Dziennik Gazeta Prawana logo

Kia Polska oskarżona przez UOKiK. Zmowa cenowa importera z dilerami aut

7 września 2022, 12:10
[aktualizacja 12 września 2022, 13:20]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kia ProCeed GT z silnikiem 1.6 T-GDI (204 KM) i dwusprzęgłową skrzynią 7DCT
<p>Kia Polska oskarżona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów o udział w zmowie cenowej. Firma może dostać karę w wysokości 10 proc. rocznych obrotów, a menedżerowie do 2 mln zł</p>/Sebastian Kościółek
Kia Polska usłyszała zarzuty od UOKiK. W sprawę jest zamieszanych sześciu menedżerów oraz dziesięciu dilerów koreańskiej marki. W grę wchodzi podział rynku i zmowy cenowe. Potencjalni klienci mogli mieć problemy z wyborem sprzedawcy i uzyskaniem tańszej oferty. Oskarżonym grożą ogromne kary.

Kia Polska trafiła pod lupę prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego. Spółka jest oficjalnym importerem samochodów koreańskiej marki Kia. Urząd od wielu miesięcy prowadził dochodzenie w sprawie niedozwolonych praktyk stosowanych przez spółkę.

Jak dotąd zarzuty usłyszało sześciu menedżerów pracujących u importera i dilerów. W sprawę jest zamieszanych dziesięciu dilerów Kia sprzedających samochody na terenie Polski.

Co na to koreańska marka? powiedziała dziennik.pl Monika Krzesk, PR menager Kia Polska.

Kia Polska w zmowie z dilerami samochodów. Jakie były ustalenia?

UOKiK prowadził postępowanie w tej spawie już od wielu miesięcy. W trakcie przeszukań w spółce importera znaleziono dowody, że pracownicy tej firmy w zmowie z dilerami mogli zawrzeć porozumienie ograniczające konkurencję.

Zdaniem prezesa UOKiK przedsiębiorcy podzielili rynek w taki sposób, że poszczególne dealerzy sprzedawali samochody tylko tym klientom, którzy mieszkają lub prowadzą działalność gospodarczą najbliżej ich salonu. Jeśli do dealera zgłosił się klient z innego regionu, był odsyłany do innego sprzedawcy.

Jeśli klient nie podał skąd pochodzi, przekazywano mu informację, żeby udał się do dilera znajdującego się najbliżej miejsca zamieszkania lub potwierdził, że dany salon sprzedaży jest najbliższym.

Kia Polska oskarżona przez UOKiK, dowody w sprawie i mechanizm działania

Materiały zebrane przez UOKiK potwierdzają, że dilerzy w porozumieniu z importerem (Kia Polska) ustalali ceny oferowane klientom. Poszczególne salony prowadząc korespondencję z klientami wskazywały na jednolity charakter cen w całej sieci sprzedaży oraz odgórnie zdefiniowane grupy rabatowe, ustalane przez spółkę Kia Polska. Jednocześnie sprzedawcy w salonach informowali klientów, że z tego powodu nie ma możliwości zwiększania rabatu.

Informacje zdobyte przez UOKiK potwierdzają, że Kia Polska mogła pilnować, aby ustalenia dotyczące podziału rynku cen były przestrzegane. Wychodzi na to, że mogli to robić również sami dealerzy, którzy informowali importera oraz inne salony pozostające w zmowie o zbyt niskiej cenie sprzedaży lub marży konkurencyjnych oddziałów.

Kia Polska oskarżona przez UOKiK, jak długo trwała zmowa cenowa?

W toku postępowania okazało się, że proceder w sieci dilerskiej Kia trwał od wielu lat.

- Mamy dowody, że co najmniej od 2013 r. sprzedaż samochodów marki KIA mogła być prowadzona niezgodnie z prawem. Potencjalni klienci mogli zostać pozbawieni możliwości swobodnego wyboru sprzedawcy, który przedstawi im najlepszą ofertę cenową. Postawiłem zarzuty zarówno przedsiębiorcom, jak i menadżerom, którzy bezpośrednio mogli odpowiadać za ustalenia – powiedział Tomasz Chróstny, szef UOKiK

Kia Polska pod lupą UOKiK, lista oskarżonych o zmowę cenową

Zarzuty usłyszały osoby zarządzające w spółkach Kia Polska, a także po stronie dilerów: AS Motors Classic, Landcar, Marvel, Wrobud. Postępowanie jest prowadzone wobec następujących przedsiębiorców:

  • Kia Polska,
  • AS Motors Classic z Warszawy,
  • Autotechnika Woźniak z Piły,
  • Gam z Wrocławia,
  • Landcar ze Starowej Góry,
  • Marvel z Łodzi,
  • Auto-Centrum I.M. Patecki z Krakowa,
  • Autocentrum Patecki z Krakowa,
  • Wadowscy z Krakowa,
  • Wrobud z Wrocławia,
  • Lee Motors z Komornik.

Kia Polska oskarżona przez UOKiK, jakie kary?

Za stosowanie powyższych praktyk ograniczających swobodę konkurencji przedsiębiorcy mogą dostać karę w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu. Na menadżerów mogą zostać nałożone sankcje do 2 mln zł. UOKiK przewiduje możliwość uniknięcia dotkliwych sankcji w ramach programu łagodzenia kar (leniency).

- poinformował UOKiK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj