Dziennik Gazeta Prawana logo

Już testują czwarte, zielone światło STOP. Montują je w przednim zderzaku

Zielone światło STOP
<p>Zielone światło STOP</p>/Materiały prasowe
Słowacy testują czwarte światło STOP, adresowane do pieszych. Ma ono kolor zielony i montowane jest w przednim zderzaku. Kształtem przypomina listwę świetlną. Docelowo nowe rozwiązanie zostanie zamontowane w 3000 pojazdów, od osobówek po autobusy kursujące w transporcie publicznym.

Od lat na całym świecie podejmowane są wszelkiego typu działania zmierzające do ograniczenia liczby wypadków z udziałem pieszych. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, każdego roku na drogach całego świata ginie 1,3 mln osób, a 50 mln odnosi obrażenia. Do 2030 r. trwa ogłoszony w 2021 r. program ograniczenia liczby wypadków drogowych o 50 proc. W Polsce w 2021 r. wypadki z udziałem pieszych stanowiły ok. 21 proc. łącznej liczby wypadków drogowych. Poza wymiarem tragedii ofiar i ich rodzin, wypadki drogowe niosą także konkretne skutki gospodarcze. Aby to zobrazować – Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podała informację, że w 2018 r. koszty wypadków i kolizji wyniosły 56,6 mld zł. W 2021 r. było to 39,3 mld zł.

Pomysłów na poprawę bezpieczeństwa pieszych jest wiele – od zaostrzania kar za łamanie przepisów drogowych po wprowadzanie stref ograniczania prędkości. Równolegle realizowane są rozwiązania techniczne, związane z konstrukcją projektowanych samochodów. To m.in. poduszki powietrzne dla pieszego czy unoszące się w momencie wypadku maski pojazdów. Ich podstawowym celem jest złagodzenie skutków potrącenia.

Słowacja testuje zielone światło STOP

Obecnie na Słowacji testowane jest kolejne udogodnienie – czwarte światło stop, adresowane wyłącznie do pieszych. Ma ono kolor zielony i montowane jest w przednim zderzaku. Kształtem przypomina listwę świetlną. Zasada działania jest prosta – naciśnięcie pedału hamulca powoduje rozświetlenie nie tylko świateł z tyłu pojazdu, ale także z przodu. W założeniu ma to ułatwić przewidywanie manewrów innych uczestników ruchu drogowego.

Sam pomysł stosowania dodatkowego oświetlenia z przodu pojazdu ma już blisko 60 lat. Jego produkcję zaproponowała firma Rohm and Haas, a efekty pracy można było zobaczyć w samochodzie Bricklin SV-1 (produkcja 1974-1975). Na rynku można dostrzec różne inicjatywy dotyczące montażu tego typu oświetlenia, jednakże na Słowacji realizowany jest pilotażowy program montażu oświetlenia na szeroką skalę. W całym 2021 r. na ulicach Słowacji wydarzyło się 888 wypadków z udziałem pieszych, w których zginęło 55 osób. W okresie od 1 stycznia do 31 października br. liczba wypadków z udziałem pieszych wyniosła 772, a liczba ofiar śmiertelnych – 47.

zielone-swiatlo-stop-37618976.jpg
Zielone światło STOP

Nowe rozwiązanie ma poprawić bezpieczeństwo pieszych

Badania nad skutecznością "zielonego stopu" prowadzone są w Kraju Trenczyńskim. Projekt jest efektem współpracy politechniki w Żylinie, prywatnego biznesu (firmy Lumaco) i przychylności trenczyńskiego samorządu. Światło stop docelowo zostanie zamontowane w 3000 pojazdów, od osobówek po autobusy kursujące w transporcie publicznym.

Motywacje samorządu do wzięcia udziału w projekcie tłumaczy Lenka Kukučková z wydziału prasowego magistratu. Wskazuje ona, iż Kraj Trenczyński znany jest jako Zielony Region - region przyjazny środowisku skupia w sobie także innowacyjność. Władze chwalą się także tym, że kraj ten po raz kolejny otrzymał miano najbardziej transparentnego regionu Słowacji w rankingu słowackiego oddziału Transparency International. Urzędniczka dodaje, że decyzja o zaangażowaniu w projekt była naturalną konsekwencją polityki samorządu, który nie tylko udostępnił swoje drogi, ale także flotę pojazdów. Są to pojazdy wchodzące w skład służby drogowej oraz pojazdy komunikacji publicznej.

Zielone światło STOP już działa w samochodach 

Dodatkowe światło zamontowano w ponad 100 samochodach osobowych, dostawczych i ciężarowych zarządu dróg, a także łącznie ok. 400 autobusów operatorów autobusowych SAD Trenčín i SAD Prievidza. Wykonują one przewozy w ramach lokalnej i dalekobieżnej komunikacji autobusowej. Nowinkę technologiczną założono także w kilku autach samorządowych.

Zaplecze naukowo-badawcze realizuje Wydział komunikacji, ekonomii transportu i łączności Uniwersytetu Żylińskiego. Dr Eva Nedeliaková wskazuje, iż celem badań jest odpowiedź na pytanie dotyczące tego, czy przednie światło hamowania ma realny potencjał do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Dodaje, iż przedmiotem badania objęci są nie tylko sami kierowcy, którzy jeżdżą autami z dodatkowym światłem, ale także inni uczestnicy ruchu drogowego (pozostali kierowców, ale i rowerzyści, a przede wszystkim piesi).

Badania rozpoczęto niespełna dwa miesiące temu, a ich przewidywany czas trwania to co najmniej dziewięć miesięcy – do końca czerwca 2023 r.

zielone-swiatlo-stop-37618981.jpg
Zielone światło STOP

Zielone światło STOP jak pasy bezpieczeństwa

Efektem prowadzonych badań ma być raport, w którym zostanie jasno stwierdzone, czy przednie światło hamowania zmniejszy niepewność innych uczestników ruchu drogowego, którzy w przypadku kierowców wykonują manewr lewoskrętu, a w przypadku pieszych – przechodzą przez pasy. Urządzenie ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo ruchu drogowego. Poniekąd efektem ubocznym będzie upłynnienie ruchu, pozwala bowiem przewidywać manewry wcześniej.

Jeżeli projekt powiedzie się, raport trafi do Parlamentu Europejskiego w celu dostosowania unijnych przepisów, które umożliwią dołożenie takiego światła, są to niezbędne kwestie homologacyjne. Jeśli pomysł wydaje się obecnie nieprawdopodobny, warto pamiętać, że niegdyś egzotyczne były pasy bezpieczeństwa. Na przykład zapinanie pasów bezpieczeństwa na tylnych siedzeniach wprowadzono w Polsce dopiero w 1991 r.

zielone-swiatlo-stop-37618973.jpg
Zielone światło STOP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Dominik Hejj, doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce. Analityk polityki węgierskiej. Autor książki „Węgry na nowo
Dominik Héjj
Doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce. Analityk polityki węgierskiej. Autor książki „Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJuż testują czwarte, zielone światło STOP. Montują je w przednim zderzaku »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj