Instytucje przeznaczone do pilnowania porządku publicznego powinny posiłkować się klarownymi przepisami, by mogły skutecznie działać. Niestety nie zawsze tak jest, bo zapomina się np. o wydaniu rozporządzeń, które jednoznacznie wskazywałyby stronę wykonawczą organom do tego przeznaczonym.

Dobrym przykładem na to jest art. 96 par. 3 ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 46, poz. 275 z późn. zm.), powodujący bezkarność wielu kierowców, umożliwiający im uniknięcie zarówno odpowiedzialności za wykroczenie w ruchu drogowym, jak i punktów karnych za takie wykroczenie.

Przepis miał być efektywnym sposobem na ujawnianie sprawców wykroczeń drogowych i tym samym wzmocnieniem dla służb porządkowych. Przewiduje on możliwość nałożenia grzywny do 500 zł na właściciela, posiadacza lub użytkownika, bądź prowadzącego pojazd, gdy nie wskaże on na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

I tu jest sedno sprawy. Powstaje bowiem pytanie: który organ uprawniony do kontroli ruchu drogowego ma prawo żądać od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie? Wydaje się bowiem, że ustawodawca w realizacji pomysłu na skuteczną regulację prawną nie okazał się dość konsekwentny. Drażliwą i w sumie kuriozalną w skutkach tezą, mającą jednak umocowanie w obowiązującym prawie o ruchu drogowym, jest stwierdzenie, że uprawnień tych nie posiada Inspekcja Transportu Drogowego (ITD).

Obecny stan prawny wręcz uniemożliwia inspekcji zakończenie rozpoczętych czynności z chwilą ujawnienia przez fotoradar wykroczenia, tak w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń, jak i jako oskarżyciel przed sądem. Tym samym instytucja ta powinna być zobligowana do przekazania wszystkich spraw, w tym spraw zaległych, policji. To z kolei nie jest tak proste i oczywiste, zarówno na podstawie ustawy 20 czerwca 1997 r. – Prawa o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.), jak i ustawy 24 sierpnia 2001 r. – Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 133, poz. 848,. z późn. zm.).

Konkludując, sprawy kierowane do sądu przez Inspekcję Transportu Drogowego z zarzutem: "nie wskazał" muszą być umarzane z uwagi na zaistnienie negatywnych przesłanek procesowych - braku uprawnień. Można się także zastanawiać, czy nie rodzi to dodatkowo kolejnego absurdu polegającego na tym, że inspektorzy ITD, przekraczając posiadane uprawnienia, wypełniają przesłanki przestępstwa, o którym mowa w art. 233 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).