Podróże po Europie, które odbył w ciągu dwóch lat Tomasz Połeć jako Główny Inspektor Transportu Drogowego kosztowały 100 tys. zł - donosi Super Exspress.

W opinii bulwarówki były szef GITD osiem razy podróżował do Turcji na "obrady komitetu do spraw współpracy bliźniaczej" - te wyjazdy miały kosztować kilkadziesiąt tysięcy zł. Tabloid wypomina też trzydniowy pobyt w Madrycie za 8 tys. zł.

Tomasz Połeć został zdymisjonowany na początku stycznia 2016 roku - na wniosek ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka odwołała go premier Beata Szydło.

Obecnie pełniącym obowiązki Głównego Inspektora Transportu Drogowego jest Alvin Gajadhur, czyli dotychczasowy rzecznik prasowy Inspekcji.

Gajadhur komentując doniesienia gazety stwierdził, że w ciągu 13 lat pracy w GITD ani razu nie był za granicą i nie będzie jeździć. - Szef GITD jest od pracy w kraju. Od wyjazdów zagranicznych i udziału w konferencjach są eksperci GITD, Biuro Spraw Międzynarodowych - powiedział pełniący obowiązki Głównego Inspektora Transportu Drogowego.

Tomasz Połeć szefował GITD od 2007 roku, a stopień generała przyznano mu na prośbę ministra transportu Sławomira Nowaka.