Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten pomysł na nowy samochód staje się hitem w Polsce, ale uważaj na 10 haczyków

10 września 2018, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Volvo XC40
Volvo XC40/dziennik.pl
2 tys. zł kary za wyjazd za granicę, 500 zł za przewiezienie psa, 100 zł za przekazanie mandatu - to tylko wybrane opłaty dodatkowe związane z długoterminowym wynajmem samochodów. W umowach najmu jest sporo haczyków – ostrzega carsmile.

Długoterminowy najem samochodów, czyli tzw. abonament samochodowy, zyskuje dużą popularność, stając się poważną alternatywą do zakupu aut na własność. Umożliwia on korzystanie z nowego samochodu bez angażowania własnych oszczędności, ograniczając wydatki związane z użytkowaniem pojazdu do miesięcznego czynszu. Odpadają więc koszty ubezpieczenia, przeglądów czy zakupu i wymiany opon.

Tak jest w teorii. Z praktyką bywa jednak różnie. Analitycy carsmile przeanalizowali dostępne na rynku umowy długoterminowego najmu samochodów. Znaleźli 10 elementów, na które szczególnie powinniśmy uważać decydując się na abonament samochodowy.

1. Odstąpienie od umowy

Podpisując umowę wynajmu samochodu, na przykład na 3 lata, nie myślimy zwykle o tym, że możemy być zmuszeni od niej odstąpić przed upływem zadeklarowanego okresu. Ponieważ w życiu mogą zdarzyć się nieprzewidywalne sytuacje, warto dokładnie sprawdzić, co stanie się, gdy zechcemy auto wcześniej zwrócić.

ostrzega Adam Todorowski, odpowiedzialny za treść umów i regulaminów w carsmile.

Firma wynajmująca może też pobrać dodatkową opłatę za aneksowanie umowy najmu w celu skrócenia czasu jej obowiązywania. Przykładowa stawka za aneks, jaką analitycy carsmile znaleźli w umowie jednej z firm, to 600 złotych.

– podpowiada Todorowski. Zdarzają się bowiem zapisy mówiące, że skrócenie umowy może nastąpić "na zasadach uzgodnionych z wynajmującym" bez określenia tych zasad z góry.

W przypadku abonamentów obejmujących ubezpieczenie samochodu, trzeba dodatkowo sprawdzić, co stanie się z polisą na wypadek rezygnacji. Istnieje bowiem ryzyko, że za "niewykorzystany" okres polisy też będziemy musieli zapłacić.

2. Za co faktycznie płacimy

Na rynku wynajmu samochodów działa coraz więcej firm, które konkurują ze sobą ofertą i robią wszystko żeby u nich abonament wychodził najtaniej. Można to osiągnąć proponując auta słabiej wyposażone, albo ograniczając zakres usługi. Brak jednolitych standardów prezentacji oferty, jak ma to miejsce np. w kredytach bankowych, utrudnia użytkownikom porównanie cen.

ostrzega przedstawiciel carsmile. Inne elementy to obowiązkowe przeglądy i serwisy oraz zakup i przechowywanie opon. Czasem zdarza się też tak, że w opisie oferty znajduje się informacja o pokrywaniu kosztów napraw przez firmę wynajmującą. W praktyce są to jednak tylko te naprawy, które wynikają z gwarancji. Wystarczy, ze pojawi się konieczność wymiany sprzęgła, żebyśmy musieli pokryć z własnych pieniędzy wydatek kilku tysięcy złotych w autoryzowanym serwisie.

– podkreśla Adam Todorowski. dodaje.

3. Limit kilometrów

Standardem w umowach najmu jest limitowanie liczby kilometrów, które można pokonać rocznie w cenie abonamentu. Może to być np. 20 tys. km. Przekroczenie limitu powoduje naliczenie dodatkowej opłaty, wynoszącej np. 60 gr za kilometr. Limitu nie mają firmy, w których stawka kilometrowa jest elementem abonamentu.

