Samochody używane z USA lub Kanady coraz częściej pojawiają się na polskich drogach i w ogłoszeniach internetowych. Nad Wisłą jeździ już ponad 230 tys. aut sprowadzonych z Ameryki Północnej, a przeszło połowa z nich była poważnie rozbita – wynika z najnowszego raportu CARFAX Europe, firmy zajmującej się sprawdzaniem historii pojazdów.
– wylicza Marcel Rotzoll z CARFAX Europe. podkreśla.
Jak zauważa, problem dotyczy tak uznanych producentów jak BMW, Audi czy Mazda, ale najwyższym ryzykiem obarczone są sprowadzane zza oceanu samochody marki Ford.
wskazuje Rotzoll.
"Pomyłka" w przebiegu
Ford focus z 2017 roku z benzynowym silnikiem 1.0 EcoBoost i przebiegiem zaledwie 52 tys. km na liczniku młody samochód, niski przebieg, zapowiada się ciekawie. Jednak raport z przeszłości tego auta nie wygląda już tak zachęcająco.
wyjaśnia.
Szkoda całkowita, wycofany z ruchu
Większy problem polega jednak na tym, że focus brał udział w poważnym wypadku. Uszkodzona została cała przednia część pojazdu. Tak poważnie, że ubezpieczyciel zadeklarował szkodę całkowitą, a organ rejestrujący w Alabamie "przyznał" focusowi tytuł "salvage". Dlatego w USA pojazd nie byłby już dopuszczony do ruchu.
Jak zauważa ekspert, handlarze ukrywając historię oferowanego auta grają nieuczciwie – sprzedają faktycznie kiepski samochód za wyższą cenę. Kupujący traci pieniądze przy transakcji i później czekają go wydatki na naprawy, a nawet poważne ryzyko, że samochód nie będzie nadawać się do jazdy.
– skwitował ekspert.