Śledczy po ponad pięciu miesiącach czynności sprawdzających zakończyli sprawę darowizny dwóch samochodów dla ojca Tadeusza Rydzyka i odmówili wszczęcia śledztwa – ustalił dziennik.pl w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie (CZYTAJ WIĘCEJ>>).
Prokuratorzy przy okazji wytropili oba auta. powiedział dziennik.pl prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Od razu wyjaśnił, że i w tej sytuacji śledczy nie doszukali się niczego złego, dlatego zdecydowali "zakończyć sprawę wystawieniem postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania wobec braku znamion czynu zabronionego".
Z werdyktu warszawskiej prokuratury nie jest zadowolony poseł i sekretarz Nowoczesnej Adam Szłapka, który ponad pięć miesięcy temu zaczął drążyć temat obdarowania Rydzyka przez bezdomnego Stanisława dwoma samochodami.
powiedział dziennik.pl parlamentarzysta. – tłumaczy polityk
Poseł oczekuje też od redemptorystów wyjaśnienia w jaki sposób oba auta były i są przez nich wykorzystywane. Domaga się również przekazania listy darowizn rzeczowych o wartości powyżej 5 tys. zł, które Prowincja przyjęła na cele kultowo-apostolskie w latach 2016-2017.
skwitował Szłapka.
Przypomnijmy: założyciel Radia Maryja ujawnił, skąd ma auta. Stwierdził, że bezdomny Stanisław z Warszawy miał ufundować samochody za pieniądze wygrane w lotto. Ofiarodawca zmarł.