Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy podatek od samochodów już 21 marca. Ile zapłacą kierowcy? Oto zmiany

21 marca 2024, 01:21
[aktualizacja 21 marca 2024, 01:21]
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Używana Skoda Kodiaq I (2017-23)
Opłata rejestracyjna zamiast akcyzy, będzie nowa metoda obliczania podatku dla kierowców/dziennik.pl
Nowy podatek od samochodów ujrzy światło dzienne już 21 marca. Do tego wyliczona nową metodą opłata rejestracyjna zamiast akcyzy ma zablokować auta spalinowe z normą emisji Euro 1 do 3. Rząd szlifuje zmiany w przepisach dla kierowców. Co i kiedy czeka kierowców? 

Nowe opłaty i podatek od samochodu 

Nowe obciążenia dla użytkowników aut z silnikiem Diesla i benzynowym to kamienie milowe zapisane w Krajowym Planie Odbudowy. Dodatkowe opłaty i podatki dotyczące samochodów spalinowych zaproponował, a następnie zaakceptował poprzedni rząd PiS. 

Teraz temat wraca na stół przy okazji rewizji KPO prowadzonej przez nowy rząd. I okazuje się, że aktualne kierownictwo Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) chce by opłata rejestracyjna od samochodów spalinowych zastąpiła podatek akcyzowy. 

Dziś za samochód z silnikiem o pojemności skokowej do 2000 cm3 obowiązuje akcyza 3,1 proc. od wartości auta. W przypadku pojazdów z silnikiem powyżej dwóch litrów to już stawka 18,6 proc. Hybrydy są traktowane łagodniej – odpowiednio 1,55 proc. i 9,3 proc. Czy kierowcy mają się czego obawiać? 

Opłata rejestracyjna zamiast akcyzy, będzie nowa metoda obliczania podatku

Jak usłyszeliśmy w resorcie obecnie trwają rozmowy z innymi ministerstwami w zakresie rozwiązań, które zostaną zaproponowane. W ocenie MKiŚ opłata rejestracyjna zamiast akcyzy to najlepsze rozwiązanie na spełnienie wymagań KPO. – Reforma obecnych przepisów nie wprowadzi jednak nowych obciążeń dla właścicieli aut, tylko zmodyfikuje metodę obliczania tej opłaty, która już obowiązuje, tj. opłaty od pierwszej rejestracji, czyli akcyzy – odpowiedziało dziennik.pl ministerstwo. 

– Dzięki tej zmianie chcemy zatrzymać napływ bardzo starych i wysokolitrażowych pojazdów (norma Euro 1 do 3), które emitują duże ilości zanieczyszczeń. Opłata będzie obowiązywać wyłącznie podczas pierwszej rejestracji pojazdu w kraju. Oznacza to, że nie będzie ponoszona w przypadku zakupu samochodu zarejestrowanego już wcześniej w Polsce. Opłata zostanie skonstruowana w taki sposób, aby była sprawiedliwa społecznie i neutralna z finansowego punktu widzenia – wyjaśnia ministerstwo. 

Opłata rejestracyjna ma powstrzymać auta z normą emisji Euro 1 do 3

Z danych przytaczanych przez resort wynika, że samochody z normą emisji Euro 1 do 3 stanowiły ok. 9 proc. nowych rejestracji w 2022 roku. Dziś auta spełniające najstarsze normy to modele co najmniej 20-letnie. 

Opłata rejestracyjna ma wejść w życie w pierwszym kwartale 2025 roku – tak wynika z zapisów w KPO. Na tym jednak nie koniec…

Nowy podatek od samochodu. Jest zwrot akcji 

Zatwierdzony przez rząd Morawieckiego dokument KPO poza opłatą rejestracyjną uwzględnił także nowy podatek od posiadania samochodu spalinowego. Daninę kierowca musiałby płacić co roku. Potwierdza to zapis: 

– Planuje się wprowadzenie nowych przepisów mających na celu ograniczenie emisji pochodzących z transportu. Planowana opłata i podatek uzależnione będą od emisji CO2 lub NOx, a ich wysokość zależna będzie od poziomu szkodliwych emisji danego pojazdu – zgodnie z zasadą zanieczyszczający płaci więcej – czytamy dokumencie KPO. – Planuje się, że podatek od posiadania pojazdu zostanie wprowadzony do końca II kwartału 2026 r. Działanie to ma na celu zmniejszenie ilości najbardziej emisyjnych pojazdów i promocje niskoemisyjnych środków transportu – czytamy. 

Podatek od samochodu - jeden minister zapowiada wykreślenie z KPO

Tu jednak kierowcy mogą poczuć się zaskoczeni. Przy okazji rewizji KPO nowy rząd chce wykreślenia zapisów wprowadzonych przez ekipę PiS. Nowinę ogłosiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej. 

– Chcemy usunąć z KPO podatek od samochodów spalinowych – zapowiedziała Pełczyńska-Nałęcz. – W kwestii opłaty rejestracyjnej chcemy ją w taki sposób wyprofilować, żeby nie uderzyła po kieszeniach najmniej zamożnych. Bo to nie może być tak, że im samochód jest starszy i więcej spala, tym więcej ktoś płaci. Trzeba to odpowiednio zmodyfikować i nad tym będzie pracowało Ministerstwo Klimatu, żeby najmniej zamożni tej opłaty nie odczuli – dodała. 

Nowy podatek od samochodu i SUV-a będzie, albo nie będzie. 21 marca drugi minister wyjaśni

Wcześniej ministerstwo klimatu i środowiska przyznało, że wysokość stawki nowego podatku od samochodów spalinowych mogłaby zależeć od poziomu emisji CO2, jak i normy Euro – im samochód bardziej trujący (starszy, z większym silnikiem), tym większa opłata. Przy naliczaniu ważna może stać się również masa i rozmiar nadwozie auta, przez co resort przykręciłoby śrubę głównie właścicielom SUV-ów. 

Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta stwierdził, że problem z dużymi SUV-ami narasta i to bardzo złe zjawisko. Stąd jego zdaniem, jeśli będzie można zmusić właścicieli tych samochodów do wzięcia, przynajmniej finansowo, większej odpowiedzialności za zajmowanie większej przestrzeni, to skłaniałby się do tego, by to zrobić.

Czy od tamtej pory zmienił zdanie? Odpowiedź poznamy już jutro – 21 marca resort zaplanował konferencję prasową, która będzie dotyczyć podatków od samochodów.

Cztery zmiany w przepisach, kierowcy na celowniku ekspertów od samochodów elektrycznych

Za obostrzeniem przepisów dotyczących użytkowników samochodów spalinowych od pewnego czasu obstaje środowisko związane z promowaniem elektromobilności w Polsce. Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych zauważają, że wysoki udział najbardziej emisyjnych aut napędza popyt zarówno na usługi serwisowe, jak i części zmienne do pojazdów konwencjonalnych, opóźniając transformację przemysłu motoryzacyjnego i ograniczając krajowy potencjał produkcyjny w zakresie nowej mobilności. 

– W celu zredukowania liczby rejestracji pojazdów spalinowych, celowe jest wprowadzenie w Polsce – wzorem innych państw – szereg instrumentów natury regulacyjnej. Należą do nich w szczególności elementy systemu bonus-malus, w ramach którego podwyższa się obciążenia ponoszone przez użytkowników najbardziej emisyjnych samochodów, przy jednoczesnej redukcji obciążeń użytkowników pojazdów nisko- i zeroemisyjnych – zauważa PSPA.

Podatek od samochodu czy opłata recyklingowa? Co powstrzyma auta używane?

Masowy napływ używanych aut benzynowych i z silnikiem Diesla miałby powstrzymać cztery rozwiązania:

  • Wprowadzenie premii (systemu dotacji) za jednoczesny zakup samochodu elektrycznego oraz wyrejestrowanie i zezłomowanie starego auta z silnikiem spalinowym (wzorem propozycji z francuskiego KPO);
  • Wprowadzenie akcyzy opartej na parametrach ekologicznych oraz wyłączenie z niej samochodów elektrycznych w miejsce dotychczas obowiązującego zwolnienia;
  • Ustanowienie podatku od zakupu oraz użytkowania pojazdów opartego na stawce progresywnej uzależnionej od poziomu emisji CO2. Czyli im samochód bardziej trujący (starszy?), tym wyższy podatek;
  • Przywrócenie opłaty recyklingowej od każdego samochodu osobowego i dostawczego importowanego na terytorium Polski.
kia-niro-ev-38119321.jpg
Kia Niro EV/FILIPBLANK


 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj