Dziennik Gazeta Prawana logo

E-myto nalicza kary z kapelusza? Kierowcy skarżą się na system

1 października 2012, 06:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
tir ciężarówka
Kierowcy skarżą się na e-myto /Shutterstock
Ten system miał ułatwić przejazdy płatnymi drogami - zamiast płacić na bramkach, kierowcy mogą wykorzystywać specjalny, elektroniczny system. Przewoźnicy twierdzą jednak, że viaTOLL to bubel, który karze za wirtualne przewinienia

4,5 mln w ciągu roku – tyle razy kierowcy mieli omijać system pobierania e-myta. Takie informacje wygenerował system viaTOLL, wybudowany kosztem 5 mld zł. Ale kierowcy bronią się, że to system popełnia pomyłki, a Inspekcja Transportu Drogowego nie jest w stanie tych informacji zweryfikować.

System elektronicznego poboru opłat za przejazdy płatnymi drogami ruszył z małym poślizgiem w lipcu ubiegłego roku. Od tego czasu wygenerował ponad 4,5 mln informacji o naruszeniach, z czego 1,8 mln dotyczyło tych zarejestrowanych przez tzw. bramownice kontrolne (zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej karane mają być tylko wskazania takich bramek). W zależności od rodzaju przewinienia budżet Krajowego Funduszu Drogowego, zasilany z e-myta, powinien więc wzbogacić się o 2,7 – 5,4 mld zł. Bo kara za przejazd bez opłaty wynosi 3 tys. zł, a za wniesienie niepełnej opłaty – 1,5 tys. zł. Tymczasem z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wynika, że zapłacono ledwie 16 mln zł kar.

Zarówno Kapsch – firma będąca operatorem systemu viaTOLL – jak i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewniają, że nie jest to wina systemu. Błędnie generowane informacje mają stanowić zaledwie 0,7 proc. wszystkich rejestrowanych przez bramki. Jednak zarówno kierowcy, którym grożą kilkudziesięciotysięczne kary, jak i reprezentujący ich prawnicy twierdzą, że to wina błędów systemu, który chce karać za przewinienia, których nie było. W GITD toczy się coraz więcej postępowań dowodowych z przesłuchaniami pracowników Kapscha. a – wylicza prawniczka Iwona Szwed, reprezentująca interesy przewoźników.

Dorota Prochowicz, rzeczniczka viaTOLL, wskazuje, że ostatecznym potwierdzeniem pobranej opłaty za przejazd jest nota obciążeniowa, którą wszyscy użytkownicy systemu otrzymują po zakończonym okresie rozliczeniowym. -rozkładają ręce prawnicy.

Rzeczniczka GDDKiA Urszula Nelken zwraca uwagę, że 54 proc. naruszeń dotyczy kierowców, których wina jest bezsporna (nie byli w ogóle zarejestrowani w systemie). I przekonuje, że wszystko jest w porządku, a przychody z e-myta już przekroczyły 1 mld zł. – dodaje Nelken.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj