"Wielkanoc" – tak policja nazwała czterodniową ogólnopolską akcję, która potrwa od piątku 19 kwietnia do lanego poniedziałku (22 kwietnia do godz. 22). Każdego dnia na drogach w całym kraju pojawi się do 5 tys. funkcjonariuszy.

– Na kierowców przekraczających prędkość patrole będą nastawione szczególnie w piątek, kiedy na trasach panuje największy ruch związany ze świątecznymi wyjazdami. Nie będzie pobłażliwości dla osób drastycznie naruszających przepisy ruchu drogowego. Szczególnie, że mamy do czynienia ze wzrostem liczby ofiar wypadków, których przyczyną była zbyt szybka jazda – powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Na potwierdzenie niebezpiecznego trendu policjant przytacza najnowsze dane. Od początku 2019 roku do dziś liczba wypadków (7151) i rannych (8468) jest na zbliżonym poziomie, ale osób zabitych w tym roku jest o 15 proc. więcej. W 2018 roku kierowcy spowodowali 27,5 tys. wypadków, w tym do 6,3 tys. doszło przez zbyt wysoką prędkość. Zginęło w nich 778 osób – to 36 proc. wszystkich zabitych w wypadkach spowodowanych przez kierujących pojazdami.

– Zrobimy wszystko, by przemówić kierowcom do rozumu. Będziemy widoczni w najbardziej niebezpiecznych miejscach. Chcemy działać prewencyjnie i zadbać o bezpieczeństwo podróżnych. Jednak osoby, które nie będą stosować się do ograniczeń prędkości i przepisów muszą liczyć się z naszą zdecydowaną reakcją i konsekwencjami. Spotkanie potencjalnego zabójcy drogowego z patrolem na pewno nie skończy się upomnieniem – ostrzegł przedstawiciel KGP.

Policjant zapowiedział, że do egzekwowania przestrzegania przepisów i ograniczeń prędkości (szczególnie w terenie zabudowanym) będzie wykorzystywany cały nowoczesny sprzęt, jakim dysponuje drogówka – czyli laserowe mierniki z wizualizacją oraz wideorejestratory na pokładach nieoznakowanych radiowozów (także BMW).

Masowo tracą prawo jazdy. Możesz jeszcze jeździć autem?

Przestrogą dla kierowców mogą być też najnowsze dane KGP, do których dotarł dziennik.pl. Wynika z nich, że policja ostro wzięła się za amatorów prędkości. Od początku roku do 16 kwietnia funkcjonariusze drogówki zatrzymali już prawie 12,8 tys. praw jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o tzw. 50+. W porównaniu do analogicznego okresu 2018 roku to niemal o 52 proc. więcej! Przypominamy, że kiedy policja przyłapie kierowcę w terenie zabudowanym za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h, wówczas "aresztuje" prawo jazdy przynajmniej na 3 miesiące.

Zanim ktoś wyruszy w drogę, warto też sprawdzić liczbę punktów karnych w internecie. Może się okazać, że granica do zatrzymania prawa jazdy jest cienka.

– Pamiętajmy, że nasze bezpieczeństwo na drodze zależy przede wszystkim od nas samych, w tym od samopoczucia kierowcy, kultury i techniki jazdy, czy przygotowania pojazdu do podróży. Prosimy o rozwagę i stosowanie się do przepisów ruchu drogowego – podpowiedział Kobryś.

Miejsca, w których kierowcy mogą spodziewać się patroli? – Na pewno na głównych drogach będziemy upłynniać ruch. I proszę mi wierzyć, że policjant, który stoi na danym skrzyżowaniu, wie co robi – on wie najlepiej, czy na następnym skrzyżowaniu nie ma zatoru. Przyjrzymy się także zachowaniu kierowców wobec pieszych i innych niechronionych uczestników ruchu – wyjaśnił. Podkreślił, że poza zwracaniem uwagi na łamanie ograniczeń, kontrole obejmą również stan techniczny pojazdów, przewóz pasażerów oraz trzeźwość kierowców.

Szczególnie, że statystyki KGP mówią o przeszło 8-proc. wzroście liczby zatrzymanych za kierowanie pod wpływem alkoholu. Od początku 2019 roku do 16 kwietnia mundurowi złapali ponad 27 tys. amatorów jazdy na podwójnym gazie.

Policja przypomina także o zakazie ruchu dla pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 t (potrwa soboty 20 kwietnia od godz. 18 do poniedziałku 22 kwietnia do godz. 22).

10 najbardziej kontrolowanych dróg w Polsce w 2019

Dziennik.pl tuż przed świętami poprosił operatora systemu Yanosik o podanie dróg najczęściej monitorowanych przez policję.

– Yanosik to system wzajemnego ostrzegania się kierowców o aktualnej sytuacji na drodze. Informują się oni m.in. o wypadkach, zagrożeniach czy kontrolach prędkości. W najnowszej analizie na 2019 rok uwzględniliśmy drogi krajowe z całej Polski i wyłoniliśmy te, na których odnotowaliśmy najwięcej potwierdzonych zgłoszeń o kontroli prędkości przypadających na 1 km drogi – mówi dziennik.pl Julia Rachwalska, Yanosik.

– Jak się okazało po raz kolejny na podium znalazła się droga krajowa nr 7, gdzie od początku roku w dni weekendowe kierowcy zgłosili 20 kontroli prędkości na 1 km drogi – wylicza Rachwalska.

Drugie miejsce należy do krajowej jedynki, na której odnotowano również blisko 20 kontroli na 1 km drogi. Podium uzupełnia droga krajowa nr 80 - tam na 1 km drogi przypada niemal 19 kontroli przeprowadzonych przez policję.

Jak rozpoznać nieoznakowane BMW policji?