Policja w pierwszym kwartale tego roku miała pełne ręce roboty. Co potwierdzają statystyki dotyczące zatrzymania prawa jazdy za zbyt ciężką nogę w terenie zabudowanym. – Mamy już prawie 17 tysięcy ujawnionych przypadków, to więcej niż rok temu o ponad 36 proc. – powiedział dziennik.pl komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Reklama

Te liczby nabierają szczególnego znaczenia dziś – właśnie 16 kwietnia w większości krajów Unii obchodzony jest Europejski Dzień Kontroli Prędkości, a kierowcy mogą spodziewać się większej liczby patroli policji uzbrojonej w najróżniejszy sprzęt do wyłapywania piratów.

– Europejski Dzień Kontroli Prędkości – to dobrze, że są takie dni w roku, które przypominają nam o istotnych sprawach, które niekiedy umykają. Pytanie, czy w tym dniu mamy co świętować? Na pewno warto zdjąć nogę z gazu i to nie tylko 16 kwietnia, bo prędkość na polskich drogach to problem powiedział dziennik.pl Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego.

Ekspert przypomniał, że niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze to od lat jedna z głównych przyczyn wypadków nad Wisłą – blisko ¼ wszystkich wypadków. Do tego rośnie także liczba kierowców, którym zatrzymywane jest prawo jazdy za zbyt szybką jazdę w terenie zabudowanym.

Fotoradary, których jest niespełna 440, zarejestrowały w ubiegłym roku ponad milion naruszeń prędkości. Z kolei Badania Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS wykazały, że ponad 90 proc. kierowców przyspiesza zaraz po minięciu fotoradaru – wskazał Krupiński.

Zdaniem przedstawiciela ITS stwierdzenie, że część kierujących nie podchodzi poważnie do ograniczeń prędkości jest w pełni uzasadnione.

– To, że kierowcy redukują prędkość wynika raczej z groźby sankcji, zdjęcia z fotoradaru i mandatu, niż troski o siebie i pozostałych uczestników ruchu. Powiedzenie "wolniej, znaczy bezpieczniej!", owszem jest truizmem, ale wcale nie jest na wyrost, bo statystyczne, zmniejszenie prędkości zaledwie o 1 km/h prowadzić do 3 proc. redukcji liczby zabitych – ocenił Krupiński.

Policja. BMW serii 3 Gran Turismo xDrive / dziennik.pl

Grupy SPEED na łowy

Czego dziś powinni spodziewać się kierowcy? Na łowy na pewno wyjadą nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami.

– Na drogach w toku normalnej służby nie zabraknie grup SPEED zwracających uwagę na tych, którzy przekraczają prędkość – zapowiedział komisarz Robert Opas z Komendy Głównej Policji. – Jak widać dla policji każdy dzień jest dniem kontroli prędkości czy z szyldem czy bez, a że jesteśmy w Europie to europejskim – podkreślił.

W efekcie posypią się mandaty, kolejni kierowcy mogą stracić prawo jazdy przynajmniej na 3 miesiące.

Reklama

– By bezpiecznie dojechać do celu warto być przygotowanym na różne sytuacje, które możemy spotkać na drodze – powiedziała dziennik.pl Magda Zglińska, reprezentująca operatora systemu Yanosik. – Nasze rozwiązanie stwarza możliwość wysyłania ostrzeżeń, m.in. o utrudnieniach związanych z różnymi zagrożeniami, remontami, a także tych o kontrolach prędkości. Kierowca będąc świadomym co czeka go na trasie zwraca większą uwagę na prędkość z jaką się porusza, co zmniejsza ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drodze. Z założenia kontrole prędkości lokalizowane są w miejscach, w których dochodzi do największej liczby wypadków. Informowanie o nich przez Yanosika spełnia więc rolę zapobiegawczą – jedzie się bezpieczniej i nie otrzymuje mandatów – zauważyła.

Policja mandat / policja.pl