Zniesienie sankcji za brak prawa jazdy przy sobie, likwidacja karty pojazdu i nalepki kontrolnej, możliwość zachowania przez nowego właściciela pojazdu numeru rejestracyjnego z dotychczasowym wyznacznikiem terytorialnym, czasowa rejestracja oraz nadanie wydrukom z systemu CEPiK rangi dokumentu, co w ma umożliwić rejestrację pojazdu przez internet – takie udogodnienia obejmuje tzw. pakiet deregulacyjny i jak się okazuje kierowcy z niecierpliwością oczekują ich wprowadzenia.
– powiedział dziennik.pl Piotr Liroy-Marzec, szef Kola Poselskiego Wolność i Skuteczni.
Wygląda na to, że poselskie dokręcanie śruby przynosi oczekiwane skutki. O zaawansowaniu prac nad poszczególnymi rozwiązaniami właśnie poinformował resort cyfryzacji.
powiedział Karol Okoński, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.
Urzędnik potwierdził dodatkowo, że ministerialny dokument uwzględnia również likwidację nalepki kontrolnej, wprowadzenie możliwości rejestracji on-line pojazdów nowych przez dilerów samochodowych, a raportowi generowanemu z Centralnej Ewidencji Pojazdów nadano rangę dokumentu potwierdzającego dane zgromadzone w tej bazie.
Bez prawa jazdy jeszcze w 2019 roku?
Wiadomo też, że założenia projektu były konsultowane m.in. z policją, a kolejnym etapem będzie skierowanie dokumentu do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji. Kiedy kierowcy mogą spodziewać się wejścia w życie poszczególnych zmian?
– poinformował Okoński i przy okazji stwierdził, że ministerstwo nie wyklucza zgłoszenia do pakietu nowych propozycji na etapie dalszych uzgodnień, jeśli będą one służyły wprowadzeniu kolejnych ułatwień.
Policja już gotowa
wyjaśnił dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
To oznacza, że policja jest już dziś gotowa na wprowadzenie przepisów pozwalających na kierowanie bez blankietu prawa jazdy w kieszeni. Z naszych ustaleń wynika, że obecnie nie wszystkie służby zajmujące się kontrolą ruchu drogowego nie mają dostępu do Rejestru Dowodów Osobistych.
Obecnie za brak dokumentu prawa jazdy przy kontroli drogówka może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 50 zł. Jednak problem może nie być sam mandat, a niemożliwość dalszego kierowania pojazdem - jeśli nie mamy kogoś, kto mógłby dalej prowadzić samochód.