Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja wystawia podwójne mandaty i wysyła kierowców na egzamin. Gdzie uważać?

8 czerwca 2024, 09:23
[aktualizacja 8 czerwca 2024, 09:24]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Prawo jazdy, policja
Akcja "Prędkość". Policja ma nowy sposób na kierowców/dziennik.pl
Policja rusza z wielką akcją. Mandaty i punkty karne popłyną szerokim strumieniem. Ryzyko utraty prawa jazdy jest wysokie, a jego odzyskanie wymaga ponownego zdania egzaminu. Szczególnie, że mundurowi wykorzystają sprytną metodę… 

Policyjna akcja "Prędkość". Nie będzie taryfy ulgowej

Policja przeprowadzi akcję pod kryptonimem "Prędkość". Mundurowi będą kontrolować kierowców zarówno statycznie, jak i dynamicznie ze szczególnym uwzględnieniem miejsc, w których najczęściej dochodzi do wypadków drogowych spowodowanych zbyt szybką jazdą. 

Do dyspozycji najbardziej doświadczonych mundurowych z grup SPEED jest najlepszy sprzęt. W tym nieoznakowane radiowozy BMW i mocne Skody Superb wyposażone w wideorejetratory.

– Działania prowadzone przez policjantów mają m.in. charakter kaskadowy. Oznacza to częstą zmianę miejsca pomiaru prędkości, które uzależnione jest od występujących zagrożeń oraz intensywności łamania przepisów drogowych przez kierowców w danym obszarze – powiedział asp. szt. Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy KWP we Wrocławiu. 

Kaskadowy pomiar prędkości, mandat co 2 minuty. Na czym to polega? 

Na czym polega kaskadowy pomiar prędkości? Ta policyjna metoda przewiduje co najmniej dwa punkty pomiaru prędkości na tej samej drodze, w tym samym czasie, ale w niewielkich odległościach – wystawione kaskadowo.

Wszystko po to, by kierowcy, którzy zaraz po minięciu pierwszego patrolu wciskają gaz, wpadli w sieci drugiego patrolu. Przy tym sposobie zdarza się, że ten sam kierowca jest karany w odstępie 2-3 minut. 

Akcja policji na drogach. Gdzie uważać?

– Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze jest główną przyczyną wypadków ze skutkiem śmiertelnym – powiedział dziennik.pl nadkomisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – Apelujemy zatem do kierujących, by przestrzegali dozwolonych limitów prędkości, a także zwalniali w miejscach, gdzie przepisy i rozwaga wymagają zachowania szczególnej ostrożności. Wzmożona uwaga niezbędna jest m.in. w okolicach przejść dla pieszych, przejazdów dla rowerów oraz w rejonie skrzyżowań – wskazał.

Kierowcy masowo tracą prawo jazdy 

Z najnowszych danych KGP wynika też, że rośnie liczba kierowców, którzy nie umieją zachować się za znakiem D-42, czyli czarno-białą tablicą informującą o wjechaniu w obszar zbudowany. To niepokojąca zmiana. Liczby najlepiej oddają obraz sytuacji…

Znak D-42 dla kierowcy oznacza, że w terenie zabudowanym obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Oczywiście po drodze mogą pojawić się inne lokalne ograniczenia prędkości, do których należy się stosować. Nie wszyscy jednak pamiętają o zasadach obowiązujących po minięciu tej tablicy. W 2024 roku za tzw. 50 plus, czyli przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h (np. 51 km/h za szybko), prawo jazdy na 3 miesiące straciło 9784 kierowców. To niemal 10 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2023 roku.

Znak D-42 jak pułapka na kierowców. Dyskusja z policjantem nic nie da

Oczywiście bywa tak, że znak D-42 pojawia się w szczerym polu, daleko od zabudowań. Jednak to nie usprawiedliwia szybszej jazdy – kierowca musi przestrzegać maksymalnej prędkości do 50 km/h określonej kodeksem drogowym. Dyskusja z policjantem w takiej sytuacji na niewiele się zda. O czym od wejścia przepisów w 2019 roku przekonało się 45 tys. kierowców, którym zatrzymano prawo jazdy za 50 plus.

Kierowcy tracą prawo jazdy nie tylko za 50 plus. W pierwszym kwartale 2024 roku za przekroczenie dozwolonego limitu 24 punktów karnych policja skierowała 8431 wniosków o sprawdzenie kwalifikacji kierowcy. Do tego były 753 wnioski o cofnięcie uprawnień kierowcy (przekroczony limit 20 punktów lub jedno przestępstwo albo trzy wybrane naruszenia – dotyczy tzw. młodych kierowców).

Jaki mandat za przekroczenie prędkości w 2024 roku?

Maksymalny mandat za przekroczenie prędkości to 2500 zł i 15 punktów karnych – przy przekroczeniu o ponad 70 km/h (recydywa oznacza podwójną karę, czyli 5 tys. zł). W przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł.

Jakie obowiązują mandaty w przypadku recydywy drogowej za przekroczenie prędkości? Oto stawki z taryfikatora w 2024 roku:

  • przekroczenie do 10 km/h – mandat 50 zł i 1 punkt karny;
  • o 11 do 15 km/h – 100 zł i 2 pkt,
  • o 16 do 20 km/h – 200 zł i 3 pkt,
  • o 21 do 25 km/h – 300 zł i 5 pkt,
  • o 26 do 30 km/h – 400 zł; 7 pkt,
  • o 31 do 40 km/h – 800 (1600 zł w warunkach recydywy) i 9 pkt,
  • o 41 do 50 km/h – 1000 (2000 zł) i 11 pkt,
  • o 51 do 60 km/h – 1500 (3000 zł) i 13 pkt,
  • o 61 do 70 km/h – 2000 (4000 zł) i 14 pkt,
  • o 71 km/h i więcej – 2500 (5000 zł) i 15 pkt

15 punktów i mandat 2500 zł. Wystarczy, że zrobisz to dwa razy i egzamin

Jak widać, wystarczą dwa poważne przekroczenia prędkości i zebrana liczba punktów karnych powoduje utratę prawa jazdy. Jego odzyskanie wymaga w takiej sytuacji ponownego zdania egzaminu.

policja-28092323.jpg
Policja
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj