Dziennik Gazeta Prawana logo

Karetka na sygnale wiozła organy, a kierowcy blokowali jej drogę. Policjant z KGP: Kilka osób się zdziwi

29 lipca 2019, 10:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Karetka na sygnale wiozła organy, a kierowcy blokowali jej drogę. Policjant z KGP: Kilka osób się zdziwi
YouTube
Karetka na sygnale – wioząca organy lub tkanki do przeszczepu – była blokowana na krajowej siódemce. Teraz kierowców czekają konsekwencje. "Może przez portfel uda się dotrzeć do rozumu" – powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Karetka transplantacyjna, pędząca na sygnale, musiała walczyć z czasem i... kierowcami blokującymi jej przejazd na drodze krajowej nr 7 między Radomiem a Warszawą. Film, na którym zarejestrowano całą sytuację, został opublikowany w serwisie YouTube.

Pierwsze było czarne BMW – prowadzący to auto, mając za sobą ambulans, nie zjechał na prawy pas, mimo iż miał miejsce. Przejazdu ustąpił po zakończeniu wyprzedzania trzech ciężarówek (między tirami były duże luki). Po chwili na nagraniu pojawia się kolejne BMW, wstrzymujące karetkę. Jego szofer zwolnił drogę dopiero wtedy, kiedy jadący prawym pasem policjant w oznakowanym radiowozie BMW, wymachując ręką, zmusił go do przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego.

– powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Czarne Audi było kolejnym, które odebrało karetce cenne sekundy w drodze do celu. Kierowca tego pojazdu zamiast błyskawicznie zwolnić lewy pas i zjechać na prawy (na nagraniu widać duże odstępy między autami) uparcie przeciągał wyprzedzanie.

Jednak najgorszy okazał się kierowca białej furgonetki – ten kompletnie zlekceważył sygnały karetki. Prowadzący ambulans wreszcie zdecydował się wyprzedzić zawalidrogę lewym pasem, który był całkowicie wolny.

– zauważył Kobryś. – skwitował policjant z KGP.

Twórcy kanału "STOP CHAM", piętnującego niewłaściwe zachowania kierowców, poinformowali, że – na wniosek policji – udostępnili mundurowym nagranie z widocznymi tablicami rejestracyjnymi. Właściciel firmy, do której należy biały bus widoczny na nagraniach zapowiedział, że wyciągnie konsekwencje wobec kierowcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj