Instytucje przeznaczone do pilnowania porządku publicznego powinny posiłkować się klarownymi przepisami, by mogły skutecznie działać. Niestety nie zawsze tak jest, bo zapomina się np. o wydaniu rozporządzeń, które jednoznacznie wskazywałyby stronę wykonawczą organom do tego przeznaczonym.

Dobrym przykładem na to jest art. 96 par. 3 ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 46, poz. 275 z późn. zm.), powodujący bezkarność wielu kierowców, umożliwiający im uniknięcie zarówno odpowiedzialności za wykroczenie w ruchu drogowym, jak i punktów karnych za takie wykroczenie.

Konkludując, sprawy kierowane do sądu przez Inspekcję Transportu Drogowego z zarzutem: "nie wskazał" muszą być umarzane z uwagi na zaistnienie negatywnych przesłanek procesowych - braku uprawnień. Można się także zastanawiać, czy nie rodzi to dodatkowo kolejnego absurdu polegającego na tym, że inspektorzy ITD, przekraczając posiadane uprawnienia, wypełniają przesłanki przestępstwa, o którym mowa w art. 233 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).