4. Z wkładem własnym czy bez?

Długoterminowy wynajem samochodów to alternatywa do zakupu auta na własność. Jest to więc rozwiązanie dla osób, które albo nie chcą angażować w zakup samochodu własnych pieniędzy, albo po prostu nie mają wolnej gotówki. Wiele firm wymaga jednak wpłaty własnej, wynoszącej 5 czy 10 proc.. Warto więc o to zapytać od razu. Co więcej, porównując cenniki abonamentu w różnych firmach, trzeba sprawdzić, jak ten abonent jest kalkulowany, bo jeśli w jednej firmie mamy opcję z wkładem własnym, a w innej bez, to przedstawiane nam oferty są nieporównywalne. Przykładowy koszt wynajmu na 3 lata Fiata 500 to 761 zł plus 24 groszy za kilometr przy wpłacie własnej wynoszącej 5 000 zł. Jeżeli nie chcemy wpłacać własnych środków stawka wyniesie 922 zł plus 24 gr za kilometr.

5. Zmiana ceny

Trudno to sobie być może wyobrazić, ale niektóre firmy wynajmujące zastrzegają sobie w umowie prawo do… zmiany wysokości abonamentu. Zabezpieczają się w ten sposób przed sytuacją, w której cena samochodu, który muszą dla nas kupić, wzrosłaby u dealera pomiędzy momentem podpisania z nami umowy, a momentem zakupu. Jest to o tyle ryzykowna sytuacja, że na wypadek wzrostu ceny, nie możemy od tak odstąpić od umowy. Pojawia się wówczas koszt opisany w punkcie 1 niniejszego zestawienia.

6. Przewóz zwierząt

– ostrzega Andrzej Todorowski. Choć trudno fakt przewożenia psa najemcy udowodnić, ale kara w takiej sytuacji może wynieść 300 czy 500 zł w zależności od firmy.

7. Palenie tytoniu

Problemem nie będzie za to udowodnienie najemcy, ze w samochodzie palił papierosy. Jeżeli umowa tego zabrania, to trzeba liczyć się z karą w wysokości 250 czy tysiąca złotych. Ciekawą pozycją w cenniku usług dodatkowych może być też kwota 100 zł za… przekazaniem nam mandatu, który wpłynął do firmy, na którą zarejestrowany jest używany przez nas pojazd.

8. Wyjazd za granicę

Firmy wynajmujące samochody nie są zbyt zadowolone, gdy auta opuszczają terytorium Polski, dlatego mają swoje pomysły na to, jak nas do tego zniechęcić. Najczęstszym przypadkiem jest zapis w umowie, że wyjazd za granicę wymaga uprzedniej zgody i to "wyrażonej pisemnie". W przypadku państw spoza UE może się nawet pojawić całkowity zakaz wjazdu do nich. – radzi przedstawiciel carsmile. Trzeba pilnować tego obowiązku, bo kary za nieuzgodniony wyjazd mogą być wysokie, w cenniku jednej z firm jest to kwota 2 tys. zł.

9. Udział w szkodach

Ważnym elementem umowy długoterminowego wynajmu jest też tzw. udział własny w powstałych szkodach. Można zapytać dlaczego, skoro auta są ubezpieczone? Wynika to z faktu, że samochód nie jest naszą własnością, co oznacza, że możemy nie dbać o niego tak, jak o swój pojazd. Jest to sytuacja podobna, do korzystania z auta służbowego. Chodzi np. o dochowanie staranności przy parkowaniu czy też ostrożne otwieranie drzwi na zatłoczonym parkingu. Firmy wynajmujące zabezpieczają się przed "niedbałymi" użytkownikami. Stawki mogą być różne w zależności od firm. Ich wysokość może też zależeć od stopnia uszkodzenia pojazdu. Przykład z jednego z cenników to 800 zł plus VAT przy drobnych uszkodzeniach i 2 tys. zł plus VAT przy kasacji auta lub jego kradzieży.

radzi Adam Todorowski.

10. Używanie auta w celach zarobkowych

Jeżeli wynajmiemy samochód jako konsument, a potem założymy działalność gospodarczą, to może się okazać, że nie będziemy mogli korzystać z naszego pojazdu w celach służbowych. Niektóre firmy wprost tego zabraniają, co może okazać się poważnym problemem w życiu początkującego przedsiębiorcy, np. kierowcy Ubera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj