Dziennik Gazeta Prawana logo

Silnik spalinowy i skok w ciemność! Sensacyjna wolta w Brukseli

16 maja 2023, 17:47
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Testy silników spalinowych
Silnik Diesla i benzynowy na paliwa kopalne od 2035 roku mają zniknąć z salonów sprzedaży samochodów. Wcześniej uderzy norma Euro 7/Mercedes
Silnik Diesla i benzynowy na paliwa kopalne od 2035 roku mają zniknąć z salonów sprzedaży samochodów. Po drodze jednak czai się nowa norma Euro 7 forsowana przez UE. I właśnie w tej sprawie szykuje się wolta w Brukseli. "Włochy wraz z Francją, Czechami, Rumunią, Portugalią, Słowacją, Bułgarią, Polską i Węgrami mają wystarczającą liczbę głosów, aby zablokować ten skok w ciemność" – powiedział Matteo Salvini, włoski minister transportu. Skąd ten sensacyjny zwrot akcji? 

Silnik Diesla i benzynowy na paliwa kopalne (m.in. benzynę 95, olej napędowy) nie będą już dostępne od 2035 roku. Wyjątek mają stanowić samochody z silnikami na paliwa syntetyczne (e-benzyna i e-diesel) – tę furtkę na Komisji Europejskiej wymusiły Niemcy. 

Tym samym silnik Diesla i benzynowy na zwykłą benzynę i ON czeka śmierć za 12 lat. W ich miejsce w salonach sprzedaży masowo pojawią się samochody elektryczne – zasilane prądem z akumulatorów lub energią powstałą w wyniku przetworzenia wodoru w ogniwach paliwowych. Po drodze do 2035 roku Komisja Europejska chce wprowadzić w życie nową normę Euro 7. Co to oznacza dla kierowców? 

Silnik Diesla i benzynowy kontra norma Euro 7

Dziś samochody spalinowe – benzynowe i z silnikiem Diesla – obowiązuje norma emisji spalin Euro 6D (od 2021 r.). Zawarte w niej obostrzenia miały stanowić pomost między wcześniejszą i tak już rygorystyczną Euro 6 i przyszłą Euro 7.

skoda-silnik-37766800.jpg
Skoda Fabia i jej silnik

Jak i kiedy norma Euro 7 zmieni silnik Diesla i benzynowy? 

Planowana norma Euro 7 przewiduje zaostrzenie przepisów dotyczących emisji cząstek stałych, dwutlenku węgla i tlenków azotu NOx oraz nałożenie obowiązku monitorowania poziomu spalania. A to niesie ze sobą gigantyczne wydatki na opracowanie odpowiednich rozwiązań technologicznych. Komisja Europejska twierdzi, że nowe przepisy są potrzebne do ograniczenia szkodliwych emisji i uniknięcia powtórki ze skandalu Dieselgate. KE chce by norma Euro 7 weszła w życie około 2025 roku.

Norma Euro 7 i samochody spalinowe droższe nawet o 10 tys. zł?

Koncerny już zapowiedziały, że koszty nowych technologii przeniosą na kupujących auta. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów ACEA wylicza, że średnia cena nowego samochodu może wzrosnąć o 2 tys. euro (niemal 10 tys. zł). Taka podwyżka w obliczu szalejącej inflacji i wysokich kosztów energii nie nastraja optymistycznie.

Norma Euro 7 i efekt przeciwny do zamierzonego 

Analitycy przestrzegają też przed odwróceniem inwestycji od rozwoju technologii zeroemisyjnych – pieniądze zamiast iść na opracowanie lepszych aut elektrycznych i wodorowych, będą kierowane na dostosowanie aut do Euro 7. Na bezcelowość wprowadzania nowej normy wskazywał niedawno szef koncernu Stellantis.

– Z perspektywy branży nie potrzebujemy Euro 7, ponieważ będzie ona czerpać z zasobów, które powinniśmy wydawać na elektryfikację – powiedział Carlos Tavares, dyrektor generalny Grupy Stellantis. – Dlaczego używać ograniczonych zasobów do czegoś, na krótki okres? Branża tego nie potrzebuje, a to przynosi efekt przeciwny do zamierzonego – podkreślił.

testy-silnikow-spalinowych-37606113.jpg
Testy silników spalinowych/Daimler AG

Norma Euro 7 to skok w ciemność, wolta podczas głosowania w Brukseli

Na horyzoncie pojawiła się jednak wolta w Brukseli. Cytowany przez agencję Reutera włoski minister transportu Matteo Salvini podczas konferencji w Weronie oświadczył, że rząd w Rzymie i jego sojusznicy z UE mają wystarczającą liczbę głosów, aby zablokować przepisy dotyczące normy Euro 7. Jego zdaniem proponowane rozporządzenie jest wyraźnie błędne i nic nie wnosi z punktu widzenia ochrony środowiska.

– Włochy wraz z Francją, Czechami, Rumunią, Portugalią, Słowacją, Bułgarią, Polską i Węgrami mają wystarczającą liczbę głosów, aby zablokować ten skok w ciemność oświadczył Salvini.

testy-silnika-mercedesamg-40-v8-biturbo-m178-37600766.jpg
Testy silnika Mercedes-AMG 4.0 V8 Biturbo (M178)/Daimler AGGlobal Communications

Polski rząd i norma Euro 7? To bez sensu, zapłacą kierowcy 

Niedawno m.in. w sprawie normy Euro 7 polski minister infrastruktury spotkał się z ministrami ds. transportu Czech, Niemiec, Włoch, Słowacji, Węgier, Rumunii i Portugalii. Efekty?

– Nie ma zgody na proponowaną przez Komisję Europejską normę Euro 7. Jej przyjęcie spowodowałoby ogromne zwiększenie kosztów produkcji samochodów osobowych i ciężarowych. Będziemy robić wszystko, aby ta propozycja nie weszła w życie. Polskie stanowisko jest takie samo jak podczas nieformalnego szczytu Rady UE w Sztokholmie i bardzo jasne: realizacja celów klimatycznych w transporcie musi uwzględniać możliwości gospodarek poszczególnych państw – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. – Nie można dopuścić, aby przepisy unijne doprowadziły do zwiększenia wykluczenia komunikacyjnego w państwach członkowskich. Gdyby przepisy weszły w życie w obecnie proponowanym kształcie, koszty użytkowania samochodów po stronie użytkowników znacząco by wzrosły i mniej osób miałoby możliwość korzystania z samochodów osobowych. To zmiany są dla ludzi, a nie ludzie dla zmian – zauważył.

Przedstawiciel rządu stwierdził, że w przyszłości – w 2050 r. lub 2060 r. – samochody poruszające się po drogach UE będą wyłącznie bezemisyjne. Stąd nie ma sensu angażować olbrzymich środków finansowych w normę Euro 7, której koszty zostaną przerzucone na konsumentów.

test-silnika-spalinowego-37738306.jpg
Test silnika spalinowego/Daimler AG - Global Communicatio
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj