Londynu sypali niczym z kapelusza. Pierwszą z brzegu jest dach lewitujący nad resztą auta – to złudzenie, szczególnie w dwubarwnym nadwoziu, powstaje dzięki małym okienkom za słupkiem C, których przyciemniona tafla kończy się dopiero przy krawędzi bagażnika. Przewaga karoserii nad powierzchnią szyb zbliża Qashqaia do samochodów z droższej półki. Do tego są jeszcze nadmuchane błotniki z 20-calowymi kołami, efektowny grill w kształcie litery V. Gdzie nie spojrzeć, zawsze można odkryć coś ciekawego…

Nissan Qashqai 2021 / Nissan
Nissan Qashqai 2021 / Nissan
Nissan Qashqai 2021 / Nissan

Kuglarskim popisem nie są za to rozwiązania techniczne. Inżynierowie wykonali kawał roboty. Stąd wąskie matrycowe reflektory full LED (w każdym 6 indywidualnych segmentów) automatycznie dostosowują wiązkę światła do sytuacji na drodze i wygaszają jej fragmenty w chwili wykrycia pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka. Dzięki tej innowacji reflektor może emitować jaśniejszą wiązkę światła o szerszym kącie i większym zasięgu, a regulacja kształtu snopa światła gwarantuje optymalne oświetlenie drogi bez powodowania efektu oślepiania innych kierowców. Światła do jazdy dziennej w kształcie bumerangu łączą się z głównymi lampami. Automatyczna roleta za przednim zderzakiem i najprawdziwsze wloty powietrza przed kołami zadbają o aerodynamikę – dla kierowcy oznacza to niższe spalanie i ciszę w kabinie. Innym rozwiązaniem, które ucieszy na co dzień są podgrzewane dysze spryskiwaczy wbudowane w ramiona wycieraczek. Zamontowana centralnie w fotelu kierowcy poduszka powietrzna napełni się podczas zderzenia bocznego, aby ograniczyć przesunięcie pasażerów i zmniejszyć ryzyko ich zderzenia ze sobą.

Nissan Qashqai / Nissan
Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Prawdziwy wlot na wylot ;) / dziennik.pl
Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl

Wnętrze? Miarka nie kłamie

Na pokładzie czeka nowy wystrój, a cyfrowe bajery Qashqai podkrada droższym modelom. Przy tym zza steru można odnieść wrażenie przebywania w samochodzie o rozmiar większym – właśnie tak powinna wyglądać ergonomia nowoczesnego kompaktowego SUV-a. Kierowca o wzroście ok. 186 cm szybko znajdzie wygodną pozycję do prowadzenia auta. Co ciekawe, nawet w wersji ze szklanym dachem miejsca nad głową nie brakuje. Pasażerowi podobnej postury siedzącemu za nim od kolan do oparcia fotela zostaje ok. 12-13 cm luzu, a do sufitu ok. 6 cm. Sprawdziliśmy miarką… Drzwi otwierają się szeroko, tylne niemal pod kątem prostym, co docenią rodzice mocujący się z fotelikami dziecięcymi (uchwyty ISOFIX są zgrabnie zamaskowane).

Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Drzwi otwierają się szeroko, tylne niemal pod kątem prostym, co docenią rodzice mocujący się z fotelikami dziecięcymi (uchwyty ISOFIX są zgrabnie zamaskowane). Łatwiej też wsiadać i wysiadać / dziennik.pl

Jakość wnętrza także aspiruje do arystokracji. Kabinę urządzono przyjemnymi materiałami nawet w miejscach, które nie są bezpośrednio widoczne jak np. dolne panele drzwi. Tunel środkowy i boczki drzwi w pokazowej wersji Tekna+ osłania mieniąca się mięciutka okładzina. W centrum kokpitu świeci większy niż dotychczas, 9-calowy ekran systemu NissanConnect. Wystarczy chwila zabawy pokrętłami i przyciskami by połapać się w logice systemu zawiadującego funkcjami. Wyświetlacz pozwala na zarządzenie nawigacją, multimediami z Android Auto i Apple CarPlay (bezprzewodowo) czy intensywnością masażu w fotelach. Kamera ułatwiająca cofanie zapewnia znacznie lepszy obraz z dynamicznymi liniami. Nowym Nissanem da się także sterować zdalnie – z poziomu aplikacji na smartfonie można np. włączyć światła czy klaksonem spłoszyć zbyt ciekawskich.

System NissanConnect jest kompatybilny zarówno z Android Auto, jak i Apple CarPlay (bezprzewodowo). Chwała za pozostawienie pokręteł i fizycznych przycisków / dziennik.pl
Nowym Nissanem da się także sterować zdalnie – z poziomu aplikacji na smartfonie można np. włączyć światła czy klaksonem spłoszyć intruza / dziennik.pl

Wirtualny kokpit z ekranem o przekątnej 12,3-cala można konfigurować na szereg sposobów. Ukłonem w kierunku japońskiego rodowodu Nissana jest cyfrowe tło o tradycyjnej fakturze kryształowego szkła Kiriko (tradycyjna sztuka zdobienia szkła pochodząca z końca okresu Edo). Do tego jest jeszcze 10,8-calowy wyświetlacz head-up, który w ocenie inżynierów zapewnia największy w tym segmencie rozmiar obrazu. Na linii wzroku kierowcy na przedniej szybie wyświetlane są kluczowe informacje nawigacyjne, wspomagające prowadzenie oraz drogowe. Wszyscy podróżujący mają dostęp do umieszczonych z przodu i z tyłu gniazd ładowania USB-A oraz USB-C.

Pojemność bagażnika wzrosła o 74 l do 504 l. Na dłuższy wyjazd rodzinny będzie jak znalazł. Wystarczy machnąć stopą pod zderzakiem i klapa unosi się automatycznie. W środku regularnie ukształtowana komora z solidnymi haczykami na siatki i gniazdkiem. A jeśli ktoś ma coś do ukrycia, to szybko schowa skarb pod podwójną podłogą.

Nissan Qashqai / dziennik.pl
Nissan Qashqai / Nissan
Nissan Qashqai / Nissan

Nowy Nissan Qashqai lżejszy o 60 kg

Nowy Qashqai waży mniej nawet o 60 kg przy jednoczesnym zwiększeniu sztywności o 41 proc. Jak usłyszeliśmy, ten trik to zasługa zupełnie nowej platformy CMF-C oraz pozbycia się zbędnej masy gdzie tylko się dało – każdy z zespołów opracowujących ten model musiał ścinać kilogramy i szukać lżejszych komponentów. W efekcie drzwi, przednie błotniki oraz pokrywa silnika zostały wytłoczone z aluminium, co pozwoliło odchudzić auto o 21 kg w stosunku do nadwozia 2. generacji. Do tego jest jeszcze pokrywa bagażnika wykonana z tworzywa kompozytowego lżejsza od tradycyjnej o 2,6 kg. Zastosowano też 50 proc. więcej stali o bardzo wysokiej wytrzymałości w miejscach kluczowych dla bezpieczeństwa.

Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Nissan Qashqai oferuje funkcjonalny bagażnik o standardowej pojemności ponad 500 litrów / Nissan / Nissan

Nowa platforma uwolniła również drogę do modyfikacji w podwoziu. Qashqai z napędem na przednią oś (i kołami do 19 cali włącznie) w tylnym zawieszeniu wykorzysta belkę skrętną. Odmiana z 20-calowymi alufelgami (pierwszy raz w tym modelu) oraz z napędem 4x4 to układ wielowahaczowy. Przy okazji poprawiono wspomaganie układu kierowniczego – podobno reakcja będzie bardziej precyzyjna. Stąd Nissan obiecuje nie tylko płynną i dynamiczną jazdę na prostych, ale także ciekawsze doznania kiedy droga zacznie skręcać.

Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Nissan Qashqai 2021 / Nissan

Nissan Qashqai jedzie na prąd. Z e-POWER nie zabraknie energii

Koniec silników Diesla Nissan rezygnuje z tego napędu. Mocy dostarczy benzynowa turbodoładowana jednostka 1.3 DiG-T (140 KM i 158 KM) wspierana przez układ 12-woltowej miękkiej hybrydy lub znany z rynku japońskiego elektryczny napęd e-Power .

Pierwszy system wspomaga spalinowe serce np. przy ruszaniu i obejmuje oddzielny zestaw akumulatorów litowych zamontowany pod podłogą i napędzany paskiem generator, który umożliwia odzyskiwanie energii podczas hamowania. Ponadto, układ będzie zwiększał moment obrotowy podczas przyspieszania, oferując dodatkowe 6 Nm aż przez 20 sekund. Napęd 4x4 jest dostępny wyłącznie z jednostką 158 KM i przekładnią automatyczną Xtronic. Do wyboru przewidziano pięć trybów jazdy: standard, ECO, sport, śnieg i off-road. W przypadku poślizgu jednego z kół, czas aktywacji układu 4WD został zredukowany pięciokrotnie, do około 0,2 sekundy.

Nissan Qashqai / Nissan

Z kolei układ e-POWER (na rynku w 2022 roku) to znacznie ciekawsze rozwiązanie, które debiutuje w Europie. System składa się z silnika benzynowego 1.5/154 KM z alternatorem, falownika, wysokowydajnego akumulatora oraz silnika elektrycznego o mocy 188 KM (to tzw. hybryda szeregowa). Jak to działa? Jednostka spalinowa nie jest połączona z kołami, a służy jedynie do doładowywania akumulatora. Różnica w stosunku do w pełni elektrycznego samochodu polega na tym, że źródłem energii jest nie tylko akumulator, ale także benzynowiec. Nissan nie podał osiągów, ale podkreśla układ e-POWER z kołami napędzanymi wyłącznie silnikiem elektrycznym, pozwala poczuć moc natychmiastowego i płynnego przyspieszenia jak w elektryku, ale bez obaw o zasięg.

Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl

Nowy Qashqai sam zwolni, kiedy trzeba

Nissan rozdaje też szerokim gestem jeśli chodzi o systemy wspomagania kierowcy. Nowy Qashqai dostał m.in. udoskonalony zestaw ProPilot z nawigacją Navi‑link. Sprytne rozwiązanie to nic innego jak adaptacyjny tempomat, który przyspiesza lub wyhamowuje samochód, aby poprawić płynność jazdy jednym pasem autostrady. System może także automatycznie zwiększyć prędkość do zadanego poziomu i w razie potrzeby, np. podczas jazdy w korku, zwolnić, zatrzymać auto i automatycznie ruszyć za poprzedzającym samochodem (o ile postój nie trwa dłużej niż 3 s). Rozwiązanie może również korzystać z danych nawigacji i odpowiednio dostosowywać prędkość przykładowo zwalniając przed ostrym zakrętem lub zjazdem z autostrady. Elektronika zareaguje także w sytuacji, gdy kierowca zdecyduje się na zmianę pasa ruchu, ale w martwym polu nie zauważy innego pojazdu. A w przypadku ryzyka kolizji podczas cofania czy niebezpieczeństwa stłuczki z boku podczas manewru na parkingu system uruchomi hamulce.

Reklama

Nissan Qashqai nowej generacji zadebiutuje w Polsce latem 2021 roku. Do wyboru przewidziano 11 kolorów nadwozia i 5 dwubarwnych zestawień. Cena? Pozostaje tajemnicą. Rywale – Hyundai Tucson i Peugeot 3008 – kosztują odpowiednio od 99 900 zł i 114 300 zł. Reszty łatwo się domyślić...

Nowy Nissan Qashqai Silnik benzynowy 1.3 układ mild hybrid e-POWER (silnik benzynowy 1.5)
140 KM 2WD 158 KM 2WD 158 KM 2WD/4WD 188 KM e-POWER
Skrzynia biegów 6-biegowa manualna 6-biegowa manualna Xtronic
Moc maks. (KM) 140 158 188
Moment obrotowy (Nm) 240 260 270 330
Rodzaj napędu 2WD 2WD 2WD / 4WD 2WD
Długość całkowita (mm) 4425 (+35)
Wysokość całkowita (mm) 1635 (+10)
Szerokość całkowita (mm) 1838 (+32)
Rozstaw osi (mm) 2666 (+20)
Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Nissan Qashqai 2021 / dziennik.pl
Nissan Qashqai / Nissan
Nissan Qashqai 2021 / Nissan