Dziennik Gazeta Prawana logo

Tańsza naprawa samochodu? Niezależne warsztaty boją się szantażu

19 marca 2013, 07:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tańsza naprawa samochodu? Niezależne warsztaty boją się szantażu
Media
Po batalii o dostęp do informacji o naprawach mechanicznych i lakierniczych tzw. niezależne warsztaty wraz z producentami części zamiennych zaczynają batalię o dostęp do tajników systemów telematycznych.

Występują one powszechnie w autach klasy premium, a dzięki nim auta informują kierowców i producentów nie tylko o wypadkach, lecz także o awariach. Niezależni producenci zyskali pierwszego sojusznika. Parlament Europejski zasugerował Komisji Europejskiej konieczność otwarcia systemów operacyjnych aut. – To tylko początek długiej drogi. Projekt trafił do konsultacji wewnętrznych i zainteresowane strony mają przedstawić swoje racje – mówi Alfred Franke, szef Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych, działającego w ramach FIGIEFA, międzynarodowej organizacji o takim samym profilu. Ta organizacja wraz z kilkoma innymi, w tym m.in. ze stowarzyszeniem dilerów CECRA, zawiązały międzynarodowy alians pod nazwą AFCAR.

Według nich systemy telematyczne są ważne, bo drogą satelitarną producent czyta dane z komputera pojazdu oraz kasuje zapisane błędy lub aktualizuje oprogramowanie. Tyle że mogą też stanowić zagrożenie dla istnienia zasad wolnej konkurencji, a nawet mogą być narzędziem szantażu dilerów ze strony o potężniejszych koncernów. W razie niestosowania się do procedur koncernów będą one mogły zwyczajnie wyrzucić daną stację serwisową z systemu, a pojazdy kierować do innych placówek. Obawiają się także sytuacji, w której kierowca otrzyma informację: awaria, jedź do ASO „X”, gdy bliżej będzie warsztat niezależny, z którego wolałby skorzystać. Ale system może na to nie pozwolić, a informację o rodzaju awarii będzie miał tylko wybrany przez koncern serwis.

uważa Alfred Franke.

Producenci samochodów już zapowiadają, że nie zamierzają oddawać w tym zakresie pola.

tłumaczy Jakub Faryś, szef Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, grupującego producentów samochodów, które jest afiliowane przy europejskim związku ACEA.

Według niego lepiej, by obsługą systemów zajmowali się uprawnieni do tego diagności. Zwłaszcza że oprócz bezpieczeństwa eksploatacji auta po naprawie ważne jest też, by ten samochód nie został uszkodzony w trakcie naprawy.

Eksperci przypominają, że podobna argumentacja była stosowana już w przeszłości przez koncerny w odniesieniu do części mechanicznych i karoserii pojazdów. Niezależne warsztaty i producenci części wywalczyli w końcu prawo dostępu do informacji dotyczących sposobów naprawiania pojazdów, a poza autoryzowane przez koncerny stacje naprawcze wyprowadzono nawet przeglądy okresowe aut na gwarancji. Dzięki temu część kierowców płaci obecnie mniej za naprawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj