Toyota C-HR po trzech latach od debiutu doczekała się modernizacji. Awangardowe nadwozie zachowało proporcje i charakterystyczne ostre kształty, ale skalpel chirurga głębiej zanurzył się w przedniej i tylnej części japońskiego auta. Odświeżony design podkreślają też nowe reflektory i tylne lampy wykonane teraz w technologii LED. Światła do jazdy dziennej i kierunkowskazy połączono w jeden projektor tworzący płynną linię powyżej głównego reflektora. Z tyłu nowe lampy zespolone są połączone lśniącym czarnym spojlerem. Najpoważniejsze zmiany zaszły jednak pod karoserią. Toyota CH-R w odmłodzonym wcieleniu będzie teraz dostępna z dwoma napędami hybrydowymi do wyboru.

Największą nowością jest napęd Hybrid Dynamic Force z silnikiem 2.0 o łącznej mocy 184 KM. Ten układ spalinowo-elektryczny 4. generacji zadebiutował wcześniej w nowej Corolli. W jego skład wchodzi przeszło 150-konna jednostka benzynowa zasilana podwójnym systemem wtryskowym (wielopunktowy i bezpośredni). Dwa silniki elektryczne dostają prąd z trwałych baterii niklowo-wodorkowych (tego rodzaju akumulatory trakcyjne stosowane w Priusie wytrzymują po 400 tys. km). Jak sprawuje się taki duet? Sprawdziliśmy to na przykładzie Corolli. W porównaniu z silnikami Diesla 2-litrowy napęd hybrydowy Toyoty oczarowuje płynnością działania, można ją porównać do kultury pracy konstrukcji w układzie V.

Toyota C-HR będzie też dostępna jako hybryda 1.8/122 KM (wykorzystuje baterie litowo-jonowe). Producent twierdzi, że udoskonalił stosowany dotąd układ spalinowo-elektryczny, dlatego można spodziewać się lepszej reakcji skrzyni biegów, a co za tym idzie wyższej kultury pracy całego zespołu napędowego.

Oba układy napędowe są produkowane w Polsce i mają być wyjątkowo oszczędne oraz niskoemisyjne. Wersja 1.8 emituje średnio od 109 g/km CO2, zaś nowy układ hybrydowy 2.0 generuje od 118 g/km CO2 (wg WLTP).

C-HR w nowym wcieleniu powinien też lepiej się prowadzić, a zadba o to poprawione elektroniczne wspomaganie kierownicy. Odmiana z napędem hybrydowym 2.0 ma dodatkowo zmodyfikowane zawieszenie. We wszystkich wersjach wyposażenia kabina została jeszcze lepiej wytłumiona. A wyższy standard akustyczny pozwoli korzystać z możliwości nowego systemu multimedialnego sygnowanego przez JBL. Umożliwia on pełną integrację z telefonem za pośrednictwem Apple CarPlay i Android Auto. Nowością jest także nawigacja ze zdalnie aktualizowanymi mapami. Nowa wersja multimediów będzie dostępna we wszystkich wersjach wyposażenia.

Toyota C-HR w nowej odsłonie w Polsce pojawi się jeszcze grudniu 2019 roku.