Dziennik Gazeta Prawana logo

Alkolock obowiązkowy w samochodach od 2015? Nowe prawo utknęło w Sejmie

8 września 2014, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Małgorzata Kidawa-Błońska, Elżbieta Bieńkowska, Donald Tusk
Małgorzata Kidawa-Błońska, Elżbieta Bieńkowska, Donald Tusk/KPRM
Premier Donald Tusk zapowiedział, że alcolocki będą obowiązkowe od 2015 roku. Dziennik.pl sprawdził, co dzieje się z propozycją rządu.

O los alkolocków najpierw zapytaliśmy resort infrastruktury. W odpowiedzi odesłał on nas do Ministerstwa Sprawiedliwości, które twierdzi, że:

Od kiedy alcolocki mają trafić do samochodów? - odpowiedziała portalowi dziennik.pl Wioletta Olszewska z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Z podobnymi pytaniami zwróciliśmy się do szefa Komisji Infrastruktury posła Stanisława Żmijana (PO), który przyznał, że na ostatnim posiedzeniu komisji pomysł z wprowadzeniem alkolocków spotkał się z bardzo krytycznym przyjęciem. 

- mówi w rozmowie z portalem dziennik.pl Stanisław Żmijan. 

Polityk rządzącej Platformy Obywatelskiej dodaje, że na temat wprowadzenia alkolocków warto odbyć głębszą dyskusję i nie gorączkować się. studzi emocje Żmijan.

Poseł PO uważa, że do zapowiedzianego przez premiera Tuska terminu wejścia ustawy w życie, czyli 2015 roku, zostało jeszcze cztery miesiące i technicznie jest możliwe, by nowe prawo zaczęło działać.

Zdecydowanie mniej optymistyczny w sprawie wprowadzenia od 2015 roku alkolocków jest Jerzy Polaczek, były minister transportu w rządzie PiS, a obecnie członek parlamentarnej Komisji Infrastruktury.

- mówi w rozmowie z portalem dziennik.pl poseł Jerzy Polaczek. 

Jego zdaniem pomysł z wprowadzeniem alkolocków należy wpisać w konwencję wizerunkowych ruchów po tragicznych wypadkach - w tym przypadku akurat po styczniowej tragedii w Kamieniu Pomorskim (w Nowy Rok mężczyzna, u którego stwierdzono dwa promile alkoholu w organizmie, wjechał w grupę pieszych, zabijając sześć osób. CZYTAJ WIĘCEJ). 

- mówi nam Jerzy Polaczek. 

W czerwcu 2014 rząd Donalda Tuska przyjął pakiet rozwiązań, które mają pomóc zwalczyć plagę pijanych kierowców. Przewidziane metody to dożywotnia utrata prawa jazdy, obowiązkowy alkock w samochodzie, wyższe kary finansowe i publikowanie danych skazanych. Była tam też mowa o alkoholowej recydywie za kierownicą. Od tej pory temat ucichł. Być może gdyby nowe pomysły wprowadzono zdecydowanie szybciej nie doszłoby do tragicznego wypadku pod Wejherowem, gdzie pijany kierowca, który zabił ciężarną matkę i dziecko, był już skazany za jazdę na podwójnym gazie - CZYTAJ WIĘCEJ.

ZOBACZ: Tusk przedstawił zmiany w prawie drogowym. Szybciej stracisz prawo jazdy >>>

CZYTAJ TAKŻE: Nie będzie alkomatu w każdym aucie? Resort Bieńkowskiej wbrew Tuskowi >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj