Dziennik Gazeta Prawana logo

Hołowczyc włożył kij w mrowisko? Kierowcy podważą pomiary policyjnego wideorejestratora

10 lipca 2015, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Hołowczyc
Krzysztof Hołowczyc/Newspix
Krzysztof Hołowczyc otworzył puszkę Pandory? Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennik.pl policja spodziewa się, że sprawa słynnego rajdowca będzie powodem podważania przez kierowców pomiarów policyjnych wideorejestratorów. Urządzenie, które nagrało wybryk Hołowczyca, pokazało prędkość o 43 km/h większą niż wynika z opinii biegłego. Czy to oznacza, że takie błędy mogą zdarzyć się w przypadku każdego?

Krzysztof Hołowczyc winny przekroczenia dozwolonej prędkości o 71 km/h na ograniczeniu do 90 km/h - uznał Sąd Rejonowy w Mławie. Kara? Słynny kierowca ma zapłacić 4 tys. zł grzywny, 2199 zł kosztów sądowych oraz 400 zł opłaty od grzywny.

I na tym powinna zakończyć się dyskusja, jednak historia ma też drugie dno - można pokusić się o stwierdzenie, że Hołek jest winny, ale nie tak bardzo, jak chciała tego policja. 

Przypomnijmy, że sprawa Hołowczyca ciągnęła się od 29 października 2013 roku, kiedy to patrol policji na krajowej siódemce w okolicach Żurominka w gminie Wiśniewo zarejestrował nissana GT-R jadącego z dużą prędkością w stronę Warszawy. Za kierownicą siedział słynny rajdowiec. Drogówka na podstawie pomiaru stwierdziła, że na drodze przy ograniczeniu do 90 km/h przekroczył on prędkość o 114 km/h. Olsztyński kierowca nie przyjął mandatu i sprawa trafiła do sądu.

Radiowóz policji jechał szybciej niż Hołowczyc?

W toku postępowania powołano biegłego, który w analizie przygotowanej na zlecenie sądu w Mławie wykazał, że "za wynik pomiaru prędkości należy uznać 161 km/h". To oznacza, że Hołowczyc na ograniczeniu do 90 km/h jechał o 71 km/h za szybko, a nie tak jak twierdziła drogówka - o 114 km/h. Skąd różnica aż o 43 km/h?

Wideorejestrator mierzy prędkość pojazdu, w którym jest zainstalowany. Na podstawie analizy obrazu z nagrania można odnieść ją do prędkości innych pojazdów widocznych w kadrze policyjnego urządzenia. 

wyjaśnia w rozmowie z dziennik.pl ekspert pragnący zachować anonimowość. 

Dodaje, że nagranie olsztyńskiego kierowcy było zrealizowane przy dużej odległości - jego samochód zajmował małą część kadru i policjanci mogli nie widzieć, że jego wielkość się zmieniła - mają mały ekran. mówi specjalista.

Podpowiada też, że jeśli zdarzy nam się zostać zmierzonym przez wideorejestrator i naszym zdaniem nie jechaliśmy tyle, ile zarzuca nam funkcjonariusz to obejrzyjmy nagranie. Jeśli nasz pojazd jest na końcu pomiaru większy niż na początku - mamy rację. Jeżeli funkcjonariusz jest naszą argumentację głuchy, to możemy jej dochodzić w sądzie.

Policja nie umie używać wideorejestratorów? 

Może również zdarzyć się tak, że zwykły kierowca na podstawie takiego pomiaru zostanie ukarany niesprawiedliwie. Dlatego, jak się dowiedzieliśmy, Helsińska Fundacja Praw Człowieka w przyszłym tygodniu zapyta Komendę Główną Policji o to, skąd biorą się takie różnice w pomiarach. 

- mówi dziennik.pl dr Piotr Kładoczny, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. 

Kładoczny podkreśla, że to szczególnie ważne w świetle nowego prawa, pozwalającego policji na natychmiastowe zabieranie prawa jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h bez możliwości kontroli sądowej.

Co na to policja?

- powiedziała dziennik.pl rzeczniczka mazowieckiej policji Alicja Śledziona. komentuje rzeczniczka.

Przedstawicielka policji dodała, że sprawa rozbieżności między pomiarem prędkości przedstawionym przez policję a analiz biegłego może wzbudzać kontrowersje, których być nie powinno. - mówi Śledziona.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policjanci już teraz spodziewają się konsekwencji tej sprawy, ponieważ kierowcy mogą mieć dylematy i podważać pomiary prędkości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj