Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z jazdą na kapciu!

4 lutego 2009, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Komisja Europejska chce by systemy monitorowania ciśnienia w oponach były standardowym wyposażeniem każdego nowego auta. Układ taki miałby pojawić się we wszystkich samochodach produkowanych od 2012 roku. A jak kierowcy mają sobie radzić przez nadchodzące 3 lata? W DZIENNIKU odpowiada ekspert...

Zdaniem speców z Komisji Europejskiej, dzięki temu rozporządzeniu nie tylko zyska środowisko naturalne, ale zwłaszcza kierowcy bowiem zmniejszy się liczba wypadków. Ale po kolei...

Co z tego będzie miała natura? Otóż właściwe ciśnienie w kole to mniejsze opory toczenia, niższe spalanie i emisja dwutlenku węgla.

Kierowcy? W Niemczech ciśnienie w oponach jednego na trzy samochody jest za niskie. Spece policzyli, że gdyby ciśnienie w oponach wszystkich aut było prawidłowe, koszty eksploatacji czterech kółek w samej tylko Europie spadłyby o 3,4 mld euro rocznie.

Nad Wisłą? Blisko połowa samochodów jeżdżących po Polskich drogach ma niewłaściwe ciśnienie w oponach. Powietrze uchodzi z kół, nawet jeśli są sprawne. W ciągu miesiąca może ubyć nawet 0,1-0,2 bara.

"Zbyt niskie ciśnienie w oponach sprawia, że manewrowanie autem staje się trudniejsze, samochód źle się prowadzi, może "ściągać" na jedną stronę, spala więcej paliwa. Jazda na "flaku" szybko kończy się pocięciem ogumienia. Nie wolno również przeginać w drugą stronę. Samochód, w którym koła mają zbyt wysokie ciśnienie, jest mało stabilny, a opony zużywają się szybciej.” - tłumaczy Jarosław Kutnik, właściciel serwisu BJ Kutnik zrzeszonego w sieci Driver Polska.

Jeśli mimo częstego dopompowywania kół, schodzi z nich powietrze, należy wymienić zaworki. Nie pomaga? Trzeba jechać do serwisu. " i nie wolno zapominać o kole zapasowym. Przed wyjazdem, w załadowanym aucie ciśnienie w oponach trzeba zwiększyć do poziomu wymaganego przez producenta samochodu. Prawidłowe wartości ciśnienia są podane w instrukcji obsługi pojazdu, na klapce wlewu paliwa lub na słupku drzwi" - podpowiada Kutnik.

Fajną pomocą w utrzymaniu właściwego ciśnienia w oponach są czujniki k-pressure optic firmy Pirelli (nakręca się je na zawór). Jedno spojrzenie na koło i wiadomo, kiedy trzeba dopompować powietrza (kolor czerwony oznacza, że powietrza jest za mało).

Kodeks drogowy określa minimalną głębokość bieżnika na poziomie 1,6 mm. Jednak specjaliści zalecają wymianę opon na nowe już przy 3 mm. Opony z minimalną głębokością bieżnika niebezpiecznie wydłużają drogę hamowania, a prowadzenie auta po mokrej nawierzchni może przypominać jazdę figurową na lodzie. Słowem, nie warto ryzykować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj