Andre Citroen przewraca się w grobie! Oto legenda francuskiej motoryzacji, czyli cytrynka 2CV inaczej zwana kaczką, wpadła w ręce grupki speców z Włoch. A jeśli Włosi, to oznacza tylko jedno - narowisty silnik Ferrari! Efekt zwala z nóg! Na dowód mamy film - jest szybko i głośno.
Zacznijmy od kroniki światowej motoryzacji - . Z polecenia ówczesnego dyrektora firmy Pierre'a Boulangera miał powstać mały, ale przestronny samochód z ekonomicznym silnikiem. Do roku 1939 zbudowano prototypy, ale z powodu wybuchu wojny nie rozpoczęto produkcji seryjnej.
Dzięki temu po wojnie gotowy był projekt nowego Citroena. , a w
następnym roku rozpoczęto produkcję pojazdu. Jak się później okazało był to jeden z najdłużej produkowanych samochodów na świecie.
>>>Citroen DS powrócił
Dziś grupka speców z włoskiej stajni rajdowej Nimik Rally Team tchnęła w jedną z tych "kaczek" drugie życie. W ich ręce wpadła furgonetka 2CV. - całe zawieszenie z podłogą i silnikiem. Blaszany "kaczy kuper" przykrył ośmiocylindrowy 380-konny
silnik!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane