Po wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu poseł PO Krzysztof Brejza wystąpił z interwencją do szefa Biura Ochrony Rządu. Wysłał do niego 11 pytań dotyczących tego zdarzenia oraz jego okoliczności. I właśnie została zaspokojona jego ciekawość, a przynajmniej częściowo.
- powiedział dziennik.pl Brejza.
BOR nie nacieszyło się opancerzonym Audi
Dziennik.pl dotarł do całego pisma, które poseł PO otrzymał od pełniącego obecnie obowiązki szefa BOR pułkownika Tomasza Kędzierskiego. Wynika z niego, że
BOR straciło dane o prędkości kolumny Szydło. Zniszczony zapis?
Pułkownik Kędzierski stwierdził w odpowiedzi, że żaden z samochodów z kolumny nie był wyposażony w wideorejestrator. Przyznał jednak, że auta biorące udział w zdarzeniu w Oświęcimiu są wyposażone w komputery pokładowe. Ale i to słaba pociecha. - wyjaśnił szef BOR.
zauważa parlamentarzysta PO. - - dodaje.
BOR po wypowiedzi Brejzy pokusił się o twitterową ripostę. - odpowiedziało Biuro Ochrony Rządu.
Tajne procedury
Zwierzchnik BOR w odpowiedzi na pytania Brejzy poinformował go też, że
Z dokumentu wynika jednak, że BOR przesłało do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie informacje o pobycie premier Szydło na terenie województwa małopolskiego.
Pułkownik Kędzierski stwierdził wreszcie, że kierowca wsiadł za kierownicę opancerzonego audi A8 szefowej rządu ok. 18.00. A do Krakowa na lotnisko przewieziono tego borowca osobnym transportem, który w trasę z bazy BOR wyruszył o 7.29. . - zrelacjonował szef BOR.
- wskazał Brejza.
Ochrona BOR wypuściła świadków?
W ostatnim pytaniu Brejza dociekał, czy pojazdy BOR wyprzedzały kilka innych aut, które odjechały z miejsca wypadku i czy funkcjonariusze chroniący premier Szydło próbowali zatrzymać kierowców tych samochodów - potencjalnych świadków.
Tu pułkownik Kędzierski zasłonił się postępowaniem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie i stwierdził, że tego powodu BOR nie może odnosić się do tych pytań.
Wypadek premier Beaty Szydło
Jak podawała policja, rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto Beaty Szydło, które następnie uderzyło w drzewo. Poszkodowana została premier, szef jej ochrony, lżejsze obrażenia miał kierowca audi.