Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziś policja ostro bierze się za kierowców i pieszych. "Pierwszeństwa nie można wykorzystywać w pełnym wachlarzu"

4 grudnia 2019, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Dziś policja ostro bierze się za kierowców i pieszych. "Pierwszeństwa nie można wykorzystywać w pełnym wachlarzu"
policja.pl
Dziś policja będzie wyjątkowo surowa dla osób łamiących przepisy. A kara może spaść nie tylko na kierowców. Wielka akcja drogówki nabiera szczególnego znaczenia w obliczu niedawnej zapowiedzi premiera o wprowadzeniu pierwszeństwa pieszego jeszcze przed wejściem na przejście oraz ostatnich tragicznych wypadków.

Policja w środę 4 grudnia do godziny 22.00 przeprowadzi na polskich drogach akcję pod nazwą "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego".

– powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Przedstawiciel KGP wskazał, że dopiero od lipca nastąpiło odwrócenie niekorzystnej tendencji, dzięki temu statystyki mówią o mniejszej liczbie wypadków z udziałem pieszych w porównaniu do 2018 roku. Niższa są też słupki dotyczące zabitych i rannych. Z danych KGP wynika, że do 2 grudnia na polskich drogach doszło od niemal 6 tys. wypadków z udziałem pieszych (w tym 2,9 tys. potrąceń na pasach), to o 451 mniej niż w analogicznym okresie 2018 roku. Zginęło 664 osoby (o 11 mniej), a ponad 5,4 tys. zostało rannych (o 447 mniej).

Jest lepiej, ale nie pchaj się pod koła

– wskazał Kobryś i podsunął nam wykres, z którego wynika, że o ile na początku lata ok. 60 proc. przypadków wszystkich potrąceń pieszych miało miejsce na pasach, to obecnie wskaźnik ten zszedł do 50 proc. Policjant przestrzega jednak przed huraoptymizmem.

– wyliczył. Zdaniem policjanta mimo lepszych statystyk ciągle zagrożenie wypadkiem na pasach jest wysokie. Jak to możliwe?

ocenił Kobryś i wskazał, że właśnie dlatego pieszy zanim wkroczy na przejście musi przede wszystkim upewnić, czy kierujący faktycznie go zauważył.

Zdaniem policjanta pieszy często jest w błędzie zakładając, że jeśli on widzi samochód bo widzi jego światła to i kierujący też go dostrzegł.

– powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z KGP. – wyjaśnił.

Także w ocenie Joanny Susło reprezentującej operatora systemu Yanosik, ostrożność to jedna z cech mających ogromny wpływ na bezpieczeństwo drogowe. Dotyczy to zarówno kierowców, jak i innych uczestników ruchu.

powiedziała dziennik.pl Joanna Susło. 

A dzisiejsza ogólnopolska akcja – już dwunasta w tym roku – ma uświadomić właściwe zachowania obu stronom barykady. Funkcjonariusze zwrócą szczególną uwagę na zachowania kierowców wobec pieszych, zwłaszcza w obrębie "pasów".

zapowiedział przedstawiciel KGP.

11912482-shutterstock-235041067.jpg
Mandat za łamanie przepisów może dostać także pieszy

Warto odświeżyć sobie pamięć

Na cel trafiają kierowcy wyprzedający na pasach i bezpośrednio przed nim (mandat 200 zł) czy omijający auta, które zatrzymały się przed wyznaczonym przejściem by pozwolić pieszemu przejść – za ten wyczyn grozi przynajmniej 500 zł. W każdym przypadku konto może wzbogacić się 10 punktów karnych. Jednak w sytuacji, kiedy manewr kierowcy zmusi pieszego do cofnięcia się z przejścia lub zatrzymania wymiar kary może okazać się znacznie ostrzejszy…

– powiedział Kobryś. – wyjaśnił i wskazał, że do tego typu niebezpiecznych sytuacji (wyprzedzanie na pasach czy omijanie przed przejściem) często dochodzi na jezdniach jednokierunkowych o co najmniej dwóch pasach ruchu.

przypomniał przedstawiciel KGP.

Noś odblaski

Policjant zaapelował także do pieszych o rozsądek na drodze oraz używanie elementów odblaskowych nie tylko poza obszarem zabudowanym, ale na wszystkich nieoświetlonych trasach, także w obszarze zabudowanym.

– poradził.

Kierowcy lawinowo tracą prawo jazdy

Policjant zapowiedział, że w najnowszej akcji do egzekwowania przestrzegania przepisów i ograniczeń prędkości – szczególnie w terenie zabudowanym – będzie wykorzystywany cały sprzęt, jakim dysponuje drogówka. Do pracy ruszą radiowozy oznakowane i nieoznakowane wyposażone w wideorejestratory (grupy SPEED) oraz ręczne laserowe mierniki z rejestracją obrazu.

W efekcie dzisiejsze spotkanie z patrolem może zakończyć się nie tylko wysokim mandatem i punktami karnymi. Nad głowami kierowców wisi znacznie ostrzejszy miecz. Ze statystyk, które zdobyliśmy w KGP wynika, że od początku 2019 roku do 3 grudnia dokument utraciło ponad 45,5 tys. osób. To niemal 70 proc. więcej niż rok wcześniej.

Przypominamy, że kiedy policja przyłapie kierowcę w terenie zabudowanym za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h, wówczas zatrzyma prawo jazdy przynajmniej na 3 miesiące.

12650235-policja.jpg
Policja
12710473-72635896-2465161790395405-8507010567494434816-o.jpg
Kia Stinger - nieoznakowany radiowóz śląskiej policji
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj