Dziennik Gazeta Prawana logo

Auto z Polski uratuje Amerykę?

15 stycznia 2009, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Auto z Polski uratuje Amerykę?
Inne
Świat staje na głowie. Wszystko przez kryzys. Amerykanie nie kupują już ogromnych limuzyn. Dlatego koncerny chcą, by ludzie za Atlantykiem jeździli ciasnymi europejskimi autkami wielkości kartonu na telewizor, z silnikiem tak małym, że mógłby ledwo napędzać wycieraczki w niejednym cadillacu czy lincolnie.

Liczby nie kłamią. Oto jak wiodło największym graczom rynku USA w ciągu całego 2008 roku - General Motors sprzedał 2 954 819 sztuk (wynik mniejszy o prawie 23 proc.), Ford - 2 002 279 aut (strata niemal 22 proc.), Chrysler - 1 453 122 samochodów (30 procent słabiej), Honda - 1 428 765 (spadek o niemal 8 proc.), Toyota - 2 217 660 (gorzej o 15,4 proc.).

Jeśli chodzi o marki, to największym przegranym jest Hummer, który zaksięgował ponad 50-procentowy spadek. Więcej niż 30-procentowa strata uderzyła w Chryslera, Saaba i Volvo. Przeszło 20 procent gorzej sprzedawał Buick, Cadillac, Chevrolet, Dodge, GMC, Jeep, Lexus, Mercury, Mitsubishi, Pontiac, Porsche i Saturn.

Tylko w grudniu Chrysler stracił 50 proc. w porównaniu z ostatnim miesiącem 2007 roku. W tym samym czasie wyniki Forda zmniejszyły się o 34 proc. Koncern General Motors zaksięgował ponad 31 proc. spadek sprzedaży - dla GM to najgorszy wynik od niemal pół wieku. Nie wiodło się także japońskim producentom - Hondę wybrało o prawie 35 proc. mniej Amerykanów, Toyocie poszło o 37 proc. słabiej.

Kryzys zaciska pętlę, dlatego na trwających właśnie targach motoryzacyjnych w Detroit giganci świata motoryzacji biją się w piersi i obiecują rewolucję. Hybrydy i samochody ładowane z gniazdka elektrycznego to największy hit tej wystawy. Odmienne zdanie ma BMW, które przyszłość motoryzacji widzi w ogniwach wodorowych. Niektóre z tych pomysłów zobaczymy na drogach dopiero za kilka lat i nie ma co się oszukiwać - nie będą kosztować mało…

Lekarstwem mogą być małe, tanie samochody, które napędzają malutkie silniki z niewielkim spalaniem… Dlatego właśnie - wszem i wobec obwieścił to Alan Mulally, prezes Forda. Ktoś nie wierzy, na dowód mamy wideo prosto z wystawy w Detroit...

Zdaje, się że zła sytuacja w motoryzacji tylko sprzyja wizji szefa koncernu - "One Ford" ("jeden Ford"). Tak jak niegdyś legendarny model T, najnowsza fiesta jest globalnym autem, którym Ford jedzie na podbój kuli ziemskiej.

To pierwszy samochód koncernu zbudowany w ramach nowego globalnego systemu projektowania (Global Product Development System), który umożliwia lepsze dopasowanie bazowego modelu do potrzeb poszczególnych rynków.

Mało tego, "Automotive News Europe" spekuluje także o . Jak będzie, czas pokaże, może Ford zdecyduje się na ten ruch po tym, co zrobi GM…

Otóż . "W obecnej sytuacji widzimy sens zaoferowania sparka także w USA" - powiedział Rick Wagoner, szef GM.

Wcale nie jest wykluczone, że amerykański gigant, właściciel Opla, zdecyduje też o sprzedaży corsy, jednak nie wcześniej niż w 2013 r. (chodzi o przepisy bezpieczeństwa).

W starym roku jedynie dwie marki wyszły na plus. Nieznaczny skok wyników o 0,3 proc. (plus 500 aut) cieszy Subaru.

O ogromnym sukcesie na rynku Stanów Zjednoczonych może mówić (należy do BMW). .

Po raz pierwszy Stany Zjednoczone stały się największym krajowym rynkiem zbytu również dla Mini. Dlatego BMW idzie za ciosem i wprowadza na amerykański rynek najnowszą wersję miniaka (także kabrio) oraz rozwija swoją sieć sprzedaży. "USA będą w przyszłości motorem wzrostu. Tu będziemy koncentrować nasze wysiłki” - przekonywał w niedawnym wywiadzie Jim O’Donnell, szef BMW w Stanach Zjednoczonych.

Hity z Detroit znajdziecie także w serwisie specjalnym tygodnika "Auto Świat" - targi.autoswiat.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj