30 km/h to ograniczenie prędkości, które miałoby obowiązywać na obszarach mieszkalnych oraz obszarach, gdzie jest duża liczba rowerzystów i pieszych – wyjaśniają posłowie Parlamentu Europejskiego. Powód? W przyjętym przez PE projekcie rezolucji czytamy, że rocznie na drogach UE ginie niemal 23 tys. osób, a około 120 tys. zostaje poważnie rannych.
– – tłumaczą pomysłodawcy reformy.
Z najnowszych danych wynika, że najbezpieczniej na drogach jest w Szwecji (18 ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców). Średnia UE to 42 ofiary śmiertelne na milion mieszkańców. Z kolei najwyższy wskaźnik śmiertelności w 2020 roku odnotowała Rumunia – tam na milion ludzi zginęło 85 osób.
W Polsce było 65 zabitych na milion mieszkańców (zanotowano 15 proc. spadek wobec 2019 roku).
Ograniczenie do 30 km/h w terenie zabudowanym
W ocenie posłów PE nadmierna prędkość jest odpowiedzialna za około 30 proc. śmiertelnych wypadków drogowych. Stąd Komisja Europejska powinna zarekomendować sposoby stosowania bezpiecznych ograniczeń prędkości, takich jak maksymalna prędkość 30 km/h na obszarach mieszkalnych oraz tam, gdzie jest duża liczba rowerzystów i pieszych.
- powiedziała Elena Kountoura (Grupa Lewicy w Parlamencie Europejskim), odpowiedzialna za koordynowanie prac nad rezolucją. Jaj zdaniem realne jest dążenie do zmniejszenia o połowę liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych do 2030 roku, jeżeli UE i państwa członkowskie zobowiążą się do poprawy bezpieczeństwa na drogach, w połączeniu z silną wolą polityczną i wystarczającym finansowaniem.
wyliczyła Kountoura.
Ograniczenie do 30 km/h - dlaczego?
powiedział dziennik.pl Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego. wyjaśnił przedstawiciel ITS. Wskazał przy okazji, że 30 km/h to również średnia prędkość samochodów, które poruszają się po zakorkowanym centrum Warszawy.
Alkohol za kierownicą i zero tolerancji
Parlamentarzyści domagają się również wprowadzenia zerowej tolerancji dla jazdy pod wpływem alkoholu. Pijani kierowcy przyczyniają się do ok. 25 proc. wszystkich śmiertelnych wypadków drogowych.
powiedziała dziennik.pl Magda Zglińska, reprezentująca operatora systemu Yanosik. - oceniła
Ograniczenie do 30 km/h to nie wszystko, koniec telefonów za kierownicą
Także przeglądanie (i pisanie) SMS, poczty czy portali społecznościowych za kierownicą może zostać ukrócone. PE proponuje wprowadzenie "trybu bezpiecznej jazdy" w smartfonach – tym sposobem chcą ograniczyć rozpraszanie uwagi kierowców podczas jazdy.
Z kolei kierowcy kupujący samochody o najwyższych standardach bezpieczeństwa (w domyśle nowe auta) mogliby korzystać z ulg podatkowych i atrakcyjnych pakietów ubezpieczeniowych.
Parlament Europejski chce również większych inwestycji w infrastrukturę drogową, a pieniądze na poprawę bezpieczeństwa miałby trafić do stref o największej liczbie wypadków. Skąd wziąć na to miliardy? Posłowie PE wzywają państwa członkowskie do utworzenia Krajowych Funduszy Bezpieczeństwa Drogowego, które pieniądze z mandatów karnych przeznaczałyby na projekty związane z bezpieczeństwem ruchu drogowego.
Wreszcie posłowie domagają się również od Komisji Europejskiej utworzenia europejskiej agencji transportu drogowego, która wspierałaby zrównoważony, bezpieczny i inteligentny transport drogowy.