Policja w środę 14 sierpnia rusza na drogi by kontrolować prędkość pojazdów w terenie zabudowanym i poza nim. Ta akcja rozpocznie pięciodniowy ogólnopolski maraton drogówki, który potrawa przez cały przedłużony weekend do niedzieli 18 sierpnia (do godz. 22). W pierwszym dniu trasy będzie patrolować ponad 5 tys. funkcjonariuszy. Takiej samej liczby mundurowych kierowcy powinni spodziewać się także podczas powrotów z weekendu.

– Wakacyjne statystyki są lepsze niż przed rokiem, ale obawiam się, że długi weekend może te dane wywrócić do góry nogami – powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – Jednak od początku roku niestety odnotowujemy więcej ofiar śmiertelnych i wynika to przede wszystkim z nadmiernej prędkości. To prędkość generuje najwięcej tragedii drogowych. Finały tych zdarzeń są częściej, niż to bywało w poprzednich latach, śmiertelne – podkreślił policjant.

Dlatego też mundurowi w czasie akcji będą nastawieni na egzekwowanie przestrzegania obowiązujących ograniczeń prędkości. Dodatkowe patrole pojawią się także m.in. w okolicach przejść dla pieszych, przejazdów dla rowerzystów oraz skrzyżowań. A spotkanie z drogówką może zakończyć się nie tylko wysokim mandatem i punktami karnymi.

Rekord zatrzymanych praw jazdy

Z najnowszych statystyk KGP, do których dotarł dziennik.pl wynika, że od początku 2019 roku nastąpił radykalny wzrost liczby zatrzymanych praw jazdy za tzw. 50+. Do tej pory dokument utraciło ponad 28,5 tys. osób. To niemal 60 proc. więcej niż rok wcześniej (18,2 tys. w 2018 roku).

– Ten wzrost jest ogromny, jednak my nie czyhamy na to, żeby komuś zatrzymywać prawo jazdy, kierowcy tak naprawdę często sami się o to proszą ocenił  Kobryś.

Przypominamy, że kiedy drogówka przyłapie kierowcę w terenie zabudowanym za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h, wówczas mundurowi zatrzymają prawo jazdy na 3 miesiące.

– Zaplanowane działania mają charakter prewencyjny. Jednak kierujący, którzy nie będą stosować się do ograniczeń prędkości, a szczególnie ci, którzy będą tę prędkość rażąco przekraczać, muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Nie ma mowy o pouczeniu dla osób drastycznie naruszających przepisy ruchu drogowego. Tacy kierowcy zostaną przez policję szybko sprowadzeni na ziemię – zapowiedział przedstawiciel KGP i dodał, że akcja jest realizowana wspólnie z organizacją TISPOL. A to oznacza, że polscy policjanci włączą się w działania prowadzone na drogach całej Unii Europejskiej.

Nieoznakowane radiowozy nie stygną

Do egzekwowania przepisowej jazdy będzie wykorzystywany cały sprzęt, jakim dysponuje policja – w szczególności laserowe mierniki z wizualizacją. Na drogi wyjadą oczywiście specgrupy "SPEED" m.in. w 31 najnowszych nieoznakowanych BMW 330i xDrive Gran Turismo z wideorejstratorami. Do akcji na Śląsku ruszą też superszybkie radiowozy Kia Stinger. Nie jest wykluczone, że nad głównymi szlakami komunikacyjnymi pojawi się śmigłowiec.

– Impulsywne reakcje za kierownicą często generują niebezpieczne sytuacje na drodze. Warto więc odpowiednio się przygotować i być na bieżąco z tym co dzieje się na trasie. Po otrzymaniu ostrzeżenia o wypadku czy kontroli prędkości kierowca wie czego się spodziewać. Nie ma też odruchu gwałtownego hamowania, a niestety często taki się pojawia nawet pomimo jazdy z dozwoloną prędkością. Kierowca wiedząc co może spotkać go na trasie z wyprzedzeniem przygotowuje się do odpowiednich manewrów, a także zwraca większą uwagę na prędkość z jaką się porusza – powiedziała dziennik.pl Magda Zglińska, Yanosik. – Ostrożności nigdy za wiele. Zdrowy rozsądek to podstawa za kierownicą, nie tylko podczas akcji przeprowadzanych przez policję, ale również na co dzień – dodała.

Nie kierujesz, ale pożałujesz. Odpowiesz za przestępstwo

– Przestrzegamy też tych, którzy myślą, że jazda na tzw. podwójnym gadzie jest dobrym pomysłem. Oprócz wysokiej odpowiedzialności karnej za ten czyn istnieje jeszcze odpowiedzialność moralna samego kierującego. Przypominam, że pasażerowie i inni uczestnicy ruchu drogowego mogą i powinni zareagować na widok takiego kierowcy – powiedział Kobryś.

Szczególnie, że policja notuje ciągły wzrost liczby ujawnionych kierujących pod wpływem alkoholu. Od początku 2019 roku złapano już ponad 69 tys. osób, które prowadziły po kilku głębszych to prawie 5 tys. więcej w porównaniu do analogicznego okresu 2018 roku.

– A osoby, które świadomie udostępniają takiemu kierującemu swój pojazd odpowiedzą prawnie tak samo, jakby tym pojazdem kierowały w stanie nietrzeźwości. Mam na myśli pomocnictwo w przestępstwie – wskazał.

Jak powiedział Kobryś, przy całej tej mobilizacji policji nie chodzi o nabijanie statystyk i wystawienie jak największej liczby mandatów, lecz o bezpieczeństwo i edukację.

– Cały czas staramy się dotrzeć do świadomości kierowców. Tabele czy porównania nie zawsze przemawiają do wyobraźni. Dlatego też do końca wakacji na ponad 2 tys. ekranów Screen Network prezentujemy bieżącą liczbę i lokalizację wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym z ostatniej doby oraz łączną ich liczbę od początku wakacji. Codzienna aktualizacja danych ma na celu zwrócenie uwagi na skalę tragedii, do jakich dochodzi każdego dnia na polskich drogach. Mam nadzieję, że może w ten sposób skłonimy kierowców do opamiętania i zwiększenia bezpieczeństwa – skwitował policjant z KGP.