Zawiadomione o sprawie CBA przekazało śledczym ze stołecznej okręgówki, zaś wniosek o kontrolę trafił z Torunia do Bydgoszczy. Sprawdziliśmy, na jakim etapie jest badanie deklaracji redemptorysty.
- stwierdził przed kamerą o. Tadeusz Rydzyk. Słowom redemptorysty nie dał wiary Adam Szłapka, poseł i sekretarz Nowoczesnej (CZYTAJ WIĘCEJ >>>). Parlamentarzysta o sprawie zawiadomił CBA, a Biuro przekazało jego pisma do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak udało się nam ustalić, dokumenty są już w rękach stołecznych śledczych, a ci zdecydują, czy sprawą się zajmą, czy zostanie przekazana do innej prokuratury.
- powiedział dziennik.pl prokurator Łukasz Łapczyński, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - wyjaśnił.
Szłapka skierował też zawiadomienie do I Urzędu Skarbowego w Toruniu, ale ten po przeanalizowaniu jego dokumentów stwierdził, że nie będzie zajmować się tym zgłoszeniem. Z pisma, które polityk otrzymał w odpowiedzi z Torunia wynika, że poselski wniosek o przeprowadzenie kontroli u o. Rydzyka został przesłany do Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy.
Dziennik.pl zapytał bydgoską Izbę o dalsze losy zgłoszenia w sprawie "sprezentowanych przez bezdomnego Stanisława z Warszawy samochodów". I wygląda na to, że fiskus sprawie się przygląda, ale szczegółów zdradzać nie chce.
powiedziała nam Anita Kruczkowska z Zespołu Komunikacji Zewnętrznej Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy. - dodała.
Jednak księgowi, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że zgodnie ze standardową procedurą skarbówka powinna teraz wezwać o. Rydzyka do złożenia wyjaśnień.
Pewne światło na dalszy bieg sprawy rzuca odpowiedź Izby na pytanie, co by było w przypadku donosu na przysłowiowego Kowalskiego czy Nowaka.
- stwierdziła Kruczkowska. - - zaznaczyła i wskazała, że w przypadku wszczęcia postępowania osoba, której ono dotyczy, jest o tym fakcie zawiadamiana.
- odparła przedstawicielka IAS. Nie wykluczyła też możliwości przekazania sprawy do innego urzędu ze względu na "właściwość miejscową podatnika".
Przypomnijmy: założyciel Radia Maryja ujawnił, skąd ma auta. Stwierdził, że bezdomny Stanisław z Warszawy miał ufundować samochody za pieniądze wygrane w lotto. Ofiarodawca zmarł.
Stwierdził, że osoby, które dziś wyciągają tę sprawę, "to ludzie, którzy sami nie wiedzą, co to znaczy czynić dobrze, a może nienawidzą Kościoła". Wyznał, że jest wdzięczny panu Stanisławowi. Zawsze, gdy widzi samochody, to mówi w jego intencji "Wieczny odpoczynek".
"Był sierotą, wychowały go ciocie"
W wywiadzie w Radiu Maryja o. Rydzyk stwierdził, że osoby, które dziś wyciągają tę sprawę, "to ludzie, którzy sami nie wiedzą, co to znaczy czynić dobrze, a może nienawidzą Kościoła". Wyznał, że jest wdzięczny panu Stanisławowi. Zawsze, gdy widzi samochody, to mówi w jego intencji "Wieczny odpoczynek".
- - miał opowiedzieć ojciec Rydzyk podczas sobotniej audycji. Jego słowa przywołuje "Wprost".
Opowiedział też, jak to się stało, że pan Stanisław został bezdomnym - do tej pory nie poruszał tego tematu.
– mówił redemptorysta. – dodał.