Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy zbiorowo pozywają Skodę i Audi. Masz taki samochód? Żądaj 30 tys. zł odszkodowania

23 stycznia 2017, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Skoda yeti
Skoda yeti/Skoda
Skoda i Audi - tych dwóch marek należących do koncernu Volkswagen dotyczą pozwy zbiorowe, które 25 stycznia złoży stowarzyszenie StopVW.pl. O sprawie poinformowano też premier Beatę Szydło - dowiedział się dziennik.pl. Chodzi o samochody wyposażone w silniki z "kombinowanym" oprogramowaniem. W Polsce to 140 tysięcy aut.

Skoda i Audi na celowniku prawników - właśnie tych dwóch marek należących do koncernu Volkswagen dotyczą pozwy zbiorowe, które już 25 stycznia złoży stowarzyszenie StopVW.pl. Jak ustalił dziennik.pl w dokumentacji mowa o grupie ok. 100 aut obu marek. A poszkodowanymi są użytkownicy samochodów wyposażonych w silnik Diesla z lat 2008-2015. W przypadku Skody chodzi o modele superb, octavia, yeti i fabia. Audi to A4, Q5, Q3, A6 i A3.

- ujawnia dziennik.pl Jędrzej Chmielewski, prezes StopVW.pl.

To kolejne uderzenie w niemieckiego giganta po tym, jak UOKiK wreszcie wszczął postępowania przeciwko Volkswagen Group Polska.

Pod koniec września 2016 roku informowaliśmy o tym, że stowarzyszenie w imieniu ok. 50 osób złożyło pierwszy w Polsce pozew zbiorowy przeciwko marce Volkswagen. Sprawa dotyczy wprowadzenia na polski rynek pojazdów z systemem manipulującym poziomem emisji spalin. CZYTAJ WIĘCEJ>>

- mówi Chmielewski.

Chmielewski wskazuje, że o powadze sytuacji mogą świadczyć najnowsze wyroki sądów z Niemiec i Hiszpanii. Jak choćby ten z Regensburga z 4 stycznia, nakazujący sprzedawcy dostarczenie nowego pojazdu pochodzącego z aktualnie produkowanej serii zgodnej z normą Euro 6. Pozywający kierowca ma natomiast zwrócić swojego seata alhambra dotkniętego skutkami afery - bez konieczności płacenia jakichkolwiek opłat za czas użytkowania pojazdu.

- wyjaśnia szef stowarzyszenia.

Szef stowarzyszenia podkreśla, że ich prawnicy nie poprzestaną na pozwaniu trzech marek należących do VW.

- poinformował nas Jędrzej Chmielewski.

W dokumentacji przesłanej na biurko szefowej rządu przesłano zestawienie informacji, dotyczących wpływu emisji tlenków azotu z wadliwych samochodów na zdrowie i życie ludzi, w tym informacje o opracowaniu polskich naukowców z Zabrza. - cytuje opracowanie Chmielewski.

Z najnowszych danych stowarzyszenia wynika, że do tej pory zgłosiło się do nich ponad 3 tys. osób użytkujących samochody z silnikami, które nie spełniają normy Euro 5 i posiadają oszukańcze oprogramowanie. Stowarzyszenie spodziewa się zebrać do 10 tys. zgłoszeń.

- zapowiedział szef stowarzyszenia.

Aktualizację oprogramowania przewidziano dla silników typu EA189 o pojemności 1,2 l, 1,6 l i 2,0 litrów, operacja trwała ok. pół godziny. W przypadku silnika o pojemności 1,6 l dodatkowo zamontowany zostanie specjalny przepływomierz, co wraz z aktualizacją oprogramowania spowoduje, że cała operacja potrwa około 45 minut.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj