Dziennik Gazeta Prawana logo

Suzuki odkryło nową żyłę złota. Od 3 aut miesięcznie do milionów hybryd z Japonii

11 maja 2020, 16:51
[aktualizacja 11 maja 2020, 16:52]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Suzuki Ignis
<p>Suzuki Ignis</p>/Suzuki
Suzuki Vitara, Jimny, Ignis czy Swift to tylko niektóre z przebojów japońskiej marki. Ale nie byłoby ich wśród nas, gdyby nie… kryzys.

Suzuki powinno kojarzyć się z krosnami tkackimi. Właśnie na te urządzenia w 1909 roku Michio Suzuki postawił na początku biznesowej działalności, by po latach w 1920 roku w nadmorskim mieście Hamamatsu założyć spółkę Suzuki Loom Manufacturing Company. Krosna oferowane przez firmę przedsiębiorczego Japończyka zdobyły uznanie z przemyśle tekstylnym. Dobrą passę przerwał jednak globalny kryzys w branży, który wybuchł na początku lat 50. XX wieku… I w tym momencie musimy cofnąć się do połowy lat 30. Japoński koncern właśnie przyznał, że jego założyciel prace nad pierwszym samochodem rozpoczął jeszcze w 1937 roku. Rozwój auta przerwał wybuch II wojny światowej. Badania wznowiono w 1954 roku wraz ze zmianą nazwy firmy na Suzuki Motor Co. Ltd.

testy-suzulight-w-1954-roku-27919799.jpg
Testy Suzulight w 1954 roku

Jeśli wierzyć kronikarzom, to Mischo Suzuki dobrze przygotował się do stworzenia własnego samochodu – wcześniej m.in. zgłębił tajniki pojazdów produkowanych poza Japonią. Pod lupę trafił m.in. Lloyd LP400 z Niemiec, czy Citroen 2CV i Renault 4CV. Wreszcie powstał prototyp Suzulight. Było to pierwsze Suzuki z napędem na przód i pierwsze z dwucylindrowym dwusuwem o pojemności 360 cm3 i mocy 15 KM. Ważyło niecałe 500 kg.

Trzy sztuki miesięcznie

Suzuki i jego zespół szybko przeszli do testów. Decydującą próbą był przejazd 300 km po nieutwardzonych szlakach w górzystym regionie Hakone położonym między Hamamatsu a Tokio. Ostatecznie zapadła decyzja o wdrożeniu Suzulight do produkcji seryjnej. Wśród rozwiązań, które wtedy wyprzedzały epokę można wskazać niezależne zawieszenie ze sprężynami śrubowymi; zastosowano także zębatkową przekładnię kierowniczą.

suzulight-27919789.jpg
Suzulight

Produkcja Suzulight ruszyła pewnego październikowego dnia 1955 roku. Początkowo powstawały 3-4 sztuki… miesięcznie. Od 1956 roku miesięczny wolumen wzrósł do 30 egzemplarzy. W 1959 roku projekt zmienił się w model Suzulight TL z mocniejszym 24-konnym silnikiem – samochód zdobył popularność dzięki wysokiej funkcjonalności nadwozia przypominającego małe kombi. A produkcja w zaledwie trzy miesiące od uruchomienia osiągnęła tempo 200 sztuk miesięcznie. Łączenie wyprodukowano 5824 auta.

suzulight-tl-27919794.jpg
Suzulight TL

Miliony hybryd z Japonii

Dziś, po 65 latach od wprowadzenia pierwszego Suzulight, koncern jest uznawany za eksperta w dziedzinie małych i lekkich aut – produkuje ich 3 mln rocznie. A niedawno Suzuki wjechało w erę hybryd  Ignis i Swift zyskały nowoczesny napęd z elektrycznym dopalaczem. Oba auta powstają w japońskiej fabryce Sagara i właśnie debiutują na polskim rynku. 

suzuki-ignis-12601866.jpg
Suzuki Ignis

Japońscy inżynierowie postawili tu na własnej konstrukcji układ mild hybrid 12V w połączeniu z nowym benzynowym silnikiem 1.2 DualJet (83 KM i 107 Nm). Nowe rozwiązanie miękkiej hybrydy ma godzić dynamiczne osiągi z umiarkowanym spalaniem. Pierwsze skrzypce w takim zespole gra nowy silnik benzynowy (o oznaczeniu K12D). Zamiast typowego alternatora mamy "rozrusznik-alternator", który ładuje litowo-jonowy akumulator (10Ah) w trakcie hamowania (silnikiem spalinowym), a podczas przyspieszania potrafi wspomagać silnik konwencjonalny. Przy okazji zastępuje rozrusznik, co poprawia komfort w mieście, bo układ start-stop działa wręcz bezszelestnie. 

suzuki-ignis-12602013.jpg
Suzuki Ignis

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj