Policjanci ruchu drogowego w czwartek 14 marca do 22.00 będą prowadzić w całym kraju ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne pod nazwą "Pasy". Na drogach pojawi się nawet 5 tys. funkcjonariuszy. 

– To pierwsza tego typu akcja w tym roku i również pierwsza realizowana wspólnie z organizacją TISPOL. A to oznacza, że polscy policjanci włączą się w działania prowadzone na drogach całej Unii Europejskiej – wyjaśnił dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Policjant przypomniał, że jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa znacznie zwiększa ryzyko poważnych obrażeń nie tylko w czasie wypadku, ale też w trakcie kolizji czy nawet gwałtownego hamowania. A obowiązek zapinania pasów dotyczy nie tylko kierowcy i pasażera z przodu, ale też podróżujących na tylnej kanapie. Dlatego mundurowi będą przyglądać się wszystkim osobom w kontrolowanym aucie. Sprawdzą też, czy najmłodsi pasażerowie są przewożeni w specjalnych fotelikach.

 – W chwili zderzenia pojazdu z przeszkodą, na osoby będące wewnątrz pojazdu działa ogromna siła bezwładności, która powoduje, że człowiek przez moment ma "masę zderzeniową" wynoszącą nawet kilka ton – powiedział i podkreślił, że równie ważne jest aby pasy zapinali także pasażerowie jadący z tyłu.

– Nie jest trudno sobie wyobrazić, co się stanie w razie niebezpiecznej sytuacji. Człowiek siedzący z tyłu, który nie zapiął pasów może swoim ciałem zranić lub nawet zabić osobę jadącą przed nim. Prawidłowo zapięte pasy bezpieczeństwa zmniejszają ryzyko utraty życia – wyjaśnił Kobryś.

A jak powinny być zapięte pasy bezpieczeństwa? – Muszą przylegać płasko do ciała i powinny być napięte. Dolna taśma powinna opinać biodra jak najniżej w stosunku do brzucha, a część górna pasa powinna przebiegać nad środkiem barku – wytłumaczył policjant z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Z najnowszych policyjnych statystyk wynika, że od stycznia do połowy marca 2019 roku funkcjonariusze ujawnili prawie 59 tys. przypadków jazdy bez zapiętych pasów bezpieczeństwa i przewożenia dzieci bez odpowiedniego zabezpieczenia. Przez cały 2018 roku mundurowi wychwycili 280 tys. takich wykroczeń. 

– Świadomość wśród kierowców rośnie, ale mimo to problem ciągle jest poważny – zauważył funkcjonariusz KGP. – Dlatego nie chcemy tylko karać, bo nasza akcja ma również charakter edukacyjny. Policjanci będą starali wzbudzić wśród kierowców refleksję, że jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo.

Pięć osób bez zapiętych pasów?

Przypominamy, że za jazdę samochodem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa kierowcy grozi 100 zł mandatu i 2 punkty karne. Pasażer naraża się na 100 zł grzywny, dodatkowo policjant może ukarać kierowcę mandatem 100 zł za to, że nie dopilnował zapięcia pasów przez osoby z nim podróżujące.

Dlatego, jeśli samochodem będzie podróżować pięciu ludzi i nikt nie zapnie pasów wówczas w najłagodniejszym przypadku taka jazda może zakończyć się karą sięgającą 600 zł. Za przewożenie dziecka bez specjalnego fotelika kierującemu grozi 6 punktów karnych i mandat do 150 zł.

Policjant wypatrzy z daleka

– Więcej policjantów to więcej najnowocześniejszego sprzętu na drogach. W trakcie dzisiejszych działań do egzekwowania od kierowców przestrzegania przepisów będzie wykorzystywany cały sprzęt, jakim dysponuje policja - w szczególności laserowe mierniki z wizualizacją oraz wideorejestratory – zapowiedział Kobryś z KGP.

Wśród wielu nieoznakowanych radiowozów za drogach pojawią się też BMW serii 3 z napędem na cztery koła. Policjanci w bawarskich autach używają wideorejestratorów Videorapid 2a polskiej firmy Zurad – w przypadku kamery zamontowanej z tyłu te urządzenia także "widzą", co w trakcie jazdy robi namierzony kierowca.

Jak rozpoznać nieoznakowane BMW policji?

Eksperci: 70 kg jak 3,5 tony

– Zapinanie pasów bezpieczeństwa zarówno przez kierowcę auta, jak i pasażerów jest niezwykle ważne. Człowiek, który waży 70 kg w momencie zderzenia przy prędkości 50 km/h nabiera takiej energii jakby ważył 3,5 t. Przy takiej sile osoba jadąca bez pasów nie jest w stanie utrzymać swojego ciała bez zapiętych pasów – wyjaśniła dziennik.pl Julia Rachwalska, przedstawicielka operatora systematu Yanosik. – O pasach muszą także pamiętać pasażerowie siedzący z tyłu samochodu. W razie wypadku swoim ciężarem mogą zrobić krzywdę nie tylko sobie, ale także osobom jadącym na przednich siedzeniach auta – dodała.

Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) podkreślił, że pasy bezpieczeństwa są prostym, ale skutecznym urządzeniem dbającym o bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów.

– Zapięte pasy ratują zdrowie i życie, minimalizując ryzyko obrażeń – ich rolą jest absorbowanie sił i przeciążeń działających na ciało w czasie wypadku – powiedział dziennik.pl Krupiński. – A o tym, jak ważną pełnią rolę świadczy fakt, że są skonstruowane w taki sposób, by wytrzymać obciążenie kliku ton. Tyle bowiem waży ciało dorosłego człowieka przy zderzeniu z prędkością 50 km/h – skwitował przedstawiciel ITS.