Pismo trafiło do resortu 4 stycznia, na odpowiedź był miesiąc. Rzecznik kwestionuje m.in. to, że przewoźnicy, którzy nie doładowali swoich urządzeń, byli karani za przejazd pod każdą bramownicą viaTOLL z osobna. Przy takiej kumulacji kary sięgały kilkuset tys. zł (3 tys. za bramownicę).
Rząd i GDDKiA już w listopadzie zapowiedzieli zmiany, które odciążą przewoźników. Ale od tamtej pory cisza. Nieoficjalnie wiadomo, że w planach resortu jest m.in. wprowadzenie zasady tzw. bloków czasowych, czyli jednej kary na kilka godzin jazdy, niezależnie od tego, pod iloma bramownicami się przejedzie.
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.