Podczas Kongresu Nowej Mobilności 2023 portal ogłoszeniowy Otomoto przedstawił raport "Przyszłość rynku używanych samochodów elektrycznych w Polsce". Zestawiono w nim wewnętrzne dane portalu z badaniami przeprowadzonymi w tym roku przez agencję badawczą Minds & Roses. Wnioski? Są co najmniej intrygujące.

Reklama

I tak, aż 43 proc. Polaków deklaruje otwartość na zakup używanego elektryka. Jeszcze większe zaufanie do używanych pojazdów elektrycznych deklarują osoby, które znają kogoś, kto już korzysta z auta typu EV – z tej grupy aż 61 proc. osób zdecydowałoby się na zakup kilkuletniego samochodu zeroemisyjnego. Tyle tylko, że nie ma na razie za bardzo czego kupować, bo używane samochody elektryczne wciąż stanowią mniej niż 1 proc. ofert wszystkich używanych aut wystawianych na portalu Otomoto. Co ciekawe, ogłoszenia te z roku na rok przegląda jednak coraz więcej osób.

Zainteresowanie rośnie, bo nowe elektryki są drogie, a używane… też. Ale nie aż tak

Cena zakupu samochodu elektrycznego to argument kluczowy– uważają tak zarówno entuzjaści elektryków, jak i ci, którzy do takiego auta są nastawieni sceptycznie. Z sierpniowego badania M&R wynika, że chętni na zakup elektryka są skłonni zainteresować się pojazdem używanym właśnie z powodu jego niższej ceny (38 proc.). Z kolei 58 proc. tych, którzy odrzucają możliwość zakupu samochodu typu BEV przyznaje, że głównym powodem jest właśnie zbyt wysoka cena samochodu.

Top: Tani jak... elektryk. Co to może oznaczać? / Materiały prasowe Nissan
Reklama

Ale wynosi średnia cena używanego elektryka, jeśli pod uwagę weźmiemy wszystkie ogłoszenia z Otomoto? Trzymajcie się, bo to niecałe 178 tys. zł… Ale podkreślmy – to i tak mniej niż w salonach.

Najczęściej wyświetlane używane auta elektryczne: Top 10. Liczy się Tesla i… w zasadzie nic

W pierwszej dziesiątce najczęściej wyświetlanych używanych samochodów elektrycznych na Otomoto można znaleźć auta z różnych segmentów. Pierwsze miejsce zajęła Tesla Model 3, a tuż za nią plasuje się znacznie bardziej przystępny cenowo Nissan Leaf. Ogólnie jednak całkowita i pełna dominacja Tesli, która w dziesiątce zmieściła cztery (!) modele. Oto pełne zestawienie:

1. Tesla Model 3
2. Nissan Leaf
3. Tesla Model S
4. BMW i3
5. Tesla Model X
6. Porsche Taycan
7. Renault Zoe
8. Audi e-tron
9. Tesla Model Y
10. Fiat 500

Co ciekawe, podaż elektryków w dużym stopniu odpowiada popytowi, bo 7 samochodów z grup "najczęściej wyświetlane" i "najczęściej wystawiane" to te same modele.

Tesla Model Y i Ford Mustang Mach-E / Paweł Kaczor

Auta elektryczne coraz mniej egzotyczne

Rośnie grupa osób, które wśród swoich znajomych mają kogoś, kto jeździ elektrykiem. W zeszłym roku w badaniu M&R bezpośredni kontakt z kierowcą elektryków deklarowało 24 proc. badanych. Dziś ten wskaźnik wzrósł do 29 proc., a to oznacza, że już prawie jedna trzecia Polaków może zapytać swoich znajomych o praktyczne aspekty korzystania z samochodu elektrycznego.

Wśród najbardziej nurtujących kwestii pojawiają się pytania o wytrzymałość baterii– to sprawa, która interesuje 27 proc. badanych, taki sam odsetek respondentów ciekawi dystans, który można pokonać na jednym ładowaniu. Inne ważne kwestie: koszty eksploatacji samochodu w skali roku (24 proc.) oraz najczęściej pojawiające się usterki (25 proc.).

99 proc. właścicieli elektryków jest zadowolonych z zakupu. Zero zaskoczenia

W badaniu przeprowadzonym podczas EV Experience aż 99 proc. posiadaczy pojazdów EV potwierdza zadowolenie z zakupu elektryka, a 83 proc. deklaruje, że ich kolejnym motoryzacyjnym wyborem będzie także BEV. Póki co samochody elektryczne w większości (69 proc.) nie są wyłącznym środkiem transportu w gospodarstwach domowych. Właściciele elektryków najmocniej doceniają niższe koszty eksploatacji oraz przywileje, z których można korzystać poruszając się po mieście samochodem z zieloną tablicą rejestracyjną.

Zielone tablice rejestracyjne / nieznane / Kuba Brzeziński