Daniel Płatek jest członkiem PLAGA Designers, wrocławskiego duetu stylistów w skład którego wchodzą Płatek i Artur Gaca. Płatek ma na swoim koncie m.in. sensacyjny projekt renault art deco, który w 2016 roku trafił do finału konkursu Renault i został nagrodzony w kategorii styl i inspiracje. Stworzył też koncepcyjny autobus Audi City Bus Concept oraz wyścigówkę Audi.

Najnowszym dziełem wrocławianina są samochody rządowe wymyślonej przez niego marki Presidento. - Pomysł samochodu prezydenckiego to koncepcja ukazująca możliwości stylistyczne, dalej projekt musiałby oczywiście przejść przez wiele ograniczeń inżynieryjnych - wyjaśnia w rozmowie z dziennik.pl Daniel Płatek.

Presidento, nowa marka proponująca zespół pojazdów zaprojektowanych dla rządu polskiego.

Zastrzega, że projekt nie był tworzony w współpracy z kancelarią prezydenta Andrzeja Dudy. - To moja koncepcja marki, nie przesyłałem projektu do żadnej z korporacji. Choć miłe byłoby na pewno gdyby prezydent zerknął na moje koncepcje - przyznaje nam projektant.

W myśl koncepcji Płatka najważniejsze osoby w państwie mogłyby jeździć nową limuzyną o nawie carozza, a ochrona BOR nowym SUV-em nazwanym guardia. - Marka Presidento miałby reprezentować Polskę. Design jest pomyślany pod nasze terytorium środkowoeuropejskie, był częściowo inspirowany wschodem i zachodem - opisuje.

Flagowa carrozza przewidziana jest jako oficjalna opancerzona limuzyna. - Stylizowana na pojazd bardzo luksusowy, lecz także bezpieczny, Zabezpieczona przed wybuchami, kulo- i gazopodporna. Wnętrze jest przystosowane do potrzeb męża stanu - opisuje Płatek.

Jak podkreśla projektant, większość podzespołów jest produkowana na zamówienie, w tym ręcznie szyte obicia wnętrz. - Samochód wyposażony jest w co najmniej 5-centymetrowej grubości opancerzenie oraz kuloodporne szyby o grubości 12,5 cm. Platforma podłogowa to płyta o grubości 12 cm. Drzwi mają grubość 20 cm i zostały wykonane z kombinacji stopu tytanu uzbrojonego w płytki ceramiczne, stali, kevlaru, aluminium, betonu - wymienia projektant.

Dodaje, że samochód jest tak pomyślany, by znajdujący się w nim prezydent przetrwał nie tylko ostrzał z broni maszynowej, ale też wybuch bomby oraz atak z użyciem broni biologicznej.

Napęd ma zapewnić silnik elektryczny. W kabinie prezydenckiej może zmieścić się czterech pasażerów, łącznie autem może podróżować sześć osób z kierowcą.

Prezydent ma do dyspozycji wyposażenie potrzebne do pełnienia swoich funkcji jako dowódca sztabu wojskowego, w tym szyfrowaną komunikację poprzez bezprzewodową łączność satelitarną - podkreśla Płatek.

Presidento guardia przypomina koncepcyjne lamborghini urus. Taki SUV w ocenie projektanta mógłby służyć jako samochód eskorty BOR-u.