AMZ-Kutno ma pełne ręce roboty. Firma znana z zabudów specjalistycznych i budowy pojazdów wojskowych takich jak tur, dzik czy żubr, pracuje nad nową odsłoną legendy polskich dróg - syrenką.
Obecnie konstruktorzy eksperymentują z kilkoma prototypami nowej syrenki. Czterometrowe auto pod względem wyposażania ma dorównywać konkurencji. Sercem trzydrzwiowej odmiany, która najwierniej ma przypominać protoplastę, jest benzynowy silnik 1.4/90 KM (115 Nm) z palety koncernu General Motors (właściciel m.in. marki Opel). Jednostka powinna rozpędzać prototypowe auto do setki w 12,5 sekundy. Prędkość maksymalna to ok. 176 km/h, a średnie spalanie twórcy obiecują na poziomie 5,5 l/100 km. Wiadomo też, że trwają negocjacje dotyczące wyboru dostawcy jednostek napędowych na potrzeby produkcji seryjnej.
Na tym jednak nie koniec. Okazuje się, że inżynierowie z Kutna nie powiedzieli ostatniego słowa w sprawie rozwoju tego auta. Podczas ostatnich prób na torze w Toruniu firma testowała sportową syrenkę GT. -- mówią dziennik.pl przedstawiciele AMZ-Kutno
Samochód ma zdecydowanie bardziej bojowy wygląd niż wersja "dla Kowalskiego". Pod maską pracuje benzynowa widlasta ośmiocylindrowa jednostka. Silnik nowej syrenki GT może mieć nawet 400 KM.
Napęd jest przekazywany na tylną oś za pośrednictwem manualnej przekładni. O bezpieczeństwo dba specjalna klatka.- dodaje w rozmowie z dziennik.pl Dariusz Fabisiak, prezes AMZ-Kutno.
Nasz rozmówca przyznaje, że na razie AMZ Kutno skupia się na wdrożeniu do seryjnego wytwarzania "zwykłej" syrenki i na dziś raczej nie planuje produkcji supersyrenki. zdradza przedstawiciel AMZ-Kutno.
Firma zakłada, że pierwsze auta powinny opuścić mury fabryki w połowie 2016 roku, a początkowo z taśmy ma zjeżdżać 300-500 sztuk rocznie.
Przypominamy, że niedawno AK Motor Polska Sp. z. o.o., spółka założona w Warszawie przez polsko-kanadyjskiego projektanta i biznesmena, Arkadiusza Kamińskiego, poinformowała o planach stworzenia zupełnie nowego sportowego pojazdu z linii Syreny - modelu AK Syrena Ligea.