"Bezpieczny weekend – Boże Ciało" – tak policja nazwała pięciodniową akcję, która potrwa od środy 19 czerwca do niedzieli 23 czerwca (do godz. 22). W pierwszym dniu wyjazdów polskie drogi będzie patrolować ponad 5 tys. funkcjonariuszy. Takiej samej liczby mundurowych kierowcy powinni spodziewać się także podczas powrotów z długiego weekendu.

– Na głównych szlakach komunikacyjnych skupimy się na upłynnianiu ruchu, by ludzie mogli spokojnie dojechać na miejsce wypoczynku – powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP. – Nie będzie taryfy ulgowej dla osób drastycznie naruszających przepisy ruchu drogowego. Zwłaszcza, że również 19 czerwca rozpoczynamy działania "Bezpieczne Wakacje", które potrwają przez całe lato – podkreślił.

Policjanci szczególną uwagę będą zwracać na przekraczanie prędkości oraz nieprawidłowe zachowania kierowców wobec niechronionych uczestników ruchu drogowego, w szczególności pieszych. Zbadają trzeźwość kierujących oraz sprawdzą stan techniczny pojazdów. A do utemperowania amatorów szybkiej jazdy użyją laserowych mierników prędkości z wizualizacją i nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w wideorejestratory. Do akcji włączą się również patrole na motocyklach. Policja nie wyklucza użycia śmigłowców.

Nowe BMW pierwszy raz na polskich drogach

Co ważne, kierowcy już w najbliższy weekend będą mieli szansę spotkać na drogach pierwsze w historii polskiej policji oznakowane BMW. Jak udało się nam ustalić z 51 sztuk srebrnych "trójek" sedan najnowszej generacji do komend w Olsztynie, Rzeszowie, Radomiu i Białymstoku trafi po 3 nowe oznakowane radiowozy bawarskiej marki.

– Błyskawicznie ostudzimy osoby, które myślą, że droga publiczna to jest tor wyścigowy, a oni są najlepszymi kierowcami na świecie – przestrzegł Kobryś. – Musimy wszyscy pamiętać, że na drogach występują i ci, którzy są jeżdżą dynamicznie, ale i ci, którzy jeżdżą zachowawczo – podkreślił.

Mundurowi będą też mocno nastawieni na odławianie kierowców szalejących w terenie zabudowanym. A kiedy policja przyłapie kierowcę w mieście za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h, wówczas zatrzyma prawo jazdy przynajmniej na 3 miesiące.

Przedstawiciel KGP przypomniał też o zapinaniu pasów bezpieczeństwa – nie tylko przez kierowcę i pasażera z przodu, ale też podróżujących na tylnej kanapie. Dlatego mundurowi będą przyglądać się wszystkim osobom w kontrolowanym aucie. Sprawdzą też, czy najmłodsi pasażerowie są przewożeni w specjalnych fotelikach.

Za jazdę samochodem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa kierowcy grozi 100 zł mandatu i 2 punkty karne. Pasażer naraża się na 100 zł grzywny, dodatkowo policjant może ukarać kierowcę mandatem 100 zł za to, że nie dopilnował zapięcia pasów przez osoby z nim podróżujące. Dlatego, jeśli samochodem będzie podróżować pięciu ludzi i nikt nie zapnie pasów wówczas w najłagodniejszym przypadku taka jazda może zakończyć się karą sięgającą 600 zł. Za przewożenie dziecka bez specjalnego fotelika kierującemu grozi 6 punktów karnych i mandat do 150 zł.

A o skuteczności akcji organizowanych przez policję może świadczyć badanie przeprowadzone przez Yanosika.

– Aktywność funkcjonariuszy podczas organizowanych przez policję akcji znacznie wzrasta. Potwierdzają to nie tylko obserwacje kierowców, ale także statystyki pochodzące z systemu Yanosik. Porównując akcję "Prędkość" z 17 czerwca do poprzedniego, "zwykłego" poniedziałku okazało się, że liczba potwierdzonych zgłoszeń o kontroli prędkości wzrosła o ponad 30 proc. – komentuje Julia Rachwalska, Yanosik. – Warto jednak zachować ostrożność nie tylko podczas wzmożonych działań policji. Zdrowy rozsądek to podstawa za kierownicą zarówno na co dzień, jak i od święta – skwitowała.