Pismo trafiło do resortu 4 stycznia, na odpowiedź był miesiąc. Rzecznik kwestionuje m.in. to, że przewoźnicy, którzy nie doładowali swoich urządzeń, byli karani za przejazd pod każdą bramownicą viaTOLL z osobna. Przy takiej kumulacji kary sięgały kilkuset tys. zł (3 tys. za bramownicę).

Rząd i GDDKiA już w listopadzie zapowiedzieli zmiany, które odciążą przewoźników. Ale od tamtej pory cisza. Nieoficjalnie wiadomo, że w planach resortu jest m.in. wprowadzenie zasady tzw. bloków czasowych, czyli jednej kary na kilka godzin jazdy, niezależnie od tego, pod iloma bramownicami się przejedzie